broń chemiczna (strona 2 z 4)

Rosja uderzy w Ukrainę bronią masowego rażenia? Ekspert: szybkie zakończenie tej wojny
WIDEO

Rosja uderzy w Ukrainę bronią masowego rażenia? Ekspert: szybkie zakończenie tej wojny

Amerykański wywiad informuje, że Rosja może użyć broni biologicznej i chemicznej na terenie Ukrainy. Stany Zjednoczone przekazują Ukrainie ratujący życie sprzęt ochronny, który będzie mógł być użyty w razie ataku tego typu bronią. Czy rzeczywiście Władimir Putin może posunąć się do takich metod walki? - Taka możliwość istnieje. Jeżeli Putin zdecyduje się na gwałtowne, szybkie zakończenie tej wojny na swoją korzyść, to w obliczu widocznej klęski, w obliczu braku realizacji celów, może zdecydować się na użycie broni masowego rażenia. Zrobi to po to, aby nie tylko przerazić władze i społeczeństwo Ukrainy, ale także Zachód i tych, którzy pomagają Ukrainie - powiedział w programie WP Newsroom gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. Generał Pacek zauważył, że Rosja w przeszłości sięgała już po tego typu broń podczas innych konfliktów zbrojnych, w których brała udział. Generał Koziej, były szef BBN napisał na Twitterze, że Rosja może użyć także broni atomowej, aby wymóc na Ukrainie kapitulację. - Możliwe jest użycie jednego z rodzajów broni masowego rażenia. Chemicznej, biologicznej, jądrowej, ale biorąc pod uwagę konsekwencje, raczej należy przewidywać użycie, jeżeli broni jądrowej, to o małym ładunku, właśnie po to, aby przerazić, by spowodować wywieszenie białej flagi, [...] aby zakończyć na swoją korzyść trwającą wojnę – skomentował wpis gen. Pacek. W marcu USA przeprowadziły skuteczne testy broni hipersonicznej. Informację o tym wydarzeniu przekazano dopiero niedawno, po wizycie prezydenta Joe Bidena w Europie. Czy jest to pewnego rodzaju ostrzeżenie dla Władimira Putina ze strony Amerykanów? - Broń hipersoniczna jest jak dotąd bronią, na którą nie znaleziono panaceum. Rosyjskie rakiety z głowicami konwencjonalnymi, ale i być może z jądrowymi, mogą przemierzać kilkaset kilometrów, uderzyć celnie, bez możliwości ich strącenia – tłumaczył ekspert. - Do tej pory taką broń posiadały Federacja Rosyjska i Chiny. Amerykanie dołączyli do państw posiadających broń hipersoniczną i Federacja Rosyjska poczuła się równie zagrożona, jak np. Europa, jak inne państwa świata, które mogłyby być rażone przez Federację Rosyjską. Problemem jest, jak przeciwstawić się broni hipersonicznej i z tym Zachód ma nadal problem – podsumował dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.
WIDEO

Haniebne słowa Ławrowa. "To po prostu ściek"

"Nie zamierzamy atakować innych państw. Tak naprawdę nie zaatakowaliśmy Ukrainy" - oznajmił rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow po spotkaniu z jego ukraińskim odpowiednikiem Dmytro Kułebą w tureckiej Antalyi. Ławrow stwierdził ponadto, że Rosja zbombardowała szpital położniczy w Mariupolu, bo "była to baza ultraradykalnego batalionu Azowskiego". - To straszne. (...) To po prostu ściek, stek bzdur, który nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek realiami. Tego się nie da się słuchać, tego nie można słuchać i nie warto słuchać, bo to zmierza donikąd - komentował w programie specjalnym WP analityk PISM Mateusz Piotrowski. Odniósł się też do słów rzecznika prasowego rosyjskiego ministerstwa obrony, który ogłosił, że "podstępni" Amerykanie na terytorium Ukrainy zajmują się badaniami nad trasami migracji ptaków, które roznoszą patogeny po Rosji. W jego ocenie może to być zapowiedź wykorzystania broni biologicznej lub chemicznej w Ukrainie. - Rosja tę broń posiada. Atak na Skripala jest tego przykładem. Ta broń na pewno jest nie w śladowych ilościach. Wyobrażam sobie jakieś ograniczone jej wykorzystanie, oczywiście pod pretekstem - podkreślił. Piotrowski zwrócił uwagę, że "pomału przebija się też argument dotyczący COVID-u". - Zaraz się okaże, że nie - jak twierdziły Chiny - amerykańscy żołnierze przywieźli COVID do Chin, ale on się wydostał z tych placówek w Ukrainie. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby taką oficjalną linię przyjęto. To jest tragikomiczne - stwierdził.
Amerykanie ostrzegają przed rosyjską bronią chemiczną. Mocny komentarz władz USA
WIDEO

Amerykanie ostrzegają przed rosyjską bronią chemiczną. Mocny komentarz władz USA

Kilka godzin po tym, jak wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, Kamala Harris, poparła wezwanie Ukrainy do przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa w sprawie zbrodni wojennych popełnionych przez Rosję, Departament Stanu USA ostrzegł Kreml przed użyciem broni chemicznej na terenie Ukrainy. - To jest rząd, który w przeszłości używał zakazanej broni chemicznej wobec własnych obywateli. Zrobił to na terytorium Rosji. Zrobił to na brytyjskiej ziemi. Wspierał brutalny reżim Assada, który sam używał zakazanej broni chemicznej wobec swoich obywateli - powiedział Ned Price, rzecznik Departamentu Stanu USA. Price w swoim wystąpieniu zwrócił także uwagę na ogromną skalę dezinformacji, którą stosuje Rosja, zarówno w swoim kraju, jak i poprzez siatkę agentów w wielu krajach Zachodu. - Kreml nadal rozpowszechnia jawne kłamstwa, takie jak zarzut, że Stany Zjednoczone i Ukraina prowadzą w Ukrainie działania związane z użyciem broni chemicznej i biologicznej. A także bezpodstawne twierdzenie, że zbombardowanie szpitala położniczego to cytuję - fake news. To słowa rządu Rosji, który obecnie stosuje wiele metod, by ukryć prawdę przed własnym narodem. – stwierdził Price. Niedawno premier Wielkiej Brytanii, Borys Johnson, powiedział, że Kreml przygotowuje ''fałszywą teorię'' na temat tego, że Ukraina przechowuje broń chemiczną przygotowaną we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i szuka pretekstu, aby móc jej użyć wobec obywateli separatystycznych republik – Donieckiej i Ługańskiej, a w tym przeciwko Rosjanom zamieszkującym tamte tereny. Na koniec Rzecznik Departamentu USA podkreślił, że jeśli międzynarodowe śledztwo potwierdzi, że Rosja dopuszcza się zbrodni wojennych w Ukrainie, to sprawcy tych czynów zostaną ''bezwzględnie ukarani''. Rosyjskie Ministerstwo Obrony wyparło się odpowiedzialności za ostatnie ataki na szpital w ukraińskim Mariupolu i stwierdziło, że eksplozje zostały zainscenizowane w celu oczernienia Rosji. Strona ukraińska poinformowała, że w wyniku rosyjskiego ataku lotniczego zginęły trzy osoby, w tym dziecko, a 17 innych osób zostało rannych.