"To jest burek, pachołek pani Merkel". Aktor podsumował Donalda Tuska

- Teraz się uaktywnił, bo jemu lont pali się koło czterech liter, na niego są papiery - powiedział Janusz Rewiński o szefie PE Donaldzie Tusku. Mocno skrytykował także innych polityków Platformy Obywatelskiej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Janusz Rewiński
Janusz Rewiński (PAP/EPA, Fot: Jakub Kamiński)

Janusz Rewiński, popularny aktor i satyryk, nie boi się głośno mówić o swoich poglądach politycznych. W rozmowie z portalem wPolityce stanowczo wypowiedział się m.in. o relokacji uchodźców. Szczególnie gorzkie słowa kieruje w stronę Donalda Tuska.

Rewiński uważa, że były premier "nie jest już Słowianinem". Aktorowi nie podobają się słowa Tuska o konsekwencjach grożących Polsce, za nieprzyjęcie uchodźców. - On już jest z tego kręgu Śląska, koleżanki Bieńkowskiej, etc. Teraz się uaktywnił, bo jemu lont pali się koło czterech liter, na niego są papiery, rozpoczynając od zdjęcia, kiedy przy stole siedzi trzech „wybitnych” polityków: Sikorski, Tusk i Nowak u Putina i Ławrowa. Weźmy to zdjęcie i sobie patrzmy na to, kto kogo chciał ugrać przy tym stole, to jest pierwsza wizyta tych trzech pajaców u tygrysów. Kto to jest pan Tusk? To jest burek, pachołek pani Merkel - stwierdził aktor znany z roli Siary w "Kilerze".

W wywiadzie Rewiński nie oszczędza także Radosława Sikorskiego. Wyśmiewa plany wydania przez niego książki o 7 latach "wielkiej polityki". - To jest jegomość, który powinien figurować jako ewenement w sakli światowej. Jeżdżąc volkswagenem za pieniądze podatników polskich, jednocześnie latał samolotem i polski sąd to zatwierdził. To jest kompromitacja sądów polskich, tego pana i tego świata, który akceptuje jakieś wypowiedzi tego człowieka. Pamięta pan, jak on całował głownię szabli, jak się żegnał ze swoim ministerstwem obrony narodowej za Olszewskiego, to cały cyrk jest. A mamusia czeka, łzy, szabla, kampanie honorowe, rozdęte ego - mówił Janusz Rewiński.

Oberwało się również innym politykom PO. Grzegorza Schetynę Rewiński nazwał "nadmuchańcem". Tomasz Siemoniak to dla niego "facet, który pilnował lemoniady". - W Kongresie Liberalno-Demokratycznym siedział przy skrzynce coca-coli, która była ufundowana przez koncern Coca-Cola i pilnował - doprecyzował.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.