Trwa proces ws. ataku na Komorowskiego. B. prezydent: czułem się zagrożony
Remigiusz D. miał wybiec z tłumu, ominąć umundurowanych policjantów, następnie próbował uderzyć prezydenta lewą ręką, w której trzymał foliową torbę. Tak napisano w akcie oskarżenia. Trwa właśnie proces oskarżonego o czynną napaść na prezydenta Bronisława Komorowskiego i naruszenie nietykalności policjantów 22 maja 2015 r. w Toruniu. Co było w torbie? Żółta koszulka z wizerunkiem płodu i napisem "Ratuj mnie" oraz adresem antyaborcyjnej strony internetowej. W drugiej ręce mężczyzna miał ulotki i zdjęcia płodów po aborcji. Oskarżony i obrońca wnieśli o uniewinnienie.