Rafał Trzaskowski (strona 50 z 140)

Polacy o Trzaskowskim i Martyniuku. "Nie wiem, co to za sojusz będzie"
WIDEO

Polacy o Trzaskowskim i Martyniuku. "Nie wiem, co to za sojusz będzie"

Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, odwiedził ostatnio województwo podlaskie, gdzie spotkał się z mieszkańcami i przedsiębiorcami. W trakcie wizyty spotkał się również z gwiazdą disco polo Zenonem Martyniukiem. Prezydent Warszawy opublikował w mediach społecznościowych nagranie z piosenkarzem, na którym razem mówią: "Jak do tego doszło? Nie wiem. Czy będzie ciąg dalszy? Czas pokaże". Reporter Wirtualnej Polski Marek Gorczak zapytał mieszkańców Białegostoku, co sądzą o takim zestawieniu. - Kandydat na prezydenta i tu król disco polo? Jakieś to takie niesmaczne - mówi jedna z kobiet. - No nie wiem, co to za sojusz będzie. Pan Zenek Martyniuk nie jest złym człowiekiem, ale co myśli trudno powiedzieć. Może (Rafał Trzaskowski - przyp.red.) jakoś tak, troszkę więcej wyborców chce zdobyć - mówi natomiast inna kobieta. Jednak nie każdemu podoba się taka kombinacja. Inna z kobiet mówi, że “nie bardzo jej pasuje ten układ”.- Każdy powód jest dobry, żeby zebrać głosy sobie, a przecież Podlasie słynie z disco polo - dodaje. Inna mieszkanka Podlasia zauważa, że na Sylwestrze w Chełmie, który organizowała Telewizja Republika, śpiewali inni artyści disco polo i dlatego Martyniuk spotkał się z Trzaskowskim. - Dla mnie to jest wyraźne poparcie dla pana Trzaskowskiego. Trochę jestem zdziwiona - zauważa. - Pan Trzaskowski szuka teraz sobie poparcia, bo ostatnio chyba mu spadły notowania - mówi mieszkanka Białegostoku. - Ta różnica między Karolem Nawrockim a nim jest bardzo mała, więc szuka. A jednak Martyniuk ma popularność wśród Polaków - dodaje. Innej z kobiet w ogóle nie podoba się takie połączenie. - Polityka to jest polityka, a muzyka to jest zupełnie co innego. Także uważam, że tu nie powinno się tak bardzo spoufalać - mówi nam.
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Spółka paliwowa za 3 zł? "Bałabym się, że będą ludzie z kałasznikowami za mną biegali"
WIDEO

Spółka paliwowa za 3 zł? "Bałabym się, że będą ludzie z kałasznikowami za mną biegali"

Dziennikarze Wirtualnej Polski ustalili, że kontrahentem Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie została spółka należąca do Rosjan i powiązana z Gazpromem. Rosjanie za 3 zł sprzedali wart kilkaset mln zł biznes powiązanym z nimi Polakom. Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska w programie "Tłit" mówiła, że sama by się nie odważyła na taki zakup. - Bałabym się, że potem będę miała ludzi z kałasznikowami, którzy będą za mną biegali - mówiła. Podkreśliła, że cała transakcja była "czynnością dla pozoru". Ma też uwagi do kroków MSWiA. - Ja się zastanawiam, czy jakaś ochrona kontrwywiadowcza w tej sprawie zafunkcjonowała, czy ktoś się rzeczywiście tym zainteresował, że to są osoby, które po pierwsze od lat są związane z firmą rosyjską, po drugie wiadomo, że są "słupami" i że dalej będą prowadzić biznes, z którego w jakiś sposób zyski będą przekazywane Rosjanom - mówiła. Żukowska ma też uwagi, jak resort zachowałby się, gdyby sprawa dotyczyła miasta, którym nie rządzi prezydent z Koalicji Obywatelskiej. Według niej władze MSWiA podeszły do sprawy "minimalistycznie". - Chciałabym, żeby ministerstwo przemyślało, jakie też wysyła komunikat na zewnątrz, komunikat do Rosji, do Rosjan, bo ten komunikat w tej chwili brzmi, że można w Polsce robić, jak się jest Rosjaninem, interesy na słupa i tym samym omijać sankcje, ośmieszając tym samym całą instytucję sankcji - mówiła. Dodała, że według niej nie powinno być w tej sprawie dymisji.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Adam Zygiel Adam Zygiel