Dla kogo była bomba z paczkomatu? Ścigany Ukrainiec ma swoją wersję
Ścigany listem gończym Jurij Kowalenko powiedział Wirtualnej Polsce, że bomba, którą w lipcu 2024 r. nadano paczkomatem w Krakowie, miała docelowo trafić do Rosji. Deklaruje chęć zeznawania, ale tylko u siebie w Ukrainie. Była funkcjonariusz kontrwywiadu zastrzega, że do takiej wersji należy podchodzić z ostrożnością. Pytamy prokuraturę i ABW, czy będą dogłębnie drążyć tę sprawę.