"Nigdy nie widziałam tylu trumien naraz". Pogrzeb po rodzinnej tragedii w Choroszczy
Tłum mieszkańców żegnał w kościele w Choroszczy trójkę dzieci - 10-letniego Stefana, 8-letnią Weronikę i 4-letniego Antosia - które zginęły w pożarze. Nie żyje też ich ojciec, który najprawdopodobniej umyślnie podpalił dom. Dramatem żyje cała Polska, a lokalna społeczność wciąż nie może się pogodzić z tą tragedią.
Sylwia Bagińska