Tomasz Komenda wyszedł na wolność i zabiera głos. "Myślałem, że mnie tam zabiją, byłem bity. Mam żal do jednej osoby"
Jego dramat trwał 18 lat. W więzieniu był bity, próbował popełnić samobójstwo. Raz już wisiał, ale koledzy z celi go odcięli. W końcu wrócił do domu, gdzie ma swój pokój. Na obiad zjadł ulubione gołąbki, które zrobiła jego mama. W pierwszym wywiadzie po opuszczeniu więzienia mówi wprost: to był horror.
T. Orszulak