torowisko

Próbował zepchnąć 17-latka na torowisko. Niepokojące nagranie z metra w Warszawie
WIDEO

Próbował zepchnąć 17-latka na torowisko. Niepokojące nagranie z metra w Warszawie

Niebezpieczne zdarzenie w warszawskim metrze. Policja udostępniła nagranie z kamer monitoringu na stacji Dworzec Wileński, gdzie w pewnym momencie doszło do szarpaniny dwóch mężczyzn, a jeden z nich prawie wylądował na torach. W trakcie incydentu na peronie znajdował się policjant, zmierzający akurat na służbę. Po usłyszeniu krzyków świadków natychmiast podjął interwencję i obezwładnił napastnika. Okazało się, że 47-latek próbował z premedytacją zepchnąć 17-latka na torowisko. "Na niebezpieczną sytuację w metrze na Dworcu Wileńskim zareagował policjant stołecznego Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców, który był w drodze na służbę. Funkcjonariusz zaalarmowany krzykiem pasażerów obezwładnił pijanego 47-latka, który próbował zepchnąć na torowisko 17-latka. Zatrzymany mężczyzna w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Praga Północ usłyszał zarzut karny i trafił pod dozór policji. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności" - brzmi komunikat. Alkomat wykazał, że 47-latek miał w wydychanym powietrzu 1,30 promila. Został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań. Na podstawie zebranych materiałów prokurator przedstawił 47-latkowi zarzut narażenia 17-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia lub wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Utknęła między rogatkami. Pociąg pędził prosto na nią
WIDEO

Utknęła między rogatkami. Pociąg pędził prosto na nią

Kierująca osobówką myślała, że zdąży przed zamknięciem się rogatek. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło pod koniec listopada na przejeździe kolejowym w Wągrowcu na Wielkopolsce. Policja udostępniła nagranie świadka dopiero teraz, który uchwycił moment, jak kobieta za kierownicą toyoty ignoruje sygnalizację świetlną i wjeżdża na przejazd. Wówczas dochodzi do zamknięcia się lewych rogatek, co daje kierującej jeszcze możliwość ucieczki, jednak 40-latka cofa, zamiast jechać do przodu, przez co w następstwie nie ma szans opuścić przejazd bez wyłamania rogatek. "Kierująca samochodem marki Toyota, zignorowała sygnalizator informujący o opuszczaniu zapór i wjechała na przejazd. Szczęśliwie na tym przejeździe nie doszło do kolidowania z pociągiem. Maszynista szynobusu zgodnie z procedurą wyhamował skład i zjechał z przejazdu. Kierującej postawiono zarzut stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym przez naruszenie zakazu wjazdu na przejazd kolejowy za sygnalizator przy sygnale czerwonym, a następnie zatrzymanie pojazdu na przejeździe. Kierująca otrzymała 3 tys. złotych mandatu karnego i 15 punktów karnych" - przekazała policja w oświadczeniu. Policja apeluje do kierowców, szczególnie w okresie świątecznym, że pośpiech nie popłaca, a tego typu sytuacje mogą się skończyć nie tylko śmiercią kierowcy, ale i podróżujących wraz z nim. Do tego, jeśli już utkniemy między rogatkami, należy kontynuować jazdę, by zjechać z torowiska, nawet jeśli miałoby to oznaczać wyłamanie zapory, ponieważ nie każdy pociąg zatrzyma się na czas.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki