konflikt izraelsko-palestyński (strona 2 z 47)

Zakładnicy Hamasu nagrani w szpitalu Al-Szifa. Słuch po nich zaginął
WIDEO

Zakładnicy Hamasu nagrani w szpitalu Al-Szifa. Słuch po nich zaginął

"W dniu masakry Hamas używał szpitala Al-Szifa jako infrastruktury terrorystycznej. Te nagrania to dowód" – poinformowały Siły Obronne Izraela (IDF). Kamery w szpitalu Al-Szifa w Strefie Gazy zarejestrowały moment, w którym 7 października Hamas wprowadza dwóch zakładników do placówki. To wywiezieni z Izraela Nepalczyk i Tajlandczyk. Jeden z mężczyzn był ranny. Nagrania z wprowadzeniem zakładników Hamasu do szpitala opublikowała również agencja Associated Press. Jeden z porwanych był przewożony na łóżku, a drugi prowadzony do jednego z pomieszczeń w szpitalu. Zdaniem kadm. Daniel Hagari, który jest rzecznikiem prasowym armii Izraela, dwoje zakładników najprawdopodobniej trafiło potem do tunelu pod placówką, który niedawno ujawniły Siły Obronne Izraela. Los obu zakładników Hamasu nie jest znany. - Tutaj widać, jak Hamas bierze zakładnika. Nie wygląda on nawet na potrzebującego leczenia, ale zabierają go do szpitala. Strzelcy wprowadzają też kolejnego zakładnika. Nie zlokalizowaliśmy jeszcze obu zakładników i nie uratowaliśmy ich - przekazał wojskowy. Żołnierze udostępnili również mapę, na której zaznaczono miejsca odnalezienia ciał dwóch innych zakładniczek. Kobiety uprowadzone 7 października i zamordowane w rejonie szpitala Al-Szifa. Tego samo dnia opublikowano pokazano odkrycie 55-metrowego tunelu palestyńskich bojowników pod szpitalem. Na terenie placówki ujawniono również pojazd z bronią i amunicją, która miała być użyta w ataku 7 października. Izraelskie wojsko podkreśla, że upublicznione materiały są jasnym dowodem na to, że szpital Al-Szifa był wykorzystywany przez terrorystów z Hamasu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Atak na szpital w Strefie Gazy. Medium z USA ujawniło nowe nagranie
WIDEO

Atak na szpital w Strefie Gazy. Medium z USA ujawniło nowe nagranie

Po tym jak rakieta spadła na teren szpitala Baptystów Al-Ahli w Gazie, rozpętała się burza w przestrzeni publicznej. W wyniku eksplozji zginęło kilkaset osób. Podczas gdy żadna ze stron konfliktu nie przyznaje się do tego ataku, agencja AP udostępniła nowe nagranie z momentu wystrzelenia pocisków i późniejszego wybuchu. Kamera, która zarejestrowała obraz była po stronie izraelskiej w mieście Netiw ha-Asara. Widać mur, oddzielający Izrael od Strefy Gazy, a w oddali można zauważyć salwę wystrzeloną z systemu rakietowego. Po krótkiej chwili dochodzi do eksplozji. AP przyznaje, że nie ma pewności, kto może stać za tym bestialskim atakiem, z kolei udostępnione nagranie pokazuje, że pociski wystrzelono zza muru, czyli po stronie palestyńskiej. Po wizycie prezydenta USA Joe'a Bidena w Tel Awiwie, Biały Dom wydał komunikat twierdząc, że za atak odpowiedzialny jest Islamski Dżihad. Tymczasem o zbombardowanie placówki władze w Gazie oskarżają Izrael. Wywiad izraelski dementuje te wieści, podtrzymując wersję, że eksplozję spowodowała wystrzelona przez ugrupowanie Islamistyczny Dżihad rakieta, która nie trafiła w cel. Przez to, że obie strony zaprzeczają oskarżeniom, sprawę ma zbadać ONZ, które przeprowadzi własne dochodzenie, o czym głośno powiedział zastępca sekretarza generalnego ONZ do spraw humanitarnych Mark Griffiths w rozmowie z telewizją CNN.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Olaf Scholz zabrany do schronu. Koszmar niemieckiej delegacji w Izraelu
WIDEO

Olaf Scholz zabrany do schronu. Koszmar niemieckiej delegacji w Izraelu

Wtorkowy wieczór przyniósł wiele wydarzeń w Izraelu. Po tym jak siły IDF zbombardowały szpital w Strefie Gazy, Hamas w ramach odpowiedzi strzelał rakietami w kierunku największych miast Izraela. Akurat w tym feralnym momencie na lotnisku Ben Guriona pod Tel Awiwem przebywała niemiecka delegacja wraz z kanclerzem Olafem Scholzem. Izraelskie służby bezpieczeństwa po usłyszeniu alarmu rakietowego nakazały Scholzowi i jego ochroniarzom zejście do pobliskiego schronu. Wówczas pozostali delegaci byli zmuszeni położyć się na płycie lotniska, podczas gdy wokół słychać było eksplozje. Jeden z niemieckich polityków uwiecznił ten dramatyczny moment. Jego nagranie krąży po platformie X i widać na nim, że do całego zdarzenia doszło, gdy Scholz i jego współpracownicy czekali już na zgodę opuszczenia lotniska w rządowym samolocie. "Wszyscy pasażerowie musieli wyjść z maszyny, a następnie osoby podróżujące z kanclerzem położyły się na ziemi zgodnie z protokołem, podczas gdy Scholz został odwieziony do schronu" - powiadomiło niemieckie MSZ. Dziennik "Die Welt" przekazał, że system obrony przeciwlotniczej Żelazna Kopuła strącił dwie rakiety Hamasu nad lotniskiem. Scholz przybył do Izraela we wtorek, gdzie spotkał się z premierem Benjaminem Netanjahu i odbył rozmowę z prezydentem Izaakiem Herzogiem. Niemiecka delegacja miała być wcześniej informowana, że musi być przygotowana na tego typu wydarzenia, co tylko potwierdza, że konflikt Izraela z palestyńskim Hamasem z każdym dniem przybiera na sile.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
"Tunele śmierci" w Strefie Gazy. Hamas pokazał podziemną kryjówkę
WIDEO

"Tunele śmierci" w Strefie Gazy. Hamas pokazał podziemną kryjówkę

Strefa Gazy jest obecnie pod regularnym ostrzałem ze strony Izraela. Po tym jak bojownicy Hamasu w sobotę przeprowadzili zmasowany atak rakietowy i urządzili rzeź cywilów, Izrael rozpoczął bombardowanie kluczowej dla Palestyńczyków infrastruktury. Terroryści wciąż jednak są zdolni do odpowiedzi, a to wszystko, dzięki zasłudze ich podziemnych "tuneli śmierci", nazywanymi także "tunelami terroru". Agencja Reutera udostępniła nagranie islamistycznych wojowników, którzy pokazali, jak funkcjonuje ich kryjówka. Nagrania terrorystów mają najczęściej charakter propagandowy. Podziemne tunele Hamasu ciągną się kilometrami. Nie wiadomo tak naprawdę, ile ich jest w Strefie Gazy. Pewne jest jednak, że pomagają palestyńskim terrorystom w przeprowadzaniu ataków w trakcie trwającego konfliktu. Na udostępnionym materiale widać rakiety, które przymocowane są do ściany i na pierwszy rzut oka wyglądają jak barierki. Jest to jednak śmiercionośna broń, co udowadnia dwóch mężczyzn na nagraniu. Po zabraniu pocisku z tunelu obaj wchodzą do tajemniczego pomieszczenia, gdzie spod ziemi ładują rakietę do wyrzutni, a następnie dochodzi do ataku. Taka sieć tuneli tworzy podziemne miasto, które zapewnia funkcjonowanie radykalnej organizacji podczas prowadzenia walk z wojskiem izraelskim. Dzięki podziemnej infrastrukturze Hamas może prowadzić infiltrację ludności. Bojownicy mają możliwość przeprowadzenia akcji, takich jak porwania, sabotaż bądź inne działania wymierzone w przeciwnika.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Horror na festiwalu w Izraelu. Relacja ocalałej z rzezi Hamasu
WIDEO

Horror na festiwalu w Izraelu. Relacja ocalałej z rzezi Hamasu

Co najmniej 260 osób zginęło, a dziesiątki mogły zostać uprowadzone przez bojowników Hamasu na pustyni Negew w trakcie trwania festiwalu muzycznego Supernova. Gdy nad ranem w sobotę rozpoczął się atak terrorystów Hamasu na terytorium Izraela, 5 km od granicy ze Strefą Gazy nadal trwał festiwal muzyki rave, gdzie bawiły się tysiące osób. Jak przekazał w poniedziałek izraelski portal Tablet, terroryści gwałcili kobiety, tuż przy ciałach ich znajomych, a następnie je zabijali, nie mając też skrupułów strzelać do każdego, kogo spotkali na swojej drodze. Agencja AP dotarła do Izraelki, która szczęśliwie ukryła się przed radykalnymi Palestyńczykami wraz ze swoim chłopakiem. Noa Kalash opowiedziała przed kamerą swoją wstrząsającą historię i przyznała, że gdyby nie pomysł jej chłopaka, mogłoby już jej nie być na tym świecie. Para ukryła się w gęstych krzakach napotkanych podczas ucieczki i przeczekała w bezruchu osiem godzin, dopóki na teren masakry nie weszło izraelskie wojsko. - Po prostu słyszeliśmy odgłosy i zdecydowaliśmy się ruszyć do ucieczki. Myślę, że to był moment, w którym zrozumiałam, że może to już być koniec i umrę tu. Byliśmy w tych krzakach osiem godzin. Przez osiem godzin w całkowitej ciszy, niezdolni do mówienia czy oddychania - przyznała Kalash w rozmowie z AP. "Wydaje się, że niektóre z ofiar gwałtu zostały później stracone. Inne zostały przewiezione do Strefy Gazy. Na zdjęciach opublikowanych w internecie można zobaczyć kilka z nich prowadzonych ulicami miasta, z krwią spływającą spomiędzy nóg" - informował portal Tablet, relacjonując wstrząsające kulisy ataku bojowników Hamasu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Strefa Gazy w ruinach. Izrael przejął kontrolę na granicy
WIDEO

Strefa Gazy w ruinach. Izrael przejął kontrolę na granicy

Minionej doby siły izraelskie zaatakowały ponad 200 celów na terenie Strefy Gazy. Agencja AP udostępniła nagrania Sił Zbrojnych Izraela, które pokazują krwawe operacje po stronie palestyńskiej. Wśród zaatakowanych celów jest m.in. infrastruktura Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu, organizacji terrorystycznej, której bojownicy w sobotę mordowali i porywali cywilów z festiwalu muzycznego na pustyni Negew. "Przez cały ostatni dzień samoloty Sił Powietrznych przeprowadzały rozległe ataki wzdłuż i wszerz Strefy Gazy, siejąc spustoszenie wśród terrorystów Hamasu. Tylko w ciągu ostatnich trzech godzin przy użyciu kilkudziesięciu samolotów zaatakowano około 130 celów" - podały Siły Powietrzne Izraela. Jednocześnie armia izraelska uszczelnia barierę odgradzającą, dalej bombardując wrogie cele w Strefie Gazy, która już przypomina ruiny z filmów apokaliptycznych. "W ciągu ostatniej doby nie odnotowano żadnych nowych prób sforsowania granicy przez terrorystów palestyńskich, choć nie można wykluczyć, że na terytorium Izraela ukrywają się członkowie Hamasu. Siły Obronne Izraela (IDF) w pełni kontrolują granicę ze Strefą Gazy" - napisał we wtorek rano rzecznik IDF Daniel Hagari. Sytuacja w regionie izraelsko-palestyńskim jest nadal skomplikowana. Kraje Zachodu apelują o wsparcie dla dialogu, negocjacji i działań na rzecz pokoju, jednak na razie żadna ze stron konfliktu nie myśli o złożeniu broni.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Izrael. Sytuacja maksymalnie zawikłana. Bibi skazany na pożarcie
WIDEO

Izrael. Sytuacja maksymalnie zawikłana. Bibi skazany na pożarcie

Trwający od tygodnia konflikt izraelsko-palestyński nie słabnie na sile. Każdego dnia od momentu zaognienia sporu docierają kolejne, momentami wstrząsające informacje o zniszczeniach oraz rannych i ofiarach z obu stron tego konfliktu. Nie wiadomo jak długo potrwa jeszcze ten konflikt, który mimo wszystko wydaje się być całkiem na rękę premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu. Jak zauważa gość programu "Newsroom" WP Michał Wojnarowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, polityczna sytuacja izraelskiego premiera nie jest najkorzystniejsza. - W tym momencie premier Benjamin Netanjahu jest w trudnej sytuacji. Mandat do tworzenia rządu po wyborach przeszedł w ręce opozycji, która wydawała się być już "dogadana" mówiąc optymistycznie co do zmiany premiera. A teraz, kiedy uwaga społeczeństwa i opinii publicznej skupia się na Strefie Gazy, te kwestie są troszeczkę odsunięte w czasie – powiedział ekspert PISM. Odniósł się również do plotek krążących wśród międzynarodowej opinii publicznej, które zakładają umyślne działanie premiera Netanjahu w kwestii konfliktu ze Strefą Gazy. - Niektórzy mówią, że to nie jest przypadkowe. Można takie scenariusze rozważać. Na pewno, mówiąc wprost, krótkofalowo to gra na korzyść Netanjahu ponieważ odsuwa w czasie to, co przyniosłoby ewentualne porozumienie w ramach opozycji. To co dzieje się na terytorium Izraela, te protesty ze strony ludności arabskiej, one też mają przełożenie na postawę partii w Knesecie (…) – uważa Wojnarowicz. - Jeśli Netanjahu miałby pełną dowolność, to by parł do kolejnych wyborów, ponieważ to gwarantowałoby mu dalsze utrzymanie się u władzy. Ale z drugiej strony opozycja wysyła jasne sygnały, że mimo tego co się teraz dzieje, mimo tego, że też popiera działania wobec Strefy Gazy, to jednak trzeba się dogadać i trzeba premiera zastąpić – dodał gość Wirtualnej Polski Michał Wojnarowicz.