Krzysztof Kwiatkowski (strona 2 z 6)

Hołownia upomniał TVP o debatę. "Krytykował, a sam chciał organizować"
WIDEO

Hołownia upomniał TVP o debatę. "Krytykował, a sam chciał organizować"

Przed, jak i po debacie w Końskich pojawiło się wiele kontrowersji. Wiele osób zwracało uwagę, że prowadzenie takiej debaty przez telewizje publiczną jest niezgodne z prawem. Problem polegał na tym, że kandydaci poza Karolem Nawrockim i Rafałem Trzaskowski nie zostali zaproszeni i musieli się "wprosić" na wydarzenie. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ostro skrytykował TVP za chęć organizacji debaty wyłącznie pomiędzy dwoma kandydatami. - Ta debata nie była debatą, była odpowiedzią na wezwanie ze sztabu Karola Nawrockiego - mówił w programie "Tłit" WP senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski. Zwrócił uwagę, że te debaty, które TVP ma obowiązek przeprowadzić, są zaplanowane i się odbędą. Kwiatkowski wytknął także Hołowni, że sam wzywa Sławomira Mentzena do debaty jeden na jeden. - To pokazuje, że formuła debaty, w której zderza się dwóch, trzech czy więcej kandydatów jest formułą absolutnie dopuszczalną i nawet ci, którzy ją krytykowali, sami chcieli organizować podobne debaty, tylko w innym układzie - stwierdził Kwiatkowski. Dziennikarz zwrócił uwagę, że wielu ekspertów wskazuje, że TVP złamała prawo. - Wszyscy powołują się na rozporządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Autorem tego rozporządzenia jest ówczesny członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Krzysztof Luft i on mówi, że to absurd, gdyby telewizji publicznej zabronić relacjonowania innych debat (...). Ja uważam, że te zarzuty są kompletnie chybione i kieruję się tutaj poglądem, opinią osoby, która przygotowała dokument, na który krytycy się powołują - dodał.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Trzaskowski popełnił błąd z debatą? Senator powiedział wprost
WIDEO

Trzaskowski popełnił błąd z debatą? Senator powiedział wprost

W piątek w Końskich odbyły się dwie debaty prezydenckie. Początkowo miała odbyć się jedna , na którą kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski zaprosił kandydata popieranego przez PiS Karola Nawrockiego. Wielu kandydatów nie zgodziło się na takie rozwiązanie i wzięli udział w wydarzeniach: najpierw Republiki, potem sztabu KO. Według najnowszego sondażu Wirtualnej Polski przeprowadzonego tuż po debacie, Trzaskowski stracił prawie 5 pkt proc. Natomiast Nawrocki zyskał ponad 5 pkt proc. Prowadzący program "Tłit" WP Michał Wróblewski zapytał senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego, czy debata, w której brał udział Trzaskowski, była błędem. - Nie. Dlaczego? Z punktu widzenia obywateli przecież to była szansa i możliwość zapoznania się z poglądami poszczególnych kandydatów. Uważam, że wszystkie te działania, które służą temu, że my jako obywatele mamy większą wiedzę na temat kandydatów, ich programów, absolutnie są korzystne - odparł gość programu. Kwiatkowski wyjaśnił, że to Nawrocki jako pierwszy wezwał do debaty i według senatora sztab Trzaskowskiego nie miał wyjścia nie przyjąć propozycji debaty jeden na jeden. - Gdyby tej rękawicy nie podjął, byłaby cały czas prowadzona narracja, że Rafał Trzaskowski stchórzył, że nie podjął wyzwania, że Karol Nawrocki już może się czuć zwycięzcą - stwierdził Trzaskowski. Gość programu odnosząc się do sondażu WP, zwrócił jednak uwagę na drugą turę, gdzie Trzaskowski ma poparcie na poziomie 55 proc.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Sprawa posła Mateckiego. Padły mocne słowa
WIDEO

Sprawa posła Mateckiego. Padły mocne słowa

Poseł PiS Dariusz Matecki jest zamieszany w aferę Funduszu Sprawiedliwości. Miał uczestniczyć w ustawianiu konkursów na wielomilionowe dotacje z tego funduszu. Prokuratura chce mu postawić zarzuty popełnienia łącznie sześciu przestępstw, zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności. Matecki, informując z mównicy sejmowej o tym, że zrzeka się immunitetu poselskiego, zakuł się w kajdanki. Jak pan się odniesie do tej sprawy? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa, senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego. - Jeżeli tak było, a ja nie mam absolutnie żadnych podstaw, żeby to kwestionować, no to mamy do czynienia z wyjątkowo odrażającą postacią - ocenił gość programu "Tłit". - Dla mnie nową okolicznością było to, co powiedział prokurator Ślepokura, prezentując akt oskarżenia na komisji regulaminowej. Czy pan by wpadł na to, że pieniądze załatwiane są dla stowarzyszenia X, a później pracownicy tego stowarzyszenia płacą podatek darkowy - jak to było określane, oddają te pieniądze na prywatne cele panu Mateckiemu? Tam prawie pół miliona złotych w tych kopertach do pana Mateckiego, jak twierdzi prokuratura, miało wrócić - dodał senator KO. - Czy pana zdaniem Dariusz Matecki trafi do aresztu? - dopytywał prowadzący program. - Po pierwsze najpierw taki wniosek musi złożyć prokuratura. Później niezawisły sędzia, niezależny sąd podejmuje decyzję w tej sprawie. Jeżeli ktoś mnie pyta, kiedy taki wniosek o areszt jest uzasadniony, nie mam żadnej wątpliwości, że jest uzasadniony wtedy, kiedy doszło do przestępstwa znacznych rozmiarów. Tu mówimy o kilkunastu milionach złotych, które trafiły do powiązanych z panem Mateckim stowarzyszeń. Po drugie, taki wniosek jest słuszny, jeżeli ktoś, delikatnie mówiąc, robi wszystko, żeby utrudnić pracę wymiarowi sprawiedliwości. A te nagrania, te rozmowy pokazują, że tu robiono wszystko, żeby mataczyć w tej sprawie. Sędzia także ocenia dodatkowo okoliczności, o których przed chwilą mówiłem. A powiedzieć, że one są tutaj haniebne i odrażające, to jest i tak delikatne określenie - odparł senator Krzysztof Kwiatkowski, dodając, że przeciwieństwie do wielu polityków PiS nie chciałby wyrokować, czy poseł Matecki powinien trafić do aresztu, czy też nie.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Młodzi chcą głosować na Mentzena. Jest komentarz senatora KO
WIDEO

Młodzi chcą głosować na Mentzena. Jest komentarz senatora KO

Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, napisał na portalu X, że zbliżające się wybory prezydenckie nie są normalnymi wyborami politycznymi, lecz sporem pokoleniowym. Dodał, że jeszcze nigdy nie było takiej przepaści pomiędzy najmłodszymi i najstarszymi wyborcami w Polsce. Okazuje się, że w grupie wyborców w wieku 18-29 lat prawie 56 proc. chce zagłosować na Sławomira Mentzena, w grupie 30-39 lat prawie 50 proc. Jak pan to oceni? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa, senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego. - Nie jestem człowiekiem, który klasyfikuje wyborców z uwagi na wiek. Każdy polski obywatel ma taki sam głos. Co nie oznacza, że to nie są ważne badania. Trzeba wyciągnąć z tego wnioski i szczegółowo przeanalizować. To jest jednoznaczny sygnał, że w tym momencie to, co mówi Sławomir Mentzen, najlepiej trafia do młodego pokolenia. Są niecałe 3 miesiące do pierwszej tury, żeby przedstawić takie propozycje programowe i tak pokazać Rafała Trzaskowskiego (...), żeby starać się trafić do jak największej grupy wyborców - odparł gość programu "Tłit". - Wniosek jest taki, że dzisiaj Sławomir Mentzen w tej grupie wiekowej najlepiej i najskuteczniej potrafi prezentować swój program - dodał Kwiatkowski. Zwrócił jednak uwagę, że "prezydent w Polsce nie jest rządem". - To nie on obniża podatki. Prezydent jest tą osobą, która w sposób szczególny reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej. Nie mam żadnych wątpliwości, że ze wszystkich kandydatów, którzy są w tej stawce, Rafał Trzaskowski (...) może - ze względu na swoje doświadczenia, wykształcenie, znajomość biegłą kilku języków obcych - najlepiej wykonywać swoją pracę - stwierdził senator KO Krzysztof Kwiatkowski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Kwiatkowski vs. Wielki Bu. W tle 50 tys. zł zadośćuczynienia
WIDEO

Kwiatkowski vs. Wielki Bu. W tle 50 tys. zł zadośćuczynienia

Podczas kampanii samorządowej w Warszawie Patryk Jaki objawił się jako kibic Legii Warszawa, mimo że nie pochodzi ze stolicy. Taka postawa jest dla pana wiarygodna? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" zwrócił się do swojego gościa, senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego. - Ja się zawsze uśmiecham, bo wielu polityków o sporcie sobie przypomina w toku kampanii wyborczej. Nie będę przypominał nazwiska jednego z polityków, który trafił na widownię jednego ze stadionów, ale nie za bardzo wiedział, na jakim stadionie jest. To są wszystko humorystyczne sytuacje. Warto być autentycznym - stwierdził senator Kwiatkowski. - Karol Nawrocki jest autentyczny, kocha boks. Jego wieloletnim znajomym jest Patryk Masiak, skazany za porwanie człowieka i nie ma z tym problemu. Robi sobie z nim zdjęcia, wrzuca na Facebooka. Jemu braku autentyczności nie mogę zarzucić - dodał ironicznie. - Pan się sądzi z Patrykiem Masiakiem, Wielkim Bu. Na jakim etapie jest ta sprawa? - zapytał prowadzący program. - Patryk Masiak przegrał pierwszą część batalii sądowej ze mną, bo złożył wniosek o zabezpieczenie, żebym nic nie mówił na jego temat i na temat jego wieloletniej znajomości z Karolem Nawrockim. Skądinąd jestem tym zaskoczony, bo Patryk Masiak był dumny z tego. Sam wielokrotnie opowiadał, udzielał wywiadów, także o swojej kryminalnej przeszłości - odparł gość programu "Tłit". - Pan bardzo nagłośnił jego postać - zwrócił uwagę prowadzący program. - Przecież Polki i Polacy muszą wiedzieć, z kim się koleguje kandydat na prezydenta i kogo zaprasza do swojego gabinetu. Zapraszał go do gabinetu prezesa IPN-u, to pewnie i do Pałacu Prezydenckiego też by go zapraszał, gdyby wybory wygrał. Tym się kierowałem, bo oczywiście nie chęcią promocji osoby pana Patryka Masiaka. Ale teraz przed nami druga część batalii, bo pan Patryk Masiak uznał, że czuje się zniesławiony moimi wypowiedziami faktograficznymi, przypominającymi pewne wydarzenia z jego kryminalnej przeszłości i chce ode mnie zadośćuczynienia - 50 tys. zł - dodał Krzysztof Kwiatkowski. - Będzie pan gotów zapłacić, jeśli okaże się, że to on wygra? - dopytywał Michał Wróblewski. - Przepraszam, że się uśmiecham, ale powiem tak kolokwialnie i po ludzku: ale za co? Jeżeli ktoś udziela wywiadów i sam opowiada o tym, to dlaczego nie mogą opowiadać inni. Nie ma w tym logiki, ale od oceny sytuacji jest niezawisły sędzia - odparł senator Krzysztof Kwiatkowski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran