(PAP) Jak dowiedziało się Radio ZET, z ustaleń prokuratury wynika, że Leszek Miller ma żelazne alibi na 6 lutego 2002 r., kiedy to o 17.00 – według Kaczmarka – miało dojść do pierwszego ze spotkań, na którym szukano „sposobu” na ówczesnego szefa Orlenu Andrzeja Modrzejewskiego.