"Były akty barbarzyństwa pod krzyżem"; "Kaczyński opowiada brednie"
Przed Pałacem Prezydenckim, w czasie gdy stał tam krzyż, doszło w sumie do 48 incydentów. Żaden z nich nie dotyczył gaszenia niedopałków papierosów na szyjach modlących się osób, czy gaszenia moczem zniczy - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Nie zgadza się z tym poseł PiS Stanisław Pięta. - Do podobnych aktów barbarzyństwa dochodziło bardzo często - podkreśla w rozmowie z Wirtualną Polską. Natomiast zdaniem Stefana Niesiołowskiego z PO "Jarosław Kaczyński opowiada rzeczy tak niesłychane, że jego słowa tracą jakiekolwiek znaczenie".