Ukraina a ataki w Iranie. "Rosja gra na czas, skorzysta z wymyku"
- Ukraina schodzi na dalszy plan. Dla Rosjan atak na Iran jest pretekstem, żeby przedstawić Amerykanów, jako partnerów niewiarygodnych, jako ludzi, którzy nie negocjują w dobrej wierze - powiedział Zbigniew Parafianowicz w wydaniu specjalnym programu WP "Żeby Wiedzieć" po ataku USA i Izraela na Iran. - Rosjanie skorzystają z wymyku - przyznał publicysta i dziennikarz Wirtualnej Polski.
- Miedwiediew, stwierdził, że "poznaliśmy prawdziwą twarz peacemakera", czyli Trumpa i dodał, że negocjacje w Genewie prowadzone w Iranie były tak naprawdę przykrywką do tego, żeby przygotowywać się do wojny. Krótko mówiąc: powiedział wprost to, jakie są intencje Rosji w negocjacjach z Ukrainą - tłumaczył Parafianowicz.
Gość Pawła Pawłowskiego w programie "Żeby Wiedzieć" stwierdził, że Rosja stosuje negocjacjonizm, "po prostu grając na czas po to, żeby wykończyć Ukraińców i partnerów międzynarodowych, przedłużając kolejne etapy negocjacji".
Rozmowy pokojowe z Ukrainą a sytuacja w Iranie
Jak dodał publicysta WP, nawet z technicznego punktu widzenia planowane rozmowy z Ukraińcami mogą być niemożliwe, ponieważ do Zjednoczonych Emiratów Arabskich najprawdopodobniej nie będzie można dolecieć ze względu na wygaszanie ruchu lotniczego w regionie.
- Rosjanie mogą potraktować sytuację na Bliskim Wschodzie jako powód do tego, żeby się na rozmowach nie pojawić, a te miały się odbyć w przyszłym tygodniu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Także już choćby to jest powód do tego, żeby nie kontynuować negocjacji. I najprawdopodobniej Rosjanie z tego wymyku skorzystają - przyznał Zbigniew Parafianowicz.
- Rosjanie nie rozmawiają z Ukraińcami w dobrej wierze, nie negocjują porozumienia pokojowego, tylko stosują wspomniany przeze mnie negocjacjonizm - podsumował dziennikarz Wirtualnej Polski.