policja (strona 245 z 380)

Kierowca nagrał agresorów. Ruszyli na niego z piłą łańcuchową i siekierą
0:37

Kierowca nagrał agresorów. Ruszyli na niego z piłą łańcuchową i siekierą

Agresja drogowa nie popłaca. Przekonało się o tym dwóch mieszkańców gminy Lidzbark na Warmii i Mazurach, którzy postanowili przestraszyć innego kierowcę. Traf chciał, że mężczyzna zdążył nagrać wszystko telefonem, gdy zauważył, co się dzieje. Na nagraniu widać, jak dwóch innych mężczyzn wychodzi ze swojego pojazdu, trzymając siekierę i piłę łańcuchową. Co więcej, wspomniana dwójka zachowywała się agresywnie i uszkodziła auto nagrywającego całe zdarzenie. Jak wyjaśniła policja, pomarańczowy mercedes w trakcie wyprzedzania mitsubishi urwał jego lusterko i jak gdyby nigdy nic pojechał dalej. Właściciel osobówki nie odpuścił i jechał cały czas za mercedesem. W pewnym momencie pojazd ten zatrzymał się na poboczu i finał tej akcji widać na nagraniu. "Kierowca – przestraszony zachowaniem mężczyzn - uchylił szybę i poinformował, że zgłosi zdarzenie policjantom. Po chwili mężczyzna trzymający piłę skierował się na tył mitsubishi i łańcuchem piły uszkodził szybę i powłokę lakierniczą pojazdu. Kierujący mitsubishi przestraszony irracjonalnym i niebezpiecznym zachowaniem mężczyzn odjechał z tego miejsca i zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji w Działdowie, gdzie złożył stosowne zawiadomienie. Następnego dnia przekazał policjantom nagranie z tego zdarzenia, które zdążył zarejestrować swoim telefonem" - poinformowała policja w oświadczeniu. Kryminalni z Działdowa i Lidzbarka zatrzymali już obu mężczyzn. To 28- i 32-letni mieszkańcy gminy Lidzbark. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty stosowania gróźb karalnych zagrożonych karą do 3 lat pozbawienia wolności. Starszy z mężczyzn dodatkowo usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, za co kodeks karny przewiduje dla sprawcy karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, nie wspominając już o mandacie dla kierowcy mercedesa za spowodowanie kolizji w ruchu drogowym.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Poszukiwany listem gończym złapany. Ucieszył się, że idzie do więzienia
0:53

Poszukiwany listem gończym złapany. Ucieszył się, że idzie do więzienia

Zaskakujące odkrycie policjantów w trakcie przeszukiwania pustostanów na terenie Białegostoku. Gdy funkcjonariusze weszli do jednego z opuszczonych budynków, natrafili na tajemniczego mężczyznę. Po sprawdzeniu jego danych w bazie okazało się, że jest to obywatel Litwy poszukiwany do odbycia kary w więzieniu za kradzieże. Przestępca przez dłuższy czas uciekał od wymiaru sprawiedliwości i prawdopodobnie zimę próbował przetrwać, chroniąc się w tego typu miejscach. Jednak podlaska policja poinformowała, że Litwin ucieszył się z zatrzymania i dobrowolnie oddał się w ręce służb. "Mężczyzna był poszukiwany listem gończym przez Sąd Rejonowy w Augustowie. 40-latek ma do odbycia karę roku pozbawienia wolności za kradzieże. Mundurowi znaleźli mężczyznę w opuszczonym budynku. Pustostan sprawdzali szukając osób narażonych na wychłodzenie. 40-latek chciał w tym miejscu przeczekać mrozy, gdyż nie miał gdzie się podziać. Mężczyzna ucieszył się, że zostanie odwieziony do więzienia. Jak twierdził tam będzie mógł bezpiecznie przetrwać zimę" - przekazała policja w oświadczeniu. Widocznie 40-latek uznał, że nie będzie się musiał już martwić mrozami, co potraktował jako dar od losu. Policja przypomina, że jeśli ktoś zauważy bezdomnych w tego typu miejscach, może powiadomić policję korzystając z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Jak podkreślają policjanci, "czasami wystarczy tylko jeden telefon pod numer alarmowy 112, aby uchronić kogoś od wychłodzenia i uratować czyjeś życie".
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki