stany zjednoczone (strona 51 z 80)

WIDEO

Mecz Iran - USA. Pogłoski o groźbach wobec irańskich piłkarzy

Po meczu ze Stanami Zjednoczonymi Iran pożegnał się z mundialem. Ten mecz oraz spotkanie z reprezentacją Anglii był pełny politycznych podtekstów, o czym w rozmowie z Agnieszką Kopacz-Domańską mówiła Jagoda Grondecka, iranistka oraz publicystka "Krytyki Politycznej". - Wielka Brytania miała niechlubny dla Irańczyków udział w najnowszej historii. Bardzo niewiele meczów rozegrało się między Iranem a USA. Taki mecz był na mundialu we Francji w 1998 r., ale wtedy była inna sytuacja polityczna. To był pierwszy mecz Iranu z USA od rewolucji irańskiej w 1979 r., odkąd relacje między nimi są niemalże wrogie. Wtedy strona irańska była na bardziej koncyliacyjnym kursie. Nie uniknięto drobnych nieporozumień. Irańczycy nie chcieli podejść do Amerykanów, którzy grali w roli gospodarzy. Zaproponowano konsensus, że obie strony będą szły ku sobie. Próbowano nawet rozegrać mecze towarzyskie między Stanami a Iranem, ale zagrano tylko raz w Los Angeles. Strona irańska obawiała się zaprosić Amerykanów do Teheranu. Ten mecz (na tegorocznym mundialu - red.) był bardzo upolityczniony. Kilka akapitów tekstu w konserwatywnym irańskim dzienniku poświęcono na wytłumaczenie Irańczykom, dlaczego reprezentacja przegrała. Wytłumaczenie znaleziono oczywiście w czynnikach zewnętrznych. W tym, że zewnętrzni wrogowie próbowali wywrzeć presję psychologiczną na irańskich piłkarzach. Pisano, że przy stadionie rozpuszczano fakenewsy. Generalnie (Iran uważa - red.), że strona zachodnia stara się mieszać w sprawy Iranu. Po drugie, Irańczycy za sprawą swojej najnowszej historii mają w swoim DNA nieprzepadanie za ingerencją obcych mocarstw w sprawy irańskie. Reżim stara się grać na takiej strunie. Twierdzi, że protesty nie są oddolne, tylko że to znowu ktoś z zewnątrz próbuje Irańczykami manipulować. Ta retoryka się już nie sprawdza. Irańczycy w to nie wierzą - dodała. Przed meczem z USA pojawiły się doniesienia o groźbach tortur, które miały być kierowane wobec irańskich piłkarzy i ich rodzin. -Irańskie władze są znane z wymuszania fałszywych świadectw. Widzieliśmy to w przypadku wielu rodzin uczestników protestów, którzy w obawie o życie własne i kolejnych członków rodziny, twierdziły publicznie, że to władze nie miały z tym (ze śmiercią ich protestujących krewnych - red.) nic wspólnego. Iran zaczął procesy skazujące protestujących i osoby wspierające. Kilka osób zostało skazanych na karę śmierci, kolejne są sądzone. Wśród oskarżonych są irańscy celebryci - dodała Jagoda Grondecka.
Rozmowy o Polsce na szczycie G20. "Dynamika nie sprzyja Rosji"
WIDEO

Rozmowy o Polsce na szczycie G20. "Dynamika nie sprzyja Rosji"

Joe Biden zebrał przywódców NATO obecnych na szczycie G20, by porozmawiać z nimi o sytuacji w Polsce. O znaczenie działań Bidena Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski prof. Katarzynę Pisarską. - Administracja amerykańska wiedzie prym w tym konflikcie - oceniła wykładowczyni Szkoły Głównej Handlowej. - Gdyby nie jasne wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy i te ogromne pakiety pomocowe, które do końca przyszłego roku mają oscylować na kwotę prawie 20 mld dolarów, to Ukraina pewnie byłaby dziś pod okupacją rosyjską. Amerykanie wzięli bezpośrednią odpowiedzialność za konflikt i pomoc Ukrainie. Sami nie są stroną konfliktu, choć pewnie Rosja uważa inaczej - dodała prof. Pisarska. - Czytałam szereg komentarzy z krajów afrykańskich i azjatyckich na temat szczytu G20 i w tych krajach zwracano uwagę, że temat Ukrainy zdominował szczyt. Amerykanie, ale również Brytyjczycy i Francuzi narzucili agendę. Bez ustabilizowania tej wojny, co leży w odpowiedzialności Rosji, nie będzie ani stabilizacji gospodarczej czy w zakresie dostępu do żywności w wielu regionach świata. Nie można też zająć się sprawami ważnymi dla innych krajów - jak zmiany klimatyczne. Dobrze, że doszło do spotkania między prezydentem Bidenem a prezydentem Xi Jingpingiem, gdzie również uspokojono atmosferę sporu chińsko-amerykańskiego. Rosja to obserwuje. Choć nie było tam Putina, tylko Ławrow, to Rosja zdaje sobie sprawę, że dynamika rozmów jej nie sprzyja. Najnowsze ataki są trochę pod publikę rosyjską, żeby pokazać, że Rosja ma kontrolę i siłę w tej wojnie, ale wiemy, że to nie złamie Ukraińców. Dynamika jest po stronie Ukrainy i ważne jest, żebyśmy w odpowiedziach na takie sytuacje (wybuch w Przewodowie - red.) postępowali tak, by nie zaszkodzić sprawie ukraińskiej, a raczej pomóc - podkreśliła przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Rosja uznana za kraj terrorystyczny? W jednym przypadku ma to największy sens
WIDEO

Rosja uznana za kraj terrorystyczny? W jednym przypadku ma to największy sens

Rosja nie została wykluczona ze szczytu G20, pomimo głosów sprzeciwu. - To nasza optyka, optyka Zachodu. Optyka państw kluczowych dla G20, czyli Indii, Chin i nawet Indonezji, jest zupełnie inna. Te państwa chcą widzieć Rosję w formacie G20, uważają ją za ważnego partnera międzynarodowego, który jest równowagą dla Zachodu. Mają szerokie interesy z Rosją. Musiałoby się wydarzyć coś bardzo dramatycznego, czego sobie nie życzymy, czyli np. użycie broni nuklearnej. Być może część państw południa jednak zdecydowałoby się wtedy obrać wyraźną stronę w tym konflikcie. Na razie Indie i Chiny takich apetytów nie mają. Nie można mieć złudzeń co do Chin, one pozostaną bliskim sojusznikiem Rosji. Powinniśmy się cieszyć, że Chiny nie wspierają Rosji militarnie. Klęska Rosji na froncie ukraińskim jest nie po myśli Chin - oceniła prof. Katarzyna Pisarska w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski. - Jest tam rozmowa o umocnieniu Rosji, bo jej osłabienie osłabi chińskie marzenia o zniszczeniu międzynarodowej dominacji amerykańskiej. Chiny nie mogą tego zrobić bez współpracy z Rosją - mówiła wykładowczyni Szkoły Głównej Handlowej. - Ukraina nawoływała, by uznać Rosję za kraj terrorystyczny. Czy jest to możliwe? - To się już dzieje. Można to zrobić w ramach różnych forów, mogłaby to zrobić Unia Europejska. Na razie poszczególne państwa uznają Rosję za kraj terrorystyczny. Zrobiła to Republika Czeska, zrobiły to państwa bałtyckie, Polska również może uznać Rosję za kraj terrorystyczny i pewnie tak należy zrobić. Najważniejszym państwem są tu Stany Zjednoczone. Odbywa się tu bardzo silna kampania Ukraińców skierowana do Kongresu, by Rosję za takie państwo uznać. To ogranicza możliwość współpracy z takim państwem, ale też zwiększa skuteczność egzekwowania sankcji przez firmy i podmioty prywatne. Z punktu widzenia Ukrainy i świata Rosja jest państwem terrorystycznym. Wykorzystuje rakiety, by zastraszyć ludność cywilną, łamie konwencje. Jest państwem terrorystycznym, ale uznawanie tego oficjalnie ma sens, gdy robią to państwa, które mogą z tego wyciągnąć konsekwencje, a takim państwem są USA - dodała przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki