Krajowy Plan Odbudowy (strona 9 z 18)

Kamienie milowe dla krajów UE. Eksperci szczerze o Zielonym Ładzie
WIDEO

Kamienie milowe dla krajów UE. Eksperci szczerze o Zielonym Ładzie

- Myślenie o tym Zielonym Ładzie było już wcześniej. On został uchwalony pięć lat temu. Proces legislacyjny długo trwa. Jest to pakiet wielu różnych dyrektyw, można to traktować, jako taką regulację horyzontalną, czyli obejmuje różne polityki. Oprócz polityki rolnej, Zielony Ład obejmuje też politykę przemysłową - mówiła dr hab. Marta Witkowska z Uniwersytetu Warszawskiego. W studiu WP gośćmi dziennikarza Pawła Pawłowskiego byli eksperci od spraw związanych z UE. W ramach rozmów o 20-leciu Polski w UE zapytaliśmy naszych gości, jak zmieniły się na przestrzeni lat kroki milowe dla państw członkowskich, które trzeba spełnić, by zachowana była integracja rządów krajów całej UE. Zdaniem dr Witkowskiej, podczas największego rozszerzenia w historii UE, głównym celem Brukseli były zmiany polityce przemysłowej. Dr Witkowska uważa, że dziś jest podobnie. UE stopniowo wprowadza założenia Zielonego Ładu, by nie tylko te zmiany wystąpiły w sektorze rolnictwa, ale także w dalszym ograniczeniu emisji spalin i poprawy życia Europejczyków. Gorący temat, który w ostatnim czasie rozgrzewa internautów, poruszył w studiu WP dr Paweł Kowalski, gdzie wytłumaczył, jak auta elektryczne są ważne dla Starego Kontynentu i jak przyczyniły się do poprawy jakości powietrza w Chinach. - Byłem kilka miesięcy temu w Chinach. Wcześniej byłem w 2018 roku. Jadąc z lotniska zimą do Pekinu, wcześniej tam zawsze był teren spowity smogiem. Tam nawet latem było trudno oddychać. Tym razem, jadąc zimą, ja widziałem oddalone o kilkadziesiąt kilometrów góry - zapewnił dr Paweł Kowalski z Uniwersytetu SWPS. Jak dodali nasi rozmówcy, choć wdrażanie Zielonego Ładu postępuje, kraje członkowskie różnią się tempem jego realizacji, co jest wynikiem różnych uwarunkowań gospodarczych, politycznych i społecznych. Obejrzyj całą rozmowę, by dowiedzieć się więcej o zmianach, występujących na przełomie ostatnich lat w polityce prowadzonej przez UE. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
20-lecie Polski w UE. Eksperci o zaletach i wyzwaniach dla Warszawy
WIDEO

20-lecie Polski w UE. Eksperci o zaletach i wyzwaniach dla Warszawy

- Sumując 20 lat, należy powiedzieć, że w tym roku świętujemy te dwie dekady funkcjonowania w UE, ale nie tylko my jako Polska. To jest 20-lecie bardzo dużego rozszerzenia, największego rozszerzenia UE. Świętowanie oznacza też podsumowanie. Te rozszerzenie to było wyzwanie dla UE - mówiła dr hab. Marta Witkowska z Uniwersytetu Warszawskiego. W studiu WP gośćmi dziennikarza Pawła Pawłowskiego byli eksperci od spraw związanych z UE. W ramach rozmów o 20-leciu Polski w UE zapytaliśmy naszych gości, jakim wyzwaniem było dla Warszawy przystąpienie do UE, a także jak ostatnie dwie dekady przełożyły się na wyzwania dla państw członkowskich, w tym Polski. - Im dalej jesteśmy od konfliktu, tym mniejsze jest przekonanie wśród młodszych ludzi, że to jest potrzebne. Gdybyśmy mieli sobie wyobrazić, że nie ma UE i mielibyśmy posadzić obok siebie rządy Francji, Niemiec, Polski, Węgier i dyskutować o przekazaniu kompetencji do nowej organizacji to, by raczej nie wyszło. Udało nam się stworzyć organizację, która faktycznie ma te elementy zjednoczeniowe. To, co może doprowadzić do pewnego rozluźnienia i nastrojów antyeuropejskich, to jest prowadzenie polityki. Dziś największym wyzwaniem, to jest polityka migracyjna - przyznał dr Paweł Kowalski z Uniwersytetu SWPS. Eksperci przyznali, że przez ostatnie 20 lat integracja UE znacząco się rozwijała, prowadząc do głębszych więzi gospodarczych, politycznych i społecznych między państwami członkowskimi. Co parę lat, powstają jednak poważne wyzwania, z którymi muszą zmierzyć się rządy całej Wspólnoty, zwłaszcza w zakresie dostosowania do wspólnych polityk i ograniczeń suwerenności. Obejrzyj całą rozmowę, by dowiedzieć się więcej. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Pomysł Turcji ws. kebabów rozgrzał UE. Polacy wydali werdykt
WIDEO

Pomysł Turcji ws. kebabów rozgrzał UE. Polacy wydali werdykt

- To jest, jak z ochroną praw autorskich. Jak ktoś jest autorem czegoś znakomitego, to chce czerpać z tego tantiemy, jak ktoś inny też chce to produkować. Jeżeli ktoś chce dbać o jakość jakiegoś produktu i chce z tego tytułu mieć ochronę praw autorskich, to ja jestem za. Zawsze można wytworzyć swój produkt, nazwać go inaczej i robić to tak, jak lubi to lokalna społeczność - przyznała nasza rozmówczyni, gdy zapytaliśmy ją o najnowszy pomysł Turcji ws. kebabów. Turcja rozpoczęła starania o uzyskanie dla kebaba statusu "gwarantowanej tradycyjnej specjalności" w krajach UE. Zatem tylko kebaby spełniające określone standardy produkcji, takie jak rodzaj mięsa i sposób jego przygotowania, mogłyby nosić nazwę "döner kebab" w krajach Unii Europejskiej. Marek Gorczak zapytał mieszkańców Białegostoku, a także jednego z właścicieli kebaba w mieście, co sądzą o takim pomyśle Turków. - Każdy kraj powinien robić kebaba po swojemu. Smak to region, nie chciałbym jeść jakiejś Turcji tutaj. - To jest dobry pomysł, to jest ich receptura, tak jak my mamy swoje podlaskie potrawy, to chcemy by były robione w ten sam sposób - przyznali popierający pomysł mieszkańcy. - Jestem przekonany, że w każdym kraju produkt jest opracowywany na swój sposób. Każdy naród, każdy klient ma swoje gusta. Nikt nie jest w stanie zmusić mnie do tego, bym robił to według ich receptur. Różnorodność jest dużo korzystniejsza - zapewnił właściciel kebaba w Białymstoku. Pomysł Turcji nie spodobał się niemieckim właścicielom kebabów. Sprzeciwili się oni takiej ustawie UE, ponieważ obawiają się ekonomicznych konsekwencji oraz ograniczeń w swobodzie przyrządzania tego popularnego dania. Co jednak dokładnie twierdzą o wszystkim Polacy? Obejrzyj całą sondę z Białegostoku, by poznać więcej szczegółów tej sprawy. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.