Pokazali, jak górale "chronią" swoje działki. "Jestem przerażony"
Rowerzysta najechał na metalowy ruszt wkopany na polu w okolicach Poronina. "O mało nie zginął. Jestem przerażony" - relacjonuje redakcji "Tygodnika Podhalańskiego" jego kolega. Wśród internautów głosy są podzielone. Jedni krytykują działania właściciela pola, inni rowerzystów, którzy jeździli po prywatnej działce.