platforma obywatelska (strona 27 z 85)

"Państwo opresyjne. Orwell w wykonaniu Niedzielskiego". Senator PO o rejestrze ciąż
WIDEO

"Państwo opresyjne. Orwell w wykonaniu Niedzielskiego". Senator PO o rejestrze ciąż

Minister zdrowia Adam Niedzielski podpisał rozporządzenie na mocy którego system informacji medycznej będzie odnotowywać ciąże pacjentek. - To budowa państwa opresyjnego, zastraszającego obywateli. Mieliśmy przypadki z Białegostoku, gdzie prokuratura wchodziła do szpitali i próbowała ustalać w jaki sposób doszło do poronienia czy aborcji. To Orwell "1984" w wykonaniu pana ministra Niedzielskiego, Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził senator Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza w programie "Tłit". - Jeżeli chcą coś monitorować i rejestrować, to niech zajmą się monitorowaniem drożyzny i rosnących cen paliw. Pół roku temu zwróciłem uwagę na projekt tego rozporządzenia, dopytywałem po co (to jest - red.) i nie potrafili mi przedstawić merytorycznych powodów. Projekt był opiniowany przez środowiska medyczne i nie było optymistycznych sygnałów. Przez 5-6 lat nie było w Polsce sygnałów, że jest wielka potrzeba wprowadzenia rejestru ciąż. Eksperci nie sygnalizowali (tego - red.) rządowi. To, co się zmieniło, to wprowadzony został drakoński wyrok rodem z Afryki lub Ameryki Łacińskiej w wykonaniu tzw. trybunału tzw. pani prezes. Wyrok nieludzki. To kontynuacja kierunku rewolucji obyczajowej, radykalnej. Rewolucja trwa. Wprowadzają pomysł idiotyczny, radykalny, na którym skorzysta prokuratura Ziobry - podkreślił.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Politolożka oceniła rządy PiS. "Ich błędy będziemy prostować latami"
WIDEO

Politolożka oceniła rządy PiS. "Ich błędy będziemy prostować latami"

Dr Barbara Brodzińska-Mirowska, politolożka z UMK w Toruniu, była gościem programu "Newsroom" WP. Pytano ją m.in. o ocenę obecnej strategii medialnej Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska, której wyraźnie brakuje jasnych deklaracji programowych i wielkich haseł. - Partie opozycyjne potrzebują nie tylko dać wyborcom poczucie, że mogą wygrać, ale również zaprezentować, jaka będzie ich wizja. Póki co jednak balansują między mówieniem dużych konkretów, bo jeszcze jest dosyć wcześnie, a taką nijakością. Więc ten balans jest trudny - medialnie i wśród ludzi muszą funkcjonować, ale wyraźnie boją się jeszcze konkretnych deklaracji - podsumowała. Następnie spytano ją o ocenę 7 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Ekspertka stwierdziła, że był to "specyficzny okres" w historii Polski. - Zostały zaprzepaszczone bardzo ważne lata, dlatego że po kryzysie gospodarczym w 2008 roku Polska utrzymała się w dosyć dobrej kondycji. My naprawdę już byliśmy bardzo wysoko w różnych rankingach - demokracji, wolności mediów, rankingach transformacyjnych krajów komunistycznych. Wystarczyło 7 lat, żeby diametralnie zmienić sytuację Polski nie tylko społeczną, gospodarczą, polityczną, ale również międzynarodową - mówiła. - Sądzę, że jednak konsekwencje tych 8 lat - czyli dwóch kadencji Zjednoczonej Prawicy - będziemy prostować latami - oceniła. - Nie wykorzystaliśmy gospodarczej prosperity, mamy zapaść praworządności, reaktywację propagandy w mediach publicznych w skali rzeczywiście zatrważającej. Więc uważam, że bilans rządów PiS będzie bardzo smutny i w kolejnych latach oceniany jako bardzo dla Polski niekorzystny - podsumowała.
"Dziura Macierewicza". Były szef MON o łataniu w wojsku
WIDEO

"Dziura Macierewicza". Były szef MON o łataniu w wojsku

- Za rządów Prawa i Sprawiedliwości w polskim wojsku doszło do bardzo ostrych czystek - powiedział w programie Tłit były minister obrony oraz wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. Zdaniem polityka, Polska nie stała się bezpieczniejsza w czasie rządów PiS. Negatywnie ocenił sytuację w obronności. - Doszło do dziury Macierewicza i bardzo ostrych czystek. Odeszli oficerowie doświadczeni w Iraku i Afganistanie. Choć PiS wyrzucił Macierewicza (z MON - red.), to nie zostało to odrobione. Rządzący nie są w stanie wskazać sprzętu, który wskutek ich decyzji był dziś, a nie za kilka lat, w rękach Wojska Polskiego. Nie mam wątpliwości, że zmarnowano te 7 lat - ocenił Tomasz Siemoniak. Dopytywany przez Michała Wróblewskiego o ocenę Wojsk Obrony Terytorialnej, zadeklarował, że jest za utrzymaniem WOT jeżeli ponownie zostałby szefem resortu obrony. - To stało się przedmiotem kontrowersji politycznej, bo wcale nie jest tak, że nie było obrony terytorialnej wcześniej. W różnych formach ona istniała. Mam nadzieję, że ta obrona terytorialna, i wojna w Ukrainie to przesądzi, będzie podporządkowana wojsku. Nie powinna być organizacją służącą do organizacji szczepień czy patrzenia, czy ścieki płyną w Wiśle. To powinna być część wojska. Śledząc uważnie to, co dzieje się w Ukrainie i rozmawiając z ekspertami, nie mam wątpliwości, że ciężar walki spoczywa na armii operacyjnej. Co do kształtu trzeba dyskutować, ale doceniam tych ludzi, którzy pomimo tej propagandy zdecydowali się służyć Polsce, ale powinni być podporządkowani wojsku. Nie powinno być dwóch armii w jednym. Kolejni ministrowie z PiS starają się trzymać obronę terytorialną z dala od wojska. To powinna być formacja o przeznaczeniu ściśle militarnym. Nie może zastępować obrony cywilnej - stwierdził.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki