J.Miller do Macierewicza: wszystko jedno, co pan krzyczy!
Poseł PiS Antoni Macierewicz na specjalnym posiedzeniu sejmowej komisji obrony powtórzył tezę, że "do katastrofy nie doszło na skutek uderzenia w ziemię, lecz była ona spowodowana wyłączeniem zasilania tego samolotu kilkanaście metrów nad ziemią". Oskarżył też Jerzego Millera jako przełożonego BOR. Minister spraw wewnętrznych zapewnił, że BOR - który formalnie nie odpowiada za przeloty VIP-ów - nie zaniedbał żadnych czynności podczas lotu prezydenta do Katynia 10 kwietnia 2010 roku. Po posiedzeniu sejmowej komisji, Jerzy Miller zaprezentował ustalenia z raportu na forum senatu.