Groźny incydent na kolei. Powołano specjalną komisję
PKP PLK powołały specjalną komisję, która ma zbadać sprawę uszkodzenia odcinka linii kolejowej nr 7, na trasie Lublin - Warszawa. Sprawę zgłosił nad ranem maszynista. Po zdarzeniu ruch odbywa się po jednym torze.
W niedzielę (16 listopada) o godz. 7:39 maszynista pociągu jadącego przez Życzyn, obok stacji PKP Mika, zauważył uszkodzone torowisko i natychmiast zgłosił to służbom. Jak podała policja, w pociągu było dwóch pasażerów oraz kilku członków obsługi. Nikt nie odniósł obrażeń. Na miejsce skierowano służby, w tym patrol policji.
Uszkodzony tor na linii kolejowej nr 7
- Doszło do uszkodzenia szyny na linii kolejowej nr 7 - poinformowała dla TVN24 Rusłana Krzemińska, rzeczniczka prasowa PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK).
Jak dodała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, doszło do niewielkiego odłamania fragmentu torów. To spowodowało zatrzymanie pociągu i konieczność ograniczenia przepustowości. Ruch kolejowy w tym rejonie odbywa się po jednym torze. Krzemińska zaapelowała do pasażerów o cierpliwość. - Czekamy na informację pracujących na miejscu służb - tłumaczy.
Scena jak z filmu akcji. Moment brawurowego ataku w powietrzu
Na miejscu działają służby odpowiedzialne za zabezpieczenie infrastruktury i ustalenie zakresu uszkodzeń, ale też policja i prokuratura. Jak poinformowała w TVN24 rzecznik, PLK powołały też do sprawy wewnętrzną komisję.
To odcinek ważnej linii kolejowej nr 7 łączącej Warszawę z przejściem granicznym w Dorohusku. Trasą kursują składy Kolei Mazowieckich oraz pociągi w kierunku Lublina, Chełma i dalej na Ukrainę. Ograniczenie ruchu może oznaczać korekty rozkładu i zmiany w mijankach.
Źródło: TVN24, WP Wiadomości