rosja (strona 235 z 380)

Spółka paliwowa za 3 zł? "Bałabym się, że będą ludzie z kałasznikowami za mną biegali"
5:58

Spółka paliwowa za 3 zł? "Bałabym się, że będą ludzie z kałasznikowami za mną biegali"

Dziennikarze Wirtualnej Polski ustalili, że kontrahentem Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie została spółka należąca do Rosjan i powiązana z Gazpromem. Rosjanie za 3 zł sprzedali wart kilkaset mln zł biznes powiązanym z nimi Polakom. Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska w programie "Tłit" mówiła, że sama by się nie odważyła na taki zakup. - Bałabym się, że potem będę miała ludzi z kałasznikowami, którzy będą za mną biegali - mówiła. Podkreśliła, że cała transakcja była "czynnością dla pozoru". Ma też uwagi do kroków MSWiA. - Ja się zastanawiam, czy jakaś ochrona kontrwywiadowcza w tej sprawie zafunkcjonowała, czy ktoś się rzeczywiście tym zainteresował, że to są osoby, które po pierwsze od lat są związane z firmą rosyjską, po drugie wiadomo, że są "słupami" i że dalej będą prowadzić biznes, z którego w jakiś sposób zyski będą przekazywane Rosjanom - mówiła. Żukowska ma też uwagi, jak resort zachowałby się, gdyby sprawa dotyczyła miasta, którym nie rządzi prezydent z Koalicji Obywatelskiej. Według niej władze MSWiA podeszły do sprawy "minimalistycznie". - Chciałabym, żeby ministerstwo przemyślało, jakie też wysyła komunikat na zewnątrz, komunikat do Rosji, do Rosjan, bo ten komunikat w tej chwili brzmi, że można w Polsce robić, jak się jest Rosjaninem, interesy na słupa i tym samym omijać sankcje, ośmieszając tym samym całą instytucję sankcji - mówiła. Dodała, że według niej nie powinno być w tej sprawie dymisji.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Adam Zygiel Adam Zygiel
Rosjanie wstępują do armii. "Niezrozumiała motywacja"
9:16

Rosjanie wstępują do armii. "Niezrozumiała motywacja"

Według ukraińskich szacunków tylko w 2024 roku armia wyeliminowała z walki około 430 tys. Rosjan. - Uważam, że rosyjskie straty przedstawione przez Ukraińców są realne. One praktycznie całkowicie są udokumentowane filmowo, ponieważ większość działań, zarówno lotnictwa, dronów, jak i działań artylerii, jest nagrywana. W czasie rzeczywistym możemy obserwować to, jak giną rosyjscy żołnierze — komentuje w programie "Newsroom WP" kmdr. por. rez. Maksymilian Dura z portalu defence24.pl. Podkreśla, że w ubiegłym roku Rosjanie ponieśli półtora raza większa straty w porównaniu z pierwszymi latami wojny. - W ciągu jednego miesiąca Ukraińcy potrafią wyeliminować ponad 40 tys. rosyjskich żołnierzy. To jest więcej niż w czasie dziesięcioletniej wojny w Afganistanie — wskazuje. Dura zastrzega, że mowa tu zarówno o zabitych, jak i rannych, którzy nie są w stanie powrócić do walki. Tymczasem według gościa WP "większość z tych żołnierzy, którzy są w Ukrainie, idą tam jako ochotnicy". - Motywacja tych ludzi jest kompletnie niezrozumiała — ocenia. Dura przytacza przykład 18-letniego Rosjanina, który chwalił się na blogu, że wstępuje do armii, aby "uciąć głowy kilku Ukraińcom". Zginął po kilkunastu dniach na froncie. - Jeżeli ktoś takie motywacje ogłasza w internecie, to w normalnym, cywilizowanym kraju taka osoba nie zostałaby wzięta do armii. Natomiast w Rosji tacy ludzie są do armii przyjmowani — mówi wojskowy. - Nie możemy oceniać Rosjan naszymi kategoriami, bo oni myślą zupełnie inaczej — podsumowuje.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Maciej Zubel Maciej Zubel