tvp (strona 19 z 134)

Rewolucja w mediach publicznych. "PiS daje nam argumenty do dalszych działań"
WIDEO

Rewolucja w mediach publicznych. "PiS daje nam argumenty do dalszych działań"

Czy według pani mogłoby dojść do takiej sytuacji, że referendarz w KRS mógłby uznać, iż prezesem TVP jest Michał Adamczyk? Mieliśmy przecież kuriozalną sytuację, kiedy były prezes TVP z nadania PiS, mówię o prezesie Matyszkowiczu, podpisał rezygnację. Później był pełniący obowiązki prezesa były minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego Maciej Łopiński, za chwile było powołanie Michała Adamczyka, a jeszcze wcześniej prezes TVP Tomasz Sygut. To ile my mamy tych prezesów i który zostałby uznany przez sąd? - pytał Patryk Michalski gościa programu "Tłit" - wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Joannę Scheuring-Wielgus. - Jedynym prawidłowym jest oczywiście Tomasz Sygut - odparła bez chwili wahania wiceminister. - PiS swoimi działaniami, wyborami jednego i drugiego prezesa, okupacją budynków publicznych, mówię o PAP-ie czy TVP, daje nam, czyli ministerstwu kultury i osobom, które przejęły władzę, argumenty do kolejnych działań, kolejnych posunięć, jeśli chodzi o odbudowanie mediów publicznych. Oczywiście może być tak, że referendarz, który będzie podejmował decyzję, może podjąć taką samą decyzję jak ten, który wpisał do KRS Jacka Kurskiego jako prezesa TVP. Może machnąć ręką i powiedzieć sobie "ok, jest jakaś Rada Mediów Narodowych, nie wchodzę w szczegóły i wpisuję Adamczyka do KRS". Może tak być, ale może też być tak, że będzie miał inne zdanie i wpisze w KRS Tomasza Syguta. Zobaczymy, co będzie. Na pewno z tą decyzją będzie trzeba się pogodzić i później podejmować kolejne kroki - dodała. Prowadzący program zwrócił uwagę, że teraz będzie to miało trochę mniejsze znaczenie, ponieważ TVP będzie rządził likwidator. - Kto nim został? - dopytywał Michalski. - Dowiecie się państwo w odpowiednim czasie - odparła wiceminister. Nie chciała komentować doniesień, że może nim zostać Daniel Gorgosz, p.o. dyrektora biura spraw korporacyjnych. - A może pani potwierdzić, że nie zostanie nim Tomasz Sygut?- naciskał prowadzący program. - Nic nie mogę powiedzieć - odparła wiceminister Joanna Scheuring-Wielgus.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
"Sytuacja jak z kabaretu". Członek KRRiT o roszadach na fotelu prezesa TVP
WIDEO

"Sytuacja jak z kabaretu". Członek KRRiT o roszadach na fotelu prezesa TVP

- Na czwartek zapowiedziano pilne spotkanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Czego się pan po nim spodziewa? - z takim pytaniem Małgorzata Walczak, prowadząca program "Newsroom" w WP, zwróciła się do prof. Tadeusza Kowalskiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. - Właściwie nie wiem, czego mam się spodziewać, ponieważ dosyć enigmatycznie brzmi porządek obrad, mówi się o dyskusji o sytuacji w mediach publicznych. Zapewne większość KRRiT będzie chciała podjąć jakieś stanowisko czy uchwałę w sprawie ostatnich decyzji ministra kultury, ale nie mam projektu takiej uchwały. Domyślam się, że będzie to stanowisko krytyczne, aczkolwiek nie wiem, czy będę skłonny je podzielić, ponieważ bardzo często reprezentuję w tej sprawie odrębny punkt widzenia - odparł prof. Kowalski. - Czy patrząc na to, co dzieje się w mediach publicznych odnosi pan wrażenie, że mamy do czynienia z dwoma równoległymi światami? - zapytała gościa prowadząca program. - Przez pewien czas była próba wytworzenia takiej wirtualnej rzeczywistości. Próbowano kreować dwa zarządy, dwie rady nadzorcze, jakąś równoległość. Ponieważ nie zapadły żadne ostateczne decyzje, które podejmuje Krajowy Rejestr Sądowy, to wrażenie równoległości było. Rada Nadzorcza TVP, która teoretycznie została odwołana, powołała najpierw swojego pełnomocnika do pełnienia funkcji członka zarządu, co było z gruntu bez sensu. W ustawie o radiofonii i telewizji jest zapisane, że Rada Nadzorcza liczy trzech członków, a zatem, jeśli ona deleguje jednego - pana Macieja Łopińskiego - do pełnienia obowiązków prezesa zarządu, to ta rada przestaje istnieć. Chyba się zorientowano, że popełniono błąd, więc następnego dnia, to wygląda jak sytuacja z kabaretu, Rada Mediów Narodowych wyznaczyła swojego prezesa, czyli pana Adamczyka, którego status też jest zupełnie nieokreślony - odparł członek KRRiT. - No, właśnie, kto jest teraz prezesem TVP? - dopytywała prowadząca "Newsroom". - Wydaje się, że to już ma mniejsze znaczenie, ponieważ zgodnie z decyzją Walnego Zgromadzenia, TVP weszła w stan likwidacji - stwierdził prof. Kowalski.