tajwan (strona 9 z 23)

Kryzys chińsko-tajwański. Gen. Koziej: "To bardzo prawdopodobny scenariusz"
WIDEO

Kryzys chińsko-tajwański. Gen. Koziej: "To bardzo prawdopodobny scenariusz"

Agencja Reutera podała, że ok. 20 chińskich okrętów utrzymywało rano pozycje w cieśninie chińsko-tajwańskiej. Chińskie okręty miały wepchnąć się do strefy buforowej, a jednostki tajwańskie miały je monitorować. Zdaniem gen. Stanisława Kozieja kryzys chińsko-tajwański może być globalnie groźniejszy niż wojna w Ukrainie. - Tam jest ryzyko dojścia do bezpośredniego starcia dwóch mocarstw nuklearnych - ocenił w programie "Newsroom WP" były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - W Ukrainie jest inna sytuacja, bo ona nie ma broni nuklearnej. W stosunku do Tajwanu Amerykanie są bardziej zaangażowani. Flota amerykańska musi mieć swobodę działania. Konflikt zbrojny w tym regionie dotknąłby Amerykę bezpośrednio. Jest ogromne ryzyko, że tam może dojść do bezpośrednich starć zbrojnych między tymi dwoma mocarstwami. Zarówno Chiny, jak i USA starają się uniknąć takiego scenariusza. Być może będzie kontynuowany scenariusz najprostszy, czyli manewry. Władze chińskie pokazałyby swoim obywatelom, że są zdecydowane. To scenariusz pogrożenia palcem władzom w Tajpej, który jest realizowany. Drugi scenariusz to przedłużenie blokady, która z tych ćwiczeń wynika. Niewykluczone, że potrwają tygodniami do czasu zjazdu Komunistycznej Partii Chin i będzie potrzebny sygnał propagandowy, jak próba wymuszenia na władzach w Tajpej pokajania się. Chiny mogą uzyskać propagandowy urobek z tego kryzysu na użytek wewnętrzny. Niewykluczony jest wariant bardziej ryzykowny. Jeśli by to wymuszenie upokorzenia władz w Tajpej się nie powiodło, to (możliwe jest - red.) zajęcie kilku wysepek poza Tajwanem, które są we władaniu Tajpej, a są blisko Chin. (Chodzi o to - red.), by pokazać, że rozpoczął się proces reunifikacji Tajwanu do Chin. To bardzo prawdopodobny scenariusz - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Przekroczyli strefę buforową. Premier Tajwanu: Chiny to zły sąsiad
WIDEO

Przekroczyli strefę buforową. Premier Tajwanu: Chiny to zły sąsiad

Myśliwce Mirage wystartowały z tajwańskiej bazy lotniczej w Hsinchu w piątek rano, gdy Chiny wysłały okręty wojskowe i samoloty przez środkową linię Cieśniny Tajwańskiej. Według tajwańskiego Ministerstwa Obrony, kilka chińskich samolotów wojskowych i okrętów marynarki wojennej przekroczyło przez dziesięciolecia nieoficjalną strefę buforową między Chinami a Tajwanem. Przemawiając do dziennikarzy podczas ceremonii w Tajpej, premier Su Tseng-chang nazwał Chiny "złym sąsiadem" i powiedział, że ich działania wojskowe spowodowały wielokrotne odwołania na najbardziej ruchliwych trasach międzynarodowej żeglugi. Wezwał Chiny do skupienia się na opiece nad własnym narodem i zaprzestaniu prowokacji wojskowej. Według oficjalnej agencji informacyjnej Xinhua, w chińskich ćwiczeniach biorą udział żołnierze marynarki wojennej, sił powietrznych, sił rakietowych, sił wsparcia strategicznego i sił wsparcia logistycznego. Uważa się, że są to największe odbywające się w pobliżu Tajwanu pod względem geograficznym, a Pekin ogłosił sześć stref ćwiczeń otaczających wyspę. Ćwiczenia mają potrwać do niedzieli i obejmują ataki rakietowe na cele na morzach na północy i południu wyspy, będące echem ostatnich dużych chińskich ćwiczeń wojskowych, mających na celu zastraszenie przywódców i wyborców Tajwanu, które odbyły się w latach 1995 i 1996.