kaczyński

WIDEO

Kaczyński o płaceniu gotówką. Jest komentarz ministra PiS

Jarosław Kaczyński przyznał, że obawia się likwidacji płatności gotówkowych. Mówił o zagrożeniu ze strony rosyjskich cyberataków oraz o osobach starszych, które nie korzystają z kart płatniczych. "Taki człowiek siedzi tu przed państwem" - mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości podczas spotkania z sympatykami. O tę wypowiedź lidera partii rządzącej Mateusz Ratajczak pytał w programie "Newsroom" WP ministra Janusza Cieszyńskiego odpowiedzialnego w rządzie za cyberbezpieczeństwo. - Możliwości w zakresie dokonywania gotówką płatności na wysokie kwoty zostały ograniczone. Takich płatności nie można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. To naturalne działanie, które ma na celu ograniczenie szarej strefy. To nie dotyczy konsumenckiego obrotu. Takie postulaty w światowej dyskusji się pojawiają, to nie jest nic nowego. Myślę, że w Polsce dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość, takie rozwiązania nie zostaną wprowadzone - powiedział Janusz Cieszyński. - Ryzyko zawsze istnieje. Jeżeli ktoś mówi, że nie ma ryzyka cyberataku na jakikolwiek system, to nie mówi prawdy. Praca ekspertów na rzecz cyberbezpieczeństwa polega na tym, żeby temu zapobiegać, żeby skutki były jak najmniejsze - dodał. Czy groźba cyberataków powinna skłonić seniorów do ubankowienia? - Są znacznie ważniejsze problemy niż wzrost ubankowienia. Myślę, że Polska jest jednym z liderów, jeśli chodzi o dostęp do usług bankowych w Europie. Ja zajmuję się cyfryzacją usług publicznych. Naszym celem nigdy nie powinna być stuprocentowa cyfryzacja, bo może są osoby, które nie są do tego przekonane. Pan prezes Jarosław Kaczyński jest przekonany do tego, że cyfryzacja jest ważna. Miałem okazję z nim o tym rozmawiać. To oczywiste, że dla Polski cyfryzacja jest szansą - stwierdził minister Cieszyński.
"Niezwykle prymitywna demagogia. Żyje w świecie równoległym". Ekspert o spotkaniach z Kaczyńskim
WIDEO

"Niezwykle prymitywna demagogia. Żyje w świecie równoległym". Ekspert o spotkaniach z Kaczyńskim

Jarosław Kaczyński kontynuuje objazd po kraju. O obraz Polski z jego wystąpień Mateusz Ratajczak zapytał prof. Antoniego Dudka, historyka i politologa z UKSW. - Polska Jarosława Kaczyńskiego jest krajem ogromnego sukcesu. Prezes nieustannie w swoich przemówieniach porównuje nas do Niemiec, które zresztą z innych powodów są elementem jego przemówień - stwierdził prof. Antoni Dudek w programie "Newsroom WP". - Prezes Kaczyński ma świadomość, że do 2015, PiS Polską nie rządził z krótką przerwą na lata 2005-2007, ale uważa, że do tego czasu Polska była nieustannie rabowana. Mimo to w krótkim czasie rządów PiS osiągnęła sukces w wyścigu za Niemcami - dodał. Jarosław Kaczyński zwracał jednak uwagę na problemy z mieszkalnictwem, z którymi PiS sobie nie poradził. - Czasem się zdarza zejść na ziemię i przyznać, że nie wszystko jest w porządku, ale słuchałem jego wystąpienia w sobotę w Częstochowie i najbardziej prezes zaskoczył mnie informacją, że kryzys węglowy jest właściwie rozwiązany i węgla nie zabraknie. Prezes żyje w świecie równoległym, w którym jesteśmy w stanie wojny z Niemcami. Gdyby zrekapitulować wywody prezesa, to głównym zagrożeniem są Niemcy, a Rosja jest odległa. (Mówi, że - red.) Niemcy chcą nas zniszczyć, siejąc ideologię LGBT i koncepcje transpłciowości, więc prezes wraca do tych wypowiedzi i jednego z polityków pytał, czy chce zostać Zosią. Różne takie żarty opowiada. Niekoniecznie są śmieszne, ale sala jest zadowolona - stwierdził prof. Dudek. Czy te wystąpienia mogą pomóc PiS-owi przed nadchodzącymi wyborami? - To mobilizuje elektorat, ale nie daje nowych wyborców. To istota problemu, który PiS ma z prezesem. PiS, żeby się utrzymać przy władzy, musi pozyskać trochę nowych wyborców z tych, którzy od niego odeszli na przestrzeni ostatnich trzech lat. Wynik wyborów Zjednoczonej Prawicy z 2019 r. był powyżej 40 proc., dziś żaden sondaż nie daje PiS-owi 40 proc. Te przemówienia to w sumie jedno przemówienie w różnych wariantach i to nie przyciąga nowych (wyborców - red.). To podstawowy problem PiS-u. Prezes zakłada, że tą koncepcją, według której mamy w Polsce dwie partie: ich i niemiecką, wyborca się nagle ocknie i powie, że nie chce być w partii niemieckiej i chce być z prezesem. Mam nadzieję, że ludzie nie są aż tak naiwni, żeby myśleć, że ci, którzy nie popierają PiS-u, są w partii niemieckiej w Polsce. Prezes uprawia niezwykle prymitywną demagogię - dodał gość programu "Newsroom WP".
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki