Wyspy na północnym Atlantyku chcą być drugim Kuwejtem. Brakuje tylko słońca i piasku
Mieszkańcy wysp na północnym Atlantyku nie chcą być częścią sporów między Unią Europejską, Wielką Brytanią i Szkocją. Uważają, że lepiej poradzą sobie sami i dlatego coraz poważniej zastanawiają się nad niepodległością. Gdyby do tego doszło, to Szetlandy mogą stać się atlantycką wersją rajskich wysp - przynajmniej dla tych, którzy nie poszukują słońca, piaszczystych plaż i drinków z palemkami.