Ludzie uciekali z hoteli. "Nocą nie dało się wytrzymać"
Latem zjeżdżają tu tysiące turystów. Jedni korzystają z uroków przyrody, inni wolą spędzić czas w nocnym klubie. Na tych drugich padł blady strach, bo już niedługo między północą, a 6 rano w popularnym kurorcie nad jeziorem Białym (woj. lubelskie) ma być cicho – zdecydowali gminni radni.