Nowy spot Patryka Jakiego wywołał kontrowersje. Tak się tłumaczy
"Miałem zginąć w masie, nie znaczyć nic" - mówi Patryk Jaki w najnowszym spocie. - To była kwestia przeznaczenia, sformułowania, które nie ja wymyśliłem. Ktoś chciał mi przypiąć łatkę człowieka, który wychował się pod blokiem, miał nie znaczyć nic. Zaatakowało mnie pewne medium: "Gdzie on polityki? Nie nadaje się". Zacząłem się bronić, bo mam silne przekonanie, że nie ma znaczenia, gdzie się wychowałeś - czy pochodzisz z apartamentowca czy z bloków. Wszyscy w Polsce powinni mieć równe prawa - tłumaczył w programie "Tłit".