WAŻNE
TERAZ

MAEA potwierdza. Irański obiekt nuklearny uszkodzony ponownie

prof. antoni dudek (strona 2 z 4)

Przewidział to już dawno. Tym PiS "rozkręci" kampanię
WIDEO

Przewidział to już dawno. Tym PiS "rozkręci" kampanię

Czy Jan Paweł II może stać się elementem kampanii wyborczej? - Nie byłem w stanie przewidzieć momentu, ale jakieś 12 lat temu opublikowałem książkę "Osobista historia IPN" i prognozowałem, że takie wydarzenia nastąpią, ale trochę się pomyliłem, bo myślałem, że nastąpią w poprzedniej dekadzie. To temat tak nośny społecznie, że byłoby dziwne, gdyby PiS z niego zrezygnował - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Antoni Dudek. - To dla nich fantastyczny temat konsolidacyjny, mobilizacyjny. Kto wie, czy nie okaże się momentem przełomowym w kampanii wyborczej. Zobaczymy to w sondażach za kilka dni. Już pojawiły się opinie, moim zdaniem nieuzasadnione, że skoro za uchwałą w obronie Jana Pawła II głosowały też Konfederacja i PSL, to mamy zalążek przyszłej koalicji rządowej. Trzeba sobie zdawać sprawę, że dla wielu ludzi w Polsce Jan Paweł II jest postacią świętą i będą jej bronić. PiS to wykorzysta. Spodziewam się orędzia prezydenta Andrzeja Dudy. To coś, co będzie w tym roku stałym elementem walki wyborczej. Kościół w PRL ma swoje ciemne karty i one będą wyciągane. Nie tylko w sprawie Jana Pawła II. To była "bomba", którą ktoś w końcu zdetonował. W archiwach IPN jest wiele punktów odniesienia do takich śledztw, jak śledztwo pana Gutowskiego. Jan Paweł II jest niezwykle ważną postacią w polskiej historii, ale nie jest postacią bez skazy - dodał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka
WIDEO

"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka

Niemal połowa badanych oceniła w sondażu United Surveys dla WP, że zarówno Zbigniew Ziobro jak i Mateusz Morawiecki powinni stracić stanowiska, jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Więcej respondentów uważa jednak, że to Zbigniew Ziobro powinien odejść z rządu. Agnieszka Kopacz-Domańska w programie "Newsroom WP" pytała prof. Antoniego Dudka czy ktoś może ponieść odpowiedzialność jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z KPO. - Mogą polecieć (głowy - red.), ale dopiero przy okazji wyborów. Podejrzewam, że do wyborów tych pieniędzy nie dostaniemy. Większość Polaków słusznie uważa, że będzie za to odpowiadał rząd Zjednoczonej Prawicy i jego konflikt o wymiar sprawiedliwości. Odpowiedzialność Ziobry jest największa, ale Morawiecki i Kaczyński też są odpowiedzialni. Reakcją mogą być tylko wybory. Polacy będą wybierali w przyszłym roku nie tylko Parlament, ale też kierunek rozwoju Polski. Jeżeli pani marszałek Małgorzata Gosiewska (w programie "Tłit" - red.) zechciała stwierdzić, że sądy dalej źle wyglądają po siedmiu latach ich rządów, to jeżeli te rządy się utrzymają, to pseudoreformowanie wymiaru sprawiedliwości będzie trwało dalej przez kolejne lata i nie należy się spodziewać, by doprowadziło to do czegokolwiek innego poza Polexitem na raty. Nie wystąpimy z Unii Europejskiej jak Wielka Brytania, ale każdego roku będzie nas coraz mniej w Unii w wyniku kolejnych konfliktów, kar i wykluczeń - ocenił prof. Antoni Dudek. Czy Jarosław Kaczyński może rozważać pozyskanie środków z KPO bez wsparcia partii Zbigniewa Ziobry? Tak twierdzi poniedziałkowa "Rzeczpospolita". - Myślę, że Kaczyński to bardzo poważnie rozważa. Budżet jest w coraz gorszej sytuacji, a my tych pieniędzy bardzo potrzebujemy. Zwłaszcza rządzący, którzy chcą pokazać się w przyszłym roku wyborczo jako dobrzy gospodarze. To byłoby rozwiązanie, z którym mieliśmy do czynienia, gdy Polska przystępowała do Funduszu Odbudowy. Wtedy głosy Lewicy pomogły tę sprawę przegłosować. Ziobryści byli przeciw, ale pozostali w koalicji. Można sobie wyobrazić, że ustawa zostanie przyjęta np. z pomocą posłów PSL, a koalicja będzie dalej trwała. Ziobro powie, że się nie zgadza, ale dla dobra Polski on w tym rządzie pozostaje. Czekanie w stanie zawieszenia, w którym jesteśmy od roku, jest dla PiS-u niekorzystne - ocenił prof. Dudek.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Niezwykle prymitywna demagogia. Żyje w świecie równoległym". Ekspert o spotkaniach z Kaczyńskim
WIDEO

"Niezwykle prymitywna demagogia. Żyje w świecie równoległym". Ekspert o spotkaniach z Kaczyńskim

Jarosław Kaczyński kontynuuje objazd po kraju. O obraz Polski z jego wystąpień Mateusz Ratajczak zapytał prof. Antoniego Dudka, historyka i politologa z UKSW. - Polska Jarosława Kaczyńskiego jest krajem ogromnego sukcesu. Prezes nieustannie w swoich przemówieniach porównuje nas do Niemiec, które zresztą z innych powodów są elementem jego przemówień - stwierdził prof. Antoni Dudek w programie "Newsroom WP". - Prezes Kaczyński ma świadomość, że do 2015, PiS Polską nie rządził z krótką przerwą na lata 2005-2007, ale uważa, że do tego czasu Polska była nieustannie rabowana. Mimo to w krótkim czasie rządów PiS osiągnęła sukces w wyścigu za Niemcami - dodał. Jarosław Kaczyński zwracał jednak uwagę na problemy z mieszkalnictwem, z którymi PiS sobie nie poradził. - Czasem się zdarza zejść na ziemię i przyznać, że nie wszystko jest w porządku, ale słuchałem jego wystąpienia w sobotę w Częstochowie i najbardziej prezes zaskoczył mnie informacją, że kryzys węglowy jest właściwie rozwiązany i węgla nie zabraknie. Prezes żyje w świecie równoległym, w którym jesteśmy w stanie wojny z Niemcami. Gdyby zrekapitulować wywody prezesa, to głównym zagrożeniem są Niemcy, a Rosja jest odległa. (Mówi, że - red.) Niemcy chcą nas zniszczyć, siejąc ideologię LGBT i koncepcje transpłciowości, więc prezes wraca do tych wypowiedzi i jednego z polityków pytał, czy chce zostać Zosią. Różne takie żarty opowiada. Niekoniecznie są śmieszne, ale sala jest zadowolona - stwierdził prof. Dudek. Czy te wystąpienia mogą pomóc PiS-owi przed nadchodzącymi wyborami? - To mobilizuje elektorat, ale nie daje nowych wyborców. To istota problemu, który PiS ma z prezesem. PiS, żeby się utrzymać przy władzy, musi pozyskać trochę nowych wyborców z tych, którzy od niego odeszli na przestrzeni ostatnich trzech lat. Wynik wyborów Zjednoczonej Prawicy z 2019 r. był powyżej 40 proc., dziś żaden sondaż nie daje PiS-owi 40 proc. Te przemówienia to w sumie jedno przemówienie w różnych wariantach i to nie przyciąga nowych (wyborców - red.). To podstawowy problem PiS-u. Prezes zakłada, że tą koncepcją, według której mamy w Polsce dwie partie: ich i niemiecką, wyborca się nagle ocknie i powie, że nie chce być w partii niemieckiej i chce być z prezesem. Mam nadzieję, że ludzie nie są aż tak naiwni, żeby myśleć, że ci, którzy nie popierają PiS-u, są w partii niemieckiej w Polsce. Prezes uprawia niezwykle prymitywną demagogię - dodał gość programu "Newsroom WP".
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Powrót Donald Tuska. Ekspert: nie jest tak różowo
WIDEO

Powrót Donald Tuska. Ekspert: nie jest tak różowo

Powrót Donald Tuska do polskiej polityki skomentował gość programu "Newsroom" WP prof. Antoni Dudek z UKSW. - Jeśli patrzeć na to wyłącznie z perspektywy zwolenników Platformy Obywatelskiej, to było wejście smoka. Dlatego, że rzeczywiście - jak wynika z badań - zdecydowania większość wyborców PO jest bardzo zadowolona z powrotu Tuska i generalnie notowania PO poszły w górę, według różnych sondaży. Kosztem ruchu Hołowni - ocenił. - Natomiast jeśli an to spojrzeć z nieco wyższego pułapu (...), to nie jest tak różowo. Okazuje się, że tutaj entuzjazmu nie ma, jak się z kolei analizuje oceny wyborców opozycji, ale tych niebędących zwolennikami PO. Im się powrót Tuska nie podoba - dodał. Zdaniem eksperta, "prawda jest taka, że dla Tuska prawdziwe wejście smoka będzie wtedy, jeżeli skonsoliduje on cały elektorat opozycji i stanie na jego czele". - Na razie udało mu się zatrzymać proces erozji PO pod przywództwem Borysa Budki - zauważył profesor. (...) Nawiązał też do tego, że Donald Tusk w środę pokazał się gronie rządowych ekspertów ds. COVID-19. - Ja twierdzę, że Donald Tusk jest politykiem bardzo doświadczonym i tymi sztuczkami najprawdopodobniej wysunie PO na czoło formacji opozycyjnych, gdzie zresztą Platforma była przez pięć lat rządów PiS-u - oznajmił. Specjalista podkreśla jednak, że Donald Tusk ma również "gigantyczny elektorat negatywny". - I on objawi się już niedługo (...). Donald Tusk, jak rozumiem, nie wrócił po to, żeby jeszcze na stare lata poprzewodzić PO jako partii opozycyjnej, tylko przywrócić ją do władzy. I to jest niezwykle trudne wyzwanie, i droga do sukcesu na tym polu jest daleka - podsumował prof. Antoni Dudek.
Wotum nieufności dla Czarnka? "Porozumienie będzie go broniło"
WIDEO

Wotum nieufności dla Czarnka? "Porozumienie będzie go broniło"

- Ja się podpisuję pod oceną, przedstawioną przez posła Wypija, zachowań i wypowiedzi ministra Czarnka - oznajmił w programie "Newsroom WP" profesor Antoni Dudek. Ekspert pytany był o słowa posła Porozumienia Michała Wypija, który skrytykował wypowiedź ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka na temat Parady Równości. Zwrócił uwagę jednak na istotny fakt. - Poseł Wypij powiedział, że podobnie jak w przypadku Ryszarda Terleckiego, od którego Porozumienie się dystansuje, jednak ostatecznie - jak przyjdzie do głosowania (nad wotum nieufności - red.) - to będzie go broniło. I podejrzewam, że właśnie podobnie będzie z ministrem Czarnkiem - powiedział. - Najwyraźniej Jarosław Kaczyński dał jasno Jarosławowi Gowinowi (…) do zrozumienia, że czym innym są sprawy takich czy innych ustaw lub uchwał, a czym innym są sprawy personalne: jak ruszycie na jakiegoś mojego człowieka, to następnego dnia pan Gowin przestanie być członkiem rządu i będzie koniec koalicji. I moim zdaniem, to na razie działa - dodał prof. Dudek. - Dopiero uwierzę w tę prawdziwą krytykę, prawdziwe odejście, zdystansowanie się od tej polityki, jeśli posłowie tych mniejszych dotychczas koalicjantów PiS-u zagłosują za wotum nieufności wobec takiego czynnego, PiS-owskiego członka rządu - stwierdził prof. Antoni Dudek. Na koniec specjalista nawiązał również do wypowiedzi Bartosza Kownackiego o aborcji, który stwierdził, że jest to "gorsza zbrodnia" niż pedofilia. – Zjednoczona Prawica jest postrzegana jako formacja coraz bardziej fundamentalistyczna – ocenił.