Rosja (strona 243 z 380)

Polak mieszka w ukraińskim okopie. "Jest ciężko"
8:00

Polak mieszka w ukraińskim okopie. "Jest ciężko"

Damian Duda, szef ochotniczego zespołu medyków pola walki "W międzyczasie" mówił w programie "Newsroom WP", że morale ukraińskich żołnierzy są obecnie niskie. - Jest ciężko zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym - stwierdził. Dodał, że "składa się na to brak spektakularnych zwycięstw po stronie ukraińskiej" oraz "braki w uzbrojeniu". Medyk zauważył, że jak na razie, na froncie nie widać nowego sprzętu z USA, który został ujęty w pakiecie pomocowym, zatwierdzonym przez Biały Dom kilka tygodni temu. Polak przybliżył też warunki życia w okopie. Obecnie mieszka w ziemiance wraz z dziesięcioma innymi osobami. - Każdorazowe wyjście na zewnątrz z ziemianki kończy się ogniem artylerii albo ogniem z drona, więc nawet zwykłe czynności fizjologiczne tutaj są naprawdę walką o życie - zrelacjonował. Dodał, że w rejonie walk panuje "krajobraz księżycowy". Drzewa są powywracane lub spalone, a w ziemi często widać leje po pociskach. - Nie mamy tutaj dostępu do pełnowartościowego jedzenia, nie mamy dostępu do odpowiedniej temperatury, więc nawet zwykłe przeziębienia zaczynają być problemem - dodał Duda. Przekazał, że grupa medyków, którą kieruje, prowadzi zbiórkę na niezbędny w ich pracy sprzęt. Chętni mogą też dołączyć do zespołu. Szczegóły dotyczące zbiórki i rekrutacji można znaleźć na stronie wmiedzyczasie.org.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Rosjanie stracili dwa statki na Morzu Czarnym. Były na nich ładunki dla armii Putina
1:21

Rosjanie stracili dwa statki na Morzu Czarnym. Były na nich ładunki dla armii Putina

Co za ironia losu dopadła Rosjan. W niedzielę w Cieśninie Kerczeńskiej łączącej Morze Czarne z Morzem Azowskim doszło do katastrofy dwóch rosyjskich tankowców. Tym razem nie był to atak Ukraińców. Agencja Reutera udostępniła nagrania z feralnego dnia dopiero w środę i widać na nich, jak jeden ze statków już jest prawie na dnie. Z morza wyłaniał się jedynie dziób tankowca. Po kilku godzinach to samo spotkało maszynę, z której jeden ze świadków zdarzenia nagrywał wszystko telefonem. W pewnym momencie można zauważyć, jak służby porządkowe sprzątają pobliskie plaże, a z wody wypływają kompletnie czarne kaczki czy łabędzie. Oba statki, liczące ponad 50 lat, przewoziły łącznie około 9 tys. ton mazutu (ciężkiego oleju opałowego) przeznaczonego dla rosyjskiej armii. W wyniku silnego sztormu jednostki przełamały się na pół i zatonęły, powodując wyciek około 3,5 tys. ton mazutu do wód Cieśniny Kerczeńskiej. Skutki ekologiczne tego zdarzenia są poważne. Mazut dotarł do wybrzeży Kraju Krasnodarskiego, zanieczyszczając około 40 kilometrów plaż, w tym popularne kurorty takie jak Anapa. Zanieczyszczenie spowodowało śmierć tysięcy zwierząt morskich, w tym ryb, skorupiaków i delfinów. Greenpeace ostrzega, że jest to jedna z największych katastrof ekologicznych na Morzu Czarnym spowodowanych przez człowieka.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki