Żołnierz nie śni o amunicji i medalach. Po nocach widzi dom. Rodzinę, bliskich. Obraz tak wyidealizowany i odległy, że aż irytujący. Niebo nad ukraińską linią frontu przybiera barwę wściekłego gniewu na tych, co żyją w cywilu, jakby wojny nie było. Ale najczęściej ma kolor zmęczonej szarości.