Burza po materiale o ochronie Jarosława Kaczyńskiego. Radosław Fogiel mówi o pogróżkach
W programie "Czarno na białym" w TVN24 został wyemitowany reportaż o ochronie Jarosława Kaczyńskiego, wicepremiera do spraw bezpieczeństwa i prezesa PiS. Jak wynika z miesięcznej obserwacji reporterów TVN24 i tvn24.pl, nawet czterdziestu policjantów na dobę oraz zespół ochroniarzy z prywatnej firmy stale pilnuje domu Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Ten materiał nikogo nie dotknął, bo jesteśmy przyzwyczajeni do rozmaitych ataków, do tego, że jest dla niektórych czymś dziwnym, że dbamy o bezpieczeństwo liderów naszej partii - przekonywał. Jak dodał, "niestety jest to program, który sugeruje, że fakt ochrony jednego z ważniejszych polityków w Polsce jest czymś złym, a dochodziło w Polsce do sytuacji, które dowodzą, że taka ochrona jest niezbędna". - Listów, anonimów z pogróżkami są na Nowogrodzkiej całe segregatory. Nie ma tygodnia, żeby nie przychodziły groźby, w tym pozbawienia życia. Mamy do czynienia z fałszywymi alarmami bombowymi - wyznał Fogiel. - Niestety, są osoby i środowiska, które się w demokracji nie odnajdują, które każdą najdrobniejszą różnicę zdań od razu uznają za powód do agresji. Niestety, część opozycji bierze w tym szczuciu udział i takie są efekty - stwierdził. Jak podkreślił, "bycie otoczonym ochroną za każdym razem, kiedy się gdzieś idzie, to nie jest komfortowa sytuacja dla osoby chronionej, tylko przykra konieczność".