armia (strona 4 z 74)

Zagrożenie z Rosji. Gen. Skrzypczak: Panowie, weźcie się do roboty
WIDEO

Zagrożenie z Rosji. Gen. Skrzypczak: Panowie, weźcie się do roboty

Rosyjscy żołnierze od trzech lat biorą czynny udział w nowoczesnej wojnie, z udziałem dronów. Jaką przewagę daje to Rosji nad NATO, którego członkowie od wielu lat nie uczestniczyli w działaniach wojennych na swoim terenie? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom" w WP, zwrócił się do swojego gościa, gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych. - NATO niewiele robi. Toczą się tylko spory, kto ile procent PKB przekaże. To nie zamienia się w zdolności produkcyjne, nie rośnie potencjał przemysłu zbrojeniowego - stwierdził gen. Skrzypczak i dodał, że nie rośnie także liczba gotowych do walki w Europie brygad i dywizji. - A Rosjanie wyciągnęli wnioski z tej wojny. Szkolą żołnierzy w oparciu o umiejętności tych, którzy byli na froncie. (...) Zwracam uwagę naszym politykom, naszym wojskowym: panowie, weźcie się do roboty, bo widać wyraźnie, że poza propagandą sukcesu, pozornymi deklaracjami, potencjał militarny nie wzrasta - ocenił były dowódca Wojsk Lądowych. - Jeżeli pan premier Donald Tusk mówi, że wojna może być za 2-3 lata, a ja się z nim w tej sprawie zgadzam, mówię o tej wojnie, o której wspomniałem wcześniej - na Łotwie, czyli o takiej skali ograniczonej, to może się okazać, że będziemy gotowi do wojny po wojnie - stwierdził gen. Skrzypczak.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Armia Putina jest słaba? Ekspert: Minął czas, kiedy mogliśmy się śmiać
WIDEO

Armia Putina jest słaba? Ekspert: Minął czas, kiedy mogliśmy się śmiać

- Trochę się naśmiewamy z rosyjskiej armii, ale część ekspertów uważa, że niesłusznie. Twierdzą, że armia Putina nie tylko podczas wojny nic nie straciła, ale jeszcze się powiększyła o 15 proc. Ostrzega przed tym także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i litewscy politycy. Czy rzeczywiście stanowi ona dla nas zagrożenie? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom" w WP, zwrócił się do swojego gościa, gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych. - Ten czas, kiedy mogliśmy się śmiać, minął bezpowrotnie. Dwa lata temu, gdy załamała się ofensywa ukraińska w obwodzie zaporoskim w czerwcu 2023 roku - ocenił gość programu. - Rosjanie systematycznie odtwarzają swoją armię, zawdzięczają to temu, że Putin przestawił przemysł na produkcję wojenną. Mogą również liczyć na wsparcie Chin, które bardzo pomagają materiałowo i technologicznie armii rosyjskiej - dodał. Jego zdaniem w ciągu ostatnich kilku miesięcy Rosjanie utworzyli od trzech do pięciu nowych dywizji, z których tylko część wysłano na front w Ukrainie. Przypomniał, że Rosjanie odtwarzają dwa korpusy armii w nowo powstałym Leningradzkim Okręgu Wojskowym. - Są to siły skierowane w stronę krajów nadbałtyckich i Finlandii. Nie należy wykluczać działań armii rosyjskiej, poza wojną hybrydową, bo należy pamiętać, że my jesteśmy w trakcie takiej wojny z Rosją wzdłuż naszej wschodniej granicy i krajów bałtyckich. Wszystko, co się dzieje w rejonie Bałtyku, jest również wojną hybrydową. Rosjanie przygotowują się moim zdaniem do tego, żeby ten potencjał, który odtwarzają, wykorzystać do destabilizacji sytuacji w regionie krajów bałtyckich. Najsłabszym państwem w strukturze NATO w tym regionie jest Łotwa - stwierdził gen. Waldemar Skrzypczak.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran