siergiej ławrow (strona 6 z 13)

Niepokojące słowa premiera o Rosji. "Jesteśmy następni w kolejce"
WIDEO

Niepokojące słowa premiera o Rosji. "Jesteśmy następni w kolejce"

Premier Mateusz Morawiecki w komentarzu dla "Super Expressu" napisał, że "jeśli padnie Kijów, Rosja skieruje agresję na Polskę". Na ile prawdopodobny jest upadek ukraińskiej stolicy? Michał Wróblewski pytał o to w programie "Tłit" wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego. - Myślę, że to prawdopodobieństwo jest dzisiaj bardzo małe. Rosja z pewnością na to liczyła, wierząc w celowo zakłamywane dane wywiadowcze, które miały uspokoić Putina. W tych systemach totalitarnych oszukiwanie zwierzchników jest naturalnym mechanizmem - ocenił Paweł Jabłoński. - To, że Rosji się nie udało wcale nie znaczy, że Rosja została już ostatecznie pokonana. Rosja wciąż jest bardzo silnym państwem, ma siłę liczebną. Dlatego tak ważna jest konsekwencja po stronie sojuszników Ukrainy, bo Ukraina jest poddawana ogromnemu cierpieniu. Jeżeli my dzisiaj jako Zachód pozwolimy, by Rosja odwróciła losy wojny na swoją korzyść i tę wojnę wygrała, to rzeczywiście jesteśmy następni w kolejce - przyznał wiceszef polskiej dyplomacji. Dopytywany o możliwe wykluczenie Rosji z Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (szef rosyjskiego MSZ nie zostanie wpuszczony do Polski na spotkanie członków OBWE), odpowiedział: - Można doprowadzić do jej maksymalnej izolacji. Absolutnie niewykluczone jest to, że dojdzie do usuwania, wykluczania czy zawieszania w takich organizacjach jak OBWE. Na razie nie ma jednomyślności - przyznał wiceszef polskiej dyplomacji.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Rozmowy o Polsce na szczycie G20. "Dynamika nie sprzyja Rosji"
WIDEO

Rozmowy o Polsce na szczycie G20. "Dynamika nie sprzyja Rosji"

Joe Biden zebrał przywódców NATO obecnych na szczycie G20, by porozmawiać z nimi o sytuacji w Polsce. O znaczenie działań Bidena Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski prof. Katarzynę Pisarską. - Administracja amerykańska wiedzie prym w tym konflikcie - oceniła wykładowczyni Szkoły Głównej Handlowej. - Gdyby nie jasne wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy i te ogromne pakiety pomocowe, które do końca przyszłego roku mają oscylować na kwotę prawie 20 mld dolarów, to Ukraina pewnie byłaby dziś pod okupacją rosyjską. Amerykanie wzięli bezpośrednią odpowiedzialność za konflikt i pomoc Ukrainie. Sami nie są stroną konfliktu, choć pewnie Rosja uważa inaczej - dodała prof. Pisarska. - Czytałam szereg komentarzy z krajów afrykańskich i azjatyckich na temat szczytu G20 i w tych krajach zwracano uwagę, że temat Ukrainy zdominował szczyt. Amerykanie, ale również Brytyjczycy i Francuzi narzucili agendę. Bez ustabilizowania tej wojny, co leży w odpowiedzialności Rosji, nie będzie ani stabilizacji gospodarczej czy w zakresie dostępu do żywności w wielu regionach świata. Nie można też zająć się sprawami ważnymi dla innych krajów - jak zmiany klimatyczne. Dobrze, że doszło do spotkania między prezydentem Bidenem a prezydentem Xi Jingpingiem, gdzie również uspokojono atmosferę sporu chińsko-amerykańskiego. Rosja to obserwuje. Choć nie było tam Putina, tylko Ławrow, to Rosja zdaje sobie sprawę, że dynamika rozmów jej nie sprzyja. Najnowsze ataki są trochę pod publikę rosyjską, żeby pokazać, że Rosja ma kontrolę i siłę w tej wojnie, ale wiemy, że to nie złamie Ukraińców. Dynamika jest po stronie Ukrainy i ważne jest, żebyśmy w odpowiedziach na takie sytuacje (wybuch w Przewodowie - red.) postępowali tak, by nie zaszkodzić sprawie ukraińskiej, a raczej pomóc - podkreśliła przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Nagła ucieczka Ławrowa. "Źle się stało, że tam był"
WIDEO

Nagła ucieczka Ławrowa. "Źle się stało, że tam był"

Gdy na Ukrainę spadały dziesiątki rakiet, szczyt G20 na Bali opuszczał Siergiej Ławrow. - Ławrowa tam w ogóle nie powinno być - powiedział w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski Robert Pszczel, były szef Biura Informacyjnego NATO w Moskwie. - W ogóle Rosja nie powinna być zaproszona. Część z tych państw zajmuje ostrożne stanowisko i stara się maksymalnie nie wypowiadać. Czasem to widzimy przy okazji głosowań w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, ale nawet tam zdecydowana większość państw potępia tę wojnę. Źle się stało, że tam był. A, że wyjechał, to z tym samym mieliśmy do czynienia na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, kiedy bardzo szybko opuścił te gremia. Przedstawiciel reżimu Rosji wiedział, że nie usłyszy nic miłego. To, że Putin nie przyjechał na to spotkanie (G20 - red.), to również z tego powodu. Wielkich korzyści by nie odniósł. Rosja nawet takie spotkania będzie starała się wykorzystywać do dezinformacji. W Bali Ławrow zaczął nagle opowiadać, że to Ukraina nie chce pokoju, że Ukraina jest agresorem i tym podobne bzdury. Musimy ciągle przypominać o tej rzeczywistości, jaka jest. Rosja powinna zakończyć tę wojnę natychmiast. Zginęło dwóch obywateli polskich. Za to jest tylko i wyłącznie odpowiedzialna Rosja. Trzeba zrobić wszystko, by uniemożliwić Rosji stanowienie zagrożenia dla Ukrainy oraz innych państw, w tym także dla Polski - dodał gość Agnieszki Kopacz-Domańskiej.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki