nato (strona 125 z 203)

NATO robi za mało? Generał krytykuje sekretarza generalnego
4:24

NATO robi za mało? Generał krytykuje sekretarza generalnego

Wojna w Ukrainie trwa od ponad trzech tygodni, a Zachód odpowiedział na nią głównie sankcjami gospodarczymi. NATO odmawia ustanowienia strefy zakazu lotów nad Ukrainą, bo nie chce włączyć się w konflikt rosyjsko-ukraiński. Bierna postawa NATO krytykowana jest przez wielu ekspertów. - Narracje sekretarza generalnego jest ponad miarę wyrazista. Deklaracja "nie wyślemy żołnierzy" mogły paść dwa tygodnie temu. Niekoniecznie mocno należało to powtarzać, bo to nie jest budujące dla Ukrainy - powiedział gen. broni rez. dr Mirosław Różański. Zdaniem gen. Różańskiego, skoro NATO nie decyduje się nad zamknięciem nieba nad Ukrainą, to powinno wysyłać wsparcie militarne. - W przypadku Polski przyjmujemy do wiadomości, że mamy kolejnych kilka tysięcy żołnierzy w kraju, ale wiemy, że oba związki amerykańskie mają określony potencjał, ale on nie spowoduje zmian, jeśli chodzi o potencjał Rosji do Polski - dodał wojskowy i pochwalił dostarczenie do Polski baterii Patriot. - Na ścianę wschodnią Sojuszu skierowałbym dużo więcej jednostek i potencjału takiego, który jest potencjałem odstraszania. Demonstracja siły, tu powinno stacjonować więcej lotnictwa - zaznaczył gen. Różański. To pokazałoby Putinowi, że jeśli zbliży się do granic Polski albo ją przekroczy, to musi się liczyć z odpowiedzią. - Tu nie będzie czasu na przerzut, ustalenia. Tu wszystko powinno być gotowe. Rosja naruszyła granicę Szwecji, a myślę, że to nie było przypadkowy element funkcjonowania lotnictwa rosyjskiego. To jest sprawdzanie, na ile jesteśmy gotowi - podsumował gen. Różański.
Łukasz Kuczera

Ł. Kuczera

NATO gwarantem pokoju w Ukrainie? Były ambasador tłumaczy
3:19

NATO gwarantem pokoju w Ukrainie? Były ambasador tłumaczy

Według brytyjskiego dziennika "Financial Times" na stole negocjacyjnym między Kijowem a Moskwą mają znajdować się gwarancje pokojowe ze strony USA, Wielkiej Brytanii i Turcji. - Ukraińcy nie mają powodu, żeby wierzyć w takie gwarancje - komentował w programie "Newsroom" WP Jan Piekło, były ambasador RP w Ukrainie. - Było już memorandum budapeszteńskie, które miało gwarantować Ukrainie bezpieczeństwo. Znalazły się na nim podpisy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. To jest uzasadniony powód, żeby w takie gwarancje nie wierzyć. Jeżeli ktoś miałby być gwarantem takiego bezpieczeństwa, to może być to tylko i wyłącznie NATO. Ale jak na razie trwa wojna, a NATO ciągle nie jest stroną konfliktu. Czekamy - wskazywał dyplomata. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, czy Rosja nie wykorzystuje negocjacji, aby przygotować się do eskalacji konfliktu. - Mam takie wrażenie, że Władimir Putin cały czas chce zniszczyć państwowość ukraińską. Ona mu przeszkadza, bo społeczeństwo rosyjskie może chcieć w pewnym momencie pójść za przykładem Pomarańczowej Rewolucji czy Euromajdanu. Tu kluczowym czynnikiem byłoby zachowanie się Chin, które delikatnie dają światu do zrozumienia, że nie są zainteresowane bezpośrednim wsparciem Władimira Putina. (...) Zdaje się, że im się ta pomoc nie opłaca - podsumował Piekło.
Ukraina zbuduje sojusz obok UE i NATO? "Czekamy na ten pomysł"
1
4:29

Ukraina zbuduje sojusz obok UE i NATO? "Czekamy na ten pomysł"

Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak przekazał w rozmowie z WP, że Ukraina chce zbudować sojusz obok UE i NATO. - Czekamy na ten pomysł, on się przewinął już w wystąpieniu Zełenskiego przed polskimi posłami i senatorami - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Paweł Kowal, poseł KO i były wiceszef MSZ. - To przeszło niezauważane, ale Zełenski dwukrotnie zrobił takie aluzje, że kwestie bezpieczeństwa Ukrainy wiązane są z Polską. Raz mówił o potencjale dwóch państw, a na końcu powiedział, że jeżeli Ukraina wygra, to tymi owocami zwycięstwa się podzieli. Sytuacja jest wojenna, ale powinniśmy projektować to, co będzie później. Ukraina dostała w 1994 roku gwarancje bezpieczeństwa i one nie zostały dotrzymane. Twarde bezpieczeństwo może być gwarantowane przez NATO. Nie ma dzisiaj innej organizacji na świecie, która jest w stanie gwarantować bezpieczeństwo i pomagać - tłumaczył polityk. Patrycjusz Wyżga poruszył również kwestię wizyty premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie. - Dzień później byłem w Ukrainie. Ta wizyta została bardzo dobrze przyjęta. W takich sytuacjach dla Ukraińców polski rząd jest po prostu polskim rządem. (...) Liczyłbym na to, żeby taki zespół premierów, wicepremierów i szefów MSZ z Polski i krajów Europy Środkowej pojechał teraz na Zachód. Bo tam się wykuwają te decyzje. Tam trzeba cisnąć - wskazywał
Kiedyś należała do ZSRR. Teraz zmienią ją w bazę operacyjną NATO
1
2:55

Kiedyś należała do ZSRR. Teraz zmienią ją w bazę operacyjną NATO

Stara baza lotnicza Kuçovë z czasów sowieckich w Albanii ma stać się taktyczną bazą operacyjną NATO. W styczniu rozpoczęto prace nad jej unowocześnieniem i przekształceniem w nowoczesne centrum operacyjne, które będzie miało możliwość obsługi szeregu nowoczesnych myśliwców. Agencja Wsparcia i Zakupów NATO zobowiązała się do sfinansowania renowacji pasów startowych, dróg kołowania, magazynów paliwa i amunicji i oczekuje, że baza będzie działać do 2023 roku. NATO planuje przeznaczyć na ten cel 50 milionów euro. Baza lotnicza, położona 85 kilometrów na południe od stolicy, Tirany. Podczas reżimu komunistycznego Albanii Kuçovë nazywano miastem Stalina. Jak wspomina 83-letni Viktor Vangjeli, który służył przez 27 lat w Kuçovë, latając MiG-19, zanim przeszedł na emeryturę w 1990 roku, baza ta "do 1962 r. odpowiadała za pokrycie całej przestrzeni powietrznej kraju". Przekształcenie Kuçovë w nowoczesne centrum NATO miałoby pozytywny wpływ społeczny i gospodarczy na ten obszar. Baza lotnicza, ma być pierwszą bazą lotniczą NATO na Bałkanach Zachodnich. Po upadku reżimu komunistycznego w Albanii w 1990 r. jej siły powietrzne posiadały ponad 200 MiGów w trzech bazach lotniczych, z których większość została zezłomowana. Przez kilka lat niektóre stare samoloty były wykorzystywane w rolnictwie, ale większość przestała działać w 2005 roku. Albania, jako członek NATO od 2009 roku, przystąpiła do ostrych sankcji Unii Europejskiej i zdecydowanie potępiła rosyjską agresję.