WAŻNE
TERAZ

Rachunek za remont w Izraelu. Znaleźli go w biurze prezesa Zondy

pokój (strona 3 z 11)

Pokój w Ukrainie? Prof. Ponomariow wskazuje, że jest tylko jeden sposób
WIDEO

Pokój w Ukrainie? Prof. Ponomariow wskazuje, że jest tylko jeden sposób

Czy dzięki działaniom USA i Europy zmierzamy do pokoju w Ukrainie? Czy ten pokój będzie trwały, czy też Władimir Putin kolejny raz odważy się zaatakować Ukrainę? Z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom" WP, zwrócił się do prof. Władimira Ponomariowa, rosyjskiego opozycjonisty, członka Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego w Warszawie. - Długo myślałem, jakie warunki muszą być spełnione, żeby nastąpił trwały pokój. Niestety, nie widzę innego wyjścia, jak porażka reżimu Putina - stwierdził prof. Ponomariow. Jego zdaniem wszystkie państwa związane z tzw. formatem z Ramstein muszą wspólnie z Ukrainą opracować strategię zwycięstwa nad Putinem. Opozycjonista podkreślił, że Putin przegra, gdy tak zdecyduje opinia społeczna w Rosji i rosyjskie elity. Jeśli nie uznają, że Putin poniósł klęskę, a zostanie podpisana umowa pokojowa, to - zdaniem prof. Ponomariowa - za kilka lat rozpocznie się kolejna wojna. Ekspert zwrócił też uwagę na oddziaływanie kremlowskiego reżimu na Europę - podobne do tego, jaki miał reżim komunistyczny. - Agenci wpływu, dywersanci będą próbowali rozluźnić europejskie więzi. Będzie tak, jak na Węgrzech, na Słowacji, jak we Francji z Marine Le Pen. Będzie wprowadzał swoją ideologię do Europy i nastąpi pełzający proces dochodzenia do nowej wojny światowej. Na początku hybrydowej, zimnej, a potem do rzeczywistych działań wojennych - przewiduje prof. Ponomariow.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
"Sztuczny" pokój na Ukrainie? "Próbą lizania ran przez armię rosyjską"
WIDEO

"Sztuczny" pokój na Ukrainie? "Próbą lizania ran przez armię rosyjską"

W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przybędzie do Waszyngtonu z wizytą w celu podpisania umowy dotyczącej zasobów mineralnych. Dokument ma również objąć gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa. - Czy żołnierze w Ukrainie cieszą się, że za chwilę będzie pokój? - zapytał prowadzący program "Newsroom" WP Paweł Pawłowski szefa ochotniczego zespołu medyków pola walki "W międzyczasie" Damiana Dudę. - Żołnierze nie wierzą w ten pokój. Żołnierze upatrują w tym Mińska 3, żołnierze upatrują w tym zamrożenia konfliktu i boją się, że po prostu zostaną z tym sami - odparł gość programu. Duda zwrócił uwagę, że Ukraińcy obawiają się, że sztucznie podpisany pokój, na który nie będą mieli żadnego wpływu, po prostu odetnie ich od możliwości prowadzenia tej wojny dalej, przy wsparciu Zachodu. - Nikt nie wierzy w żaden pokój na warunkach, które by usatysfakcjonowało Ukrainę. Nikt nie wierzy w dobrą wolę Rosji, nikt nie wierzy w to, że Rosja mogłaby chcieć mediować. Mogłaby chcieć ustąpić z tego, co zabrała - dodał szefa ochotniczego zespołu medyków pola walki "W międzyczasie". Podkreślił, że teraz Ukraińcy nie chcą w żaden sposób odpuścić możliwości przygotowywania się na to, co prawdopodobnie nastąpi. - Czyli próbą lizania ran przez armię Federacji Rosyjskiej po to, by za jakiś czas ten konflikt wzniecić na nowo - podsumował.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul