przejście graniczne (strona 2 z 6)

Zaskakujące odkrycie służb na granicy. Przesyłka skrywała kontrabandę
WIDEO

Zaskakujące odkrycie służb na granicy. Przesyłka skrywała kontrabandę

Nietypowe znalezisko na przejściu medycznym w Medyce na Podkarpaciu. Krajowa Administracja Skarbowa przekazała, że jej funkcjonariusze zapobiegli próbie przemytu przedmiotów wykonanych ze zwierząt, których gatunki są zagrożone wyginięciem. W trakcie zwykłej kontroli w paczce znaleziono torebkę z krokodyla syjamskiego. Natomiast między fotelami schowany był kieł morsa arktycznego. Na zdjęciach udostępnionych przez KAS widać, że oba przedmioty zostały wykonane z niezwykłą precyzyjnością. Boki, uchwyt oraz spód torebki był wykonany ze skóry kolejnego zagrożonego gatunku zwierzęcia tzn. jaszczurek z rodziny waranowatych (łac. Varanus spp.). "W związku z brakiem wymaganych zezwoleń na przywóz tego okazu, powiadomiono prokuratora Prokuratury Rejonowej w Przemyślu, który zlecił przeprowadzić czynności w sprawie" - przekazano w oświadczeniu do torebki. Z kolei kieł miał starannie wyrzeźbione obrazki, przypominające Eskimosów. "W stosunku kierowcy pojazdu wszczęto sprawę karno-skarbową i zajęto 1,5 tys. zł na poczet grożącej kary grzywny" - dodano. Jak wyjaśniają polskie służby, nielegalny przewóz przez granice UE oraz handel wewnątrzwspólnotowy przedmiotami gatunków zagrożonych wyginięciem jest zgodnie z przepisami krajowymi przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Akcja służb na granicy z Ukrainą. Odkrycie w nadkolach u polskiego kierowcy
WIDEO

Akcja służb na granicy z Ukrainą. Odkrycie w nadkolach u polskiego kierowcy

Nietypowe znalezisko w nadkolach pojazdu. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z podkarpackiej KAS udaremnili przemyt bursztynu wartego blisko 60 tys. złotych. Na udostępnionych fotografiach przez KAS widać, że nie był to mały ładunek, jednak właściciel skontrolowanego auta skrupulatnie ukrył wszystko w nadkolach auta. Jak wyjaśniają służby do zdarzenia doszło na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej. "Funkcjonariusze Służby Celno- Skarbowej z Oddziału Celnego w Korczowej skierowali do szczegółowej kontroli samochód osobowy, który wjeżdżał do Polski z Ukrainy. Rewizja pojazdu wykazała, że w nadkolach ukryty został towar. W foliowych opakowaniach znajdowało się blisko 9 kg nieoszlifowanego bursztynu. Jego wartość oszacowano na prawie 60 tys. złotych" - przekazała KAS w oświadczeniu. Jak wyjaśniają pracownicy Izby Administracji Skarbowej, legalny przywóz do Polski takiej ilości bursztynu wiązałby się z koniecznością dokonania zgłoszenia celnego i zapłaty należności przywozowych. Co ciekawe, kierowcą skontrolowanego samochodu był obywatel Polski. Wobec 66-latka wszczęto postępowanie karne skarbowe. Nie jest to pierwszy taki przypadek na podkarpackim odcinku polsko-ukraińskiej granicy. W październiku podczas podobnej kontroli pojazdów na przejściu granicznym w Budomierzu, funkcjonariusze udaremnili przemyt ponad 23 kg bursztynu wartego 205 tys. złotych.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki