WAŻNE
TERAZ

Nawrocki z Glapiński mają "polską alternatywę dla SAFE"

bazar

Zapytaliśmy Polaków o rozmowy USA - Rosja. "Współczuję Ukraińcom"
WIDEO

Zapytaliśmy Polaków o rozmowy USA - Rosja. "Współczuję Ukraińcom"

- Nie ufam Amerykanom za nic. - Tak nie może być. Walczy trzy lata taka Ukraina i żeby nie zaprosić jej no negocjacji. - Dla mnie to marnie wygląda, współczuję Ukraińcom - mówili mieszkańcy Warszawy, gdy zapytaliśmy ich o aktualną politykę Donalda Trumpa wobec Ukrainy i Rosji. Działania administracji Trumpa ws. zakończenia wojny wywołały zaniepokojenie wśród europejskich sojuszników, a także podzieliły opinię publiczną w USA, budząc obawy dotyczące przyszłości Ukrainy i stabilności porządku międzynarodowego. Reporter WP Jakub Bujnik zapytał o to mieszkańców Warszawy w ramach programu "Bazar Polityczny". - Sprzedadzą Ukrainę i marnie to będzie wyglądać. - Niech ta wojna się skończy, ludzie tam giną. Ktoś ten pokój musi zacząć. - Brakowało Ukrainy w tym spotkaniu, bo to o nich chodzi. - Ukraina jest zła, ale oni przez trzy lata tylko gadali w tej kwestii, a nic nie robili. Rosja i tak wszystkiego nie odda. Rosjanie nie ustąpią. - Trump to jest biznesmen i robi wszystko, by mieć tylko korzyść. - Trump dobrze robi, że te spotkanie było bez Europy. Mieli trzy lata - stwierdzili nasi rozmówcy. Jak widać, temat ten rozgrzał już Polaków, jak i resztę Europejczyków, którzy są teraz podzieleni w kwestii dążenia do pokoju przez Donalda Trumpa. Obejrzyj cały odcinek, by dowiedzieć się więcej.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
"PiS-u nie ruszaj". Zapytaliśmy na bazarku o wybory
WIDEO

"PiS-u nie ruszaj". Zapytaliśmy na bazarku o wybory

Według najnowszego sondażu United Surveys dla WP, gdyby wybory odbywały się w ostatnią niedzielę, najwięcej głosów zebrałoby Prawo i Sprawiedliwość, ale PiS nie miałby większości w Sejmie i opozycja przejęłaby władzę. Pojechaliśmy na targowisko do Mińska Mazowieckiego, by zapytać Polaków, co sądzą o takim scenariuszu. - PiS-u nie ruszaj. Innego rządu nie będzie - stwierdził mężczyzna z bazaru. - Jak zacznie rządzić Tusk, to nie będzie dobrze - wtórowała mu kobieta. Na jej słowa zareagowała natychmiast inna - A teraz pani dobrze? Ile kosztuje cukier i masło? Taka pani jest szczęśliwa? - wtrąciła jej. - Dobrze by było, jakby się zmieniły siły rządzące - to kolejny głos zwolennika opozycji. - Jest mi bardzo źle, jak PiS rządzi. Skłócają nas z całą Europą. Jaki jest koszt tych "trzynastek" i "czternastek" (13. i 14. emerytur -red.)? - pytają przeciwnicy obecnego obozu władzy. - PiS dobrze rządzi, Tuska bym wysłała w kosmos - usłyszeliśmy dalej. Nagle na jednym ze stoisk rozsypały się aronie. - To wina Tuska - stwierdziła rozbrajająco sprzedawczyni. - PiS, PO dla mnie to jest to samo. To będzie wymiana - powiedziała z kolei kobieta popierająca Konfederację. - Ja bym chciał, żeby SLD rządziło jednak. Czyli Lewica - usłyszeliśmy od kolejnej osoby na targowisku. - Na Tuska nie zagłosuję, ale na PSL, Trzecią Drogę tak - podsumowała klientka bazaru.
Mateusz Dolak Mateusz Dolak
Spór na bazarze tuż przed świętami. Zwolenniczka PiS: "Boże kochany"
WIDEO

Spór na bazarze tuż przed świętami. Zwolenniczka PiS: "Boże kochany"

Cebula droga jak nigdy, ceny mięsa biją rekordy. Tematem numer 1 na bazarach jest drożyzna na święta. Na bazarze Szembeka w Warszawie zapytaliśmy Polaków, co sądzą o cenach produktów na Wielkanoc. - Wszystko drogie. I mięso, i wędliny, i warzywa - skarżą się nasi rozmówcy. - Za schab, karkówkę i wołowinę zapłaciłem 170 zł - wymienia mężczyzna. - Za jajka wczoraj płaciłam 1,30 zł - dodaje kobieta. - Salceson 20 zł. Jak szynka - porównuje kolejna. - 27 zł za kilo boczku. Kupowałam przed chwilą - to następny głos w naszej sondzie. Kupujący zwracają też uwagę na drogie pomidory czy dorsza. Kogo obwiniają za tak wysokie ceny? - To rząd PiS-u doprowadził nas do ruiny - słyszymy na bazarze. - Jak to czyja wina? Rządu - odpowiadają kolejne osoby. - Boże kochany - komentuje te słowa zwolenniczka rządu. - Ci, co tak mówią, to platformiarze. Rząd nam dał parę złotych, takie zabezpieczenie. Cieszymy się z tego, bo jak przyjdzie Tusk, to będzie gorzej - twierdzi para emerytów popierających PiS. - Ja nie czuję tej drożyzny, dostałam 13-tkę i rewaloryzację - wtóruje im kolejna nasza rozmówczyni. - Te "trzynastki" to idą na spłatę długów i zaległych opłat - twierdzi z kolei następna kobieta. - To, co oni nam dali, to nam zabierają. A ci, co mają małe emerytury, to jest bardzo ciężko - próbuje wytłumaczyć zwolenniczce PiS-u inna emerytka. - Zobaczcie, jakie tam są kolejki. Jak za komuny. Kosze wypchane do pełna. Szynki kupują po 30 złotych - zauważa mężczyzna. Jego słowa słyszy kobieta, która odpowiada: - Ja tak nie kupuję, szukam, gdzie jest najtaniej, nie mam pieniędzy.
Mateusz Dolak Mateusz Dolak