zamach (strona 16 z 225)

Zamach na Dugina. "W basztach Kremla coś się dzieje"
WIDEO

Zamach na Dugina. "W basztach Kremla coś się dzieje"

Informacje o zamachu na Darię Duginę, o tym, co dzieje się na Krymie, muszą docierać do Rosjan. Co się teraz dzieje w Moskwie, co się dzieje na Kremlu? - pytał Patrycjusz Wyżga, prowadzący program "Newsroom" WP, swojego gościa Wojciecha Konończuka, wicedyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich. - Myślę, że dzisiaj Rosja żyje jednak głównie tym zamachem, w którym miał zginąć Aleksander Dugin, a zginęła jego córka. Jak wiemy, rosyjskie służby powiedziały, że za tym zamachem stoją Ukraińcy, chociaż jest to całkowicie wydumana teoria. Szukałbym raczej rozwiązania zagadki tego, co się wydarzyło w sobotę, w pewnych wewnątrzrosyjskich sprawach. Prawdopodobnie więc ten rzekomo przeprowadzony przez stronę ukraińską zamach posłuży stronie rosyjskiej jako pretekst do tego, aby rozpętać kolejną falę nienawiści w mediach, ale także, jeśli dojdzie do rosyjskich zmasowanych ataków na cele w Ukrainie, to będzie to uzasadniane tym, że jest to zemsta za próbę zamordowania Dugina i zabójstwo jego córki - stwierdził Konończuk. - Ataki ukraińskie na Krym spowodowały odpływ turystów, widzieliśmy te kolejki do Mostu Krymskiego, co zachwiało poczuciem bezpieczeństwa mieszkańców tego półwyspu i turystów. Był to też swoisty blamaż dla służb rosyjskich - mówił gość programu "Newsroom" WP. - Rosja próbuje pokazywać społeczeństwu, że mimo tego, iż trwa "specjalna operacja wojskowa", to życie toczy się normalnie. Mimo zmasowanych sankcji zachodnich, Kreml próbuje robić dobrą minę do złej gry i pokazywać własnemu społeczeństwu: nic się nie dzieje, przetrwamy, jeśli ktoś ustąpi, jeśli ktoś ulegnie, to będzie to Ukraina i Zachód, a nie my, bo wiadomo, że Rosja nigdy się nie poddaje i zawsze walczy do końca - stwierdził. - Czy podobnych aktów, jak próba zamachu na Dugina, będzie więcej? - dopytywał prowadzący program "Newsroom". - Tak. Jest to jeden z pierwszych publicznych wyrazów tego, że wewnątrz elity, która rządzi Rosją, coś się dzieje - przyznał wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. - Dzisiaj zajmowanie się układem sił wewnątrz tej szeroko pojętej rosyjskiej elity, tych baszt Kremla, jak się czasem określa ten układ sił w Rosji, zdiagnozowanie tego, co się tam dzieje, jest niemożliwe. Zobaczymy, jaki będzie tego efekt, natomiast wszelkie niestabilności w ramach elity, która Rosją rządzi, są dla nas, dla Ukrainy, czymś pozytywnym - dodał Konończuk.
Violetta Baran Violetta Baran
Putin weźmie odwet za córkę Dugina? Ekspert: raczej nie. Chyba, że o tym nie wiedział
WIDEO

Putin weźmie odwet za córkę Dugina? Ekspert: raczej nie. Chyba, że o tym nie wiedział

W zamachu w Rosji zginęła córka "mózgu Putina" - Daria Dugin. Jak ten fakt wykorzysta rosyjska propaganda? - Strona rosyjska dąży do tego, by zatuszować przyczyny tego zamachu. Stąd pojawiają się informacje, że z jednej strony mogły za nim stać służby brytyjskie, z drugiej, że stoi za tym Kijów - stwierdził w programie "Tłit" w WP Michał Marek z Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa, ekspert w dziedzinie dezinformacji z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy celem zamachu była córka Dugina, czy on sam. Obie wersje są prawdopodobne, ale możemy przypuszczać, że on sam. Najbardziej prawdopodobną wersją jest też to, że to środowiska zbliżone do Kremla odpowiadają za ten zamach i rosyjskie ośrodki propagandowe starają się zatuszować tę wersję poprzez różne narracje. Jedna z mocniej eksponowanych wersji dotyczy rzekomej ukraińskiej odpowiedzialności za ten zamach. Rosjanie zapowiadają odpowiedź, ataki rakietowe na Kijów, na cały obszar Ukrainy. Należy to rozumieć jako działania z zakresu propagandowego. Warto przypomnieć, jak Rosjanie grozili wcześniej uderzeniem odwetowym, jeśli Ukraińcy zaatakują cele na Krymie. Jak widzimy, do takiej reakcji nie doszło - dodał. Jakie znaczenie dla rosyjskiej maszyny propagandowej ma Aleksander Dugin? - W tym momencie nie jest już osobą, która odgrywa jakąś bardzo ważną rolę. On wykonał swoje zadania znacznie wcześniej, uważany jest za jednego z ideologów, którzy formowali neoimperialne rosyjskie idee wpajane Rosjanom, które legły teraz u podstaw tej wojny. Tak samo jego córka, warto tu podkreślić, że nie była to osoba oderwana od tej machiny propagandowej Kremla, jej wypowiedzi również niejednokrotnie służyły eksponowaniu pewnych narracji. Najczęściej takich czysto ukraińskich, gdzie dochodziło do dehumanizacji Ukraińców, do deprecjonowania Ukrainy. Na pewno Dugin jest postacią szeroko kojarzoną przez rosyjskie społeczeństwo i choć nie ma wpływu na politykę Rosji, to jest powszechnie znany - dodał. Jak zamach na Darię Dugin wpłynie na Putina? Czy to go rozjuszy? - Raczej nie. Wydaje mi się, że Putin miał informację i był świadomy, że takiego rodzaju działania będą mieć miejsce. Myślę, że było to pogodzone z najwyższym kierownictwem - odparł Michał Marek. - Jeśli tak nie było, to Putin może doprowadzić do działań odwetowych, ale raczej wewnątrz Kremla, wewnątrz swoich środowisk - dodał.
Violetta Baran Violetta Baran
Był zamach na prezydenta Rosji? "Putin nie miałby szans"
WIDEO

Był zamach na prezydenta Rosji? "Putin nie miałby szans"

- Toczy się wojna informacyjna między Rosją a Ukrainą. Jedna i druga strona podaje informacje, które są trudne, albo wręcz niemożliwe do zweryfikowania - mówił w programie "Newsroom" WP płk Andrzej Derlatka. Mateusz Ratajczak pytał o informacje ukraińskiego wywiadu, według którego już po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę przeprowadzono nieudany zamach na Władimira Putina. Były szef Agencji Wywiadu ocenił, że w obecnej sytuacji nie można wykluczyć, że rzeczywiście ktoś mógł chcieć zabić rosyjskiego prezydenta. Jak mówił, Putin "ma potężnych wrogów", zwłaszcza wśród separatystów czeczeńskich, z którymi Rosja prowadziła wojnę. Płk Derlatka zaznaczył, że aby zamach na osobę tak dobrze ochranianą jak Putin mógł się udać, spełniony musi być jeden warunek. - To, co powiem, jest może sensacyjne, ale w swoim czasie miałem okazję korzystać z konsultacji ze specjalistami ze Stanów Zjednoczonych na temat ochrony przed zamachami (…) Amerykanie dysponowali pełną bazą głośnych zamachów dokonanych na przestrzeni kilkudziesięciu lat w różnych państwach. Konkluzja jest jedna: w przypadku profesjonalnego działania nie ma obrony. Każdy może być obiektem zamachu i zamach może być przeprowadzony - oświadczył gość WP. - Jeśli zamach byłby robiony przez specjalistów, to myślę, że Putin by się nie obronił, nie maiłby na to szans - dodał pułkownik.
Maciej Zubel Maciej Zubel