WAŻNE
TERAZ

Dymisje w warszawskim ratuszu to nie koniec? Mogą polecieć kolejne głowy

śląsk (strona 10 z 259)

Sensacja archeologiczna na Śląsku. Odkrycie sprzed 2,6 tys. lat
1:13

Sensacja archeologiczna na Śląsku. Odkrycie sprzed 2,6 tys. lat

To unikat i prawdopodobnie najstarsze takie odkrycie na tych ziemiach. Podczas badań w rejonie podbielskich Kobiernic i Porąbki archeolodzy odkryli wyroby z brązu i żelaza. Według Bogusława Chorążego z Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej pochodzą one sprzed 2600 lat i mogą być to najstarsze przedmioty na tych ziemiach. W trakcie prac odkryto tu kilkadziesiąt wyrobów z brązu i żelaza datowanych na okres wczesnej epoki żelaza (750–400 p.n.e.). Prehistoryczne skarby mają niezwykle istotną wartość naukową. Odkryto między innymi zapinki, szpile, bransolety spiralne i naszyjniki, a także grzywny żelazne, które były importowane z obszarów dorzecza górnego Dunaju i górnego Renu. Na ziemiach polskich, a także na terenie Europy Środkowej zabytki te występują sporadycznie. Były produkowane na obszarze górnodunajsko-reńskich ośrodków produkcyjnych, leżących na terenie dzisiejszej Szwajcarii, Lotaryngii, Alzacji i Bawarii. Odkrycie wskazuje być może na funkcjonowanie ważnego szlaku komunikacyjnego, który mógł przebiegać doliną rzeki Soły. Niewykluczone jest, że łączył on tereny dorzecza Dunaju z obszarami położonymi na północ od Karpat. Prace w rejonie podbielskich Kobiernic i Porąbki trwały dłuższy czas, jednak dopiero niedawno eksperci ze Stowarzyszenia Eksploracyjno-Historycznego Szaniec 1863 poinformowali o swoich znaleziskach. Będzie je można oglądać w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej od 30 kwietnia.
Malowidło z XVIII wieku ukryte za ołtarzem. Zaskakujące odkrycie na Śląsku
1:13

Malowidło z XVIII wieku ukryte za ołtarzem. Zaskakujące odkrycie na Śląsku

W trakcie prac konserwatorskich w sanktuarium św. Walentego w Bieruniu za ołtarzem natknięto się na niezwykłe malowidło z XVIII wieku. Dzieło sprzed ok. 300 lat znajdowało się, w przeważającej części, ukryte pod warstwą przemalowań i brudu. Polichromia przedstawia Chrystusa Ukrzyżowanego oraz trzy postacie klęczące pod krzyżem, przyodziane w liturgiczne szaty protestanckie. Bezcenny zabytek został odsłonięty przez zespół konserwatorów z Pracowni Konserwacji Dzieł Sztuki Ars Catholica – 4Art z Chorzowa, który pracuje pod przewodnictwem dr Anny M. Zadory. Ekspertka przyznała, że odkryciu towarzyszyło początkowo zdumienie i ekscytacja. W rozmowie z Wirtualną Polską, dr Zadora podkreśliła świetny stan, w jakim zachowało się XVIII-wieczne dzieło. - Nie możemy wyjść z podziwu nad doskonałością warsztatu malarskiego. Mamy całkowicie zachowaną postać Chrystusa – podkreśliła dr Zadora. Odkrycie było fragmentem większej części, która została usunięta, prawdopodobnie w trakcie II wojny światowej. Wiadomo, że duchowni na obrazie wypowiadają słowa. Znajdująca się po lewej stronie postać mówi: ''Memento mei Deus'', co oznacza ''pamiętam o Tobie Boże''. Są to słowa zaczerpnięte z modlitwy lub pieśni. Specjalistów czeka jeszcze wiele pracy związanej z odkryciem tajemnic tego XVIII-wiecznego malowidła. - To nie koniec naszej przygody. Prace konserwatorskie trwają nadal i jeszcze długa droga przed nami. Także w zakresie odpowiedzi na pytania, jakie zrodziły się w związku z naszym odkryciem. Kim są przedstawieni duchowni? Dlaczego mają na sobie liturgiczne szaty protestanckie? A także: dlaczego tego typu grupa figuralna przedstawiona została za ołtarzem – stwierdziła na koniec dr Anna M. Zadora.