Krzysztof Kwiatkowski (strona 2 z 6)

Młodzi chcą głosować na Mentzena. Jest komentarz senatora KO
WIDEO

Młodzi chcą głosować na Mentzena. Jest komentarz senatora KO

Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, napisał na portalu X, że zbliżające się wybory prezydenckie nie są normalnymi wyborami politycznymi, lecz sporem pokoleniowym. Dodał, że jeszcze nigdy nie było takiej przepaści pomiędzy najmłodszymi i najstarszymi wyborcami w Polsce. Okazuje się, że w grupie wyborców w wieku 18-29 lat prawie 56 proc. chce zagłosować na Sławomira Mentzena, w grupie 30-39 lat prawie 50 proc. Jak pan to oceni? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa, senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego. - Nie jestem człowiekiem, który klasyfikuje wyborców z uwagi na wiek. Każdy polski obywatel ma taki sam głos. Co nie oznacza, że to nie są ważne badania. Trzeba wyciągnąć z tego wnioski i szczegółowo przeanalizować. To jest jednoznaczny sygnał, że w tym momencie to, co mówi Sławomir Mentzen, najlepiej trafia do młodego pokolenia. Są niecałe 3 miesiące do pierwszej tury, żeby przedstawić takie propozycje programowe i tak pokazać Rafała Trzaskowskiego (...), żeby starać się trafić do jak największej grupy wyborców - odparł gość programu "Tłit". - Wniosek jest taki, że dzisiaj Sławomir Mentzen w tej grupie wiekowej najlepiej i najskuteczniej potrafi prezentować swój program - dodał Kwiatkowski. Zwrócił jednak uwagę, że "prezydent w Polsce nie jest rządem". - To nie on obniża podatki. Prezydent jest tą osobą, która w sposób szczególny reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej. Nie mam żadnych wątpliwości, że ze wszystkich kandydatów, którzy są w tej stawce, Rafał Trzaskowski (...) może - ze względu na swoje doświadczenia, wykształcenie, znajomość biegłą kilku języków obcych - najlepiej wykonywać swoją pracę - stwierdził senator KO Krzysztof Kwiatkowski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Kwiatkowski vs. Wielki Bu. W tle 50 tys. zł zadośćuczynienia
WIDEO

Kwiatkowski vs. Wielki Bu. W tle 50 tys. zł zadośćuczynienia

Podczas kampanii samorządowej w Warszawie Patryk Jaki objawił się jako kibic Legii Warszawa, mimo że nie pochodzi ze stolicy. Taka postawa jest dla pana wiarygodna? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" zwrócił się do swojego gościa, senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego. - Ja się zawsze uśmiecham, bo wielu polityków o sporcie sobie przypomina w toku kampanii wyborczej. Nie będę przypominał nazwiska jednego z polityków, który trafił na widownię jednego ze stadionów, ale nie za bardzo wiedział, na jakim stadionie jest. To są wszystko humorystyczne sytuacje. Warto być autentycznym - stwierdził senator Kwiatkowski. - Karol Nawrocki jest autentyczny, kocha boks. Jego wieloletnim znajomym jest Patryk Masiak, skazany za porwanie człowieka i nie ma z tym problemu. Robi sobie z nim zdjęcia, wrzuca na Facebooka. Jemu braku autentyczności nie mogę zarzucić - dodał ironicznie. - Pan się sądzi z Patrykiem Masiakiem, Wielkim Bu. Na jakim etapie jest ta sprawa? - zapytał prowadzący program. - Patryk Masiak przegrał pierwszą część batalii sądowej ze mną, bo złożył wniosek o zabezpieczenie, żebym nic nie mówił na jego temat i na temat jego wieloletniej znajomości z Karolem Nawrockim. Skądinąd jestem tym zaskoczony, bo Patryk Masiak był dumny z tego. Sam wielokrotnie opowiadał, udzielał wywiadów, także o swojej kryminalnej przeszłości - odparł gość programu "Tłit". - Pan bardzo nagłośnił jego postać - zwrócił uwagę prowadzący program. - Przecież Polki i Polacy muszą wiedzieć, z kim się koleguje kandydat na prezydenta i kogo zaprasza do swojego gabinetu. Zapraszał go do gabinetu prezesa IPN-u, to pewnie i do Pałacu Prezydenckiego też by go zapraszał, gdyby wybory wygrał. Tym się kierowałem, bo oczywiście nie chęcią promocji osoby pana Patryka Masiaka. Ale teraz przed nami druga część batalii, bo pan Patryk Masiak uznał, że czuje się zniesławiony moimi wypowiedziami faktograficznymi, przypominającymi pewne wydarzenia z jego kryminalnej przeszłości i chce ode mnie zadośćuczynienia - 50 tys. zł - dodał Krzysztof Kwiatkowski. - Będzie pan gotów zapłacić, jeśli okaże się, że to on wygra? - dopytywał Michał Wróblewski. - Przepraszam, że się uśmiecham, ale powiem tak kolokwialnie i po ludzku: ale za co? Jeżeli ktoś udziela wywiadów i sam opowiada o tym, to dlaczego nie mogą opowiadać inni. Nie ma w tym logiki, ale od oceny sytuacji jest niezawisły sędzia - odparł senator Krzysztof Kwiatkowski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran