WAŻNE
TERAZ

MSWiA: Szef SOP zawieszony

czołgi (strona 7 z 12)

Czołgi na ulicach Moskwy. Tak Rosja szykuje się do Dnia Zwycięstwa
WIDEO

Czołgi na ulicach Moskwy. Tak Rosja szykuje się do Dnia Zwycięstwa

Na ulicach Moskwy pojawiły się dziesiątki czołgów. Kreml rozpoczął w czwartek (28 kwietnia) ostatni etap przygotowań do wielkiej defilady wojskowej, która odbędzie się 9 maja, w 77. rocznicę Dnia Zwycięstwa, czyli końca II wojny światowej i zwycięstwa nad nazizmem. Jak co roku ulicami Moskwy przejedzie mnóstwo pojazdów wojskowych w asyście orkiestry, a Władimir Putin wygłosi orędzie do narodu rosyjskiego. Eksperci są przekonani, że podczas przemówienia, prezydent Rosji zamierza usprawiedliwiać agresję na Ukrainę, obarczać Kijów winą za konieczność przeprowadzenia ''specjalnej operacji wojskowej'' oraz ogłosi sukces Rosji na polu walki. Rosyjskie wojska spieszą się, by przejąć kontrolę nad wschodnią i południowo-wschodnią częścią Ukrainy. Po nieudanej próbie przejęcia całego kraju i stolicy Ukrainy, Kijowa, Kreml został zmuszony do znacznego ograniczenia swoich celów. Putin potrzebuje pilnie sukcesu Rosji na froncie do 9 maja. Wiele krajów na świecie świętuje 8 i 9 maja zwycięstwo nad nazizmem i zakończenie II wojny światowej. W Polsce świętuje się 8 maja i ten dzień nazywa się oficjalnie Narodowym Dniem Zwycięstwa. Tego samego dnia, co Polska świętują także m.in. Czechy, Francja oraz Wielka Brytania. 9 maja zakończenie II wojny światowej świętują kraje dawnego bloku wschodniego, w tym Rosja. Różnica wynika z tego, że Alianci odebrali kapitulację od nazistowskich Niemiec 8 maja 1945 r., natomiast ZSRR 9 maja.
WIDEO

Rozwój polskiej armii. Tomasz Siemoniak o największych błędach: 6 lat propagandy

- Jeżeli nie zbudujemy teraz silnej armii, to za kilkanaście miesięcy możemy stać się przedmiotem ataku rosyjskiego. Musimy być na to gotowi i musimy w jak najdłuższej perspektywie bronić się przed takimi atakami. Podobnie dotyczy to państw bałtyckich – powiedział Piotr Müller, rzecznik rządu. Do jego słów odniósł się gość programu WP Newsroom. - Zmarnowano sześć lat. Gdyby wcześniej przygotowywano się do tego przez lata, nie byłoby teraz tak radykalnego zwrotu z ustawami i zapowiedziami. Powinniśmy więcej przeznaczać na obronę kraju. Powinniśmy jednak robić to z głową. Te sześć lat to była propaganda, konferencje i zapowiedzi sprzętu, który dobrze wyglądał tylko na prezentacjach. Wojsko potrzebuje działań tu i teraz – tłumaczył Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, były szef MON. Polska w ramach wzmocnienia armii zakupi 26-28 najnowocześniejszych czołgów Abrams, które trafią nad Wisłę jeszcze w 2022 r. Docelowo ma ich być 250. To największy w historii polskiej armii kontrakt na kwotę blisko 5 mld dolarów. - Polska najbardziej potrzebuje właściwej obrony przeciwrakietowej. Oczywiście wysoko cenię czołgi Abrams i amerykańską myśl pancerną, ale gdybym to ja decydował o wydaniu ok. 25 mld złotych, to postawiłbym jednak na obronę przeciwrakietową, artylerię rakietową – podkreślił były minister obrony narodowej.