Niemcy postawili zarzuty Ukraińcowi. W tle plany zamachu
Niemiecka prokuratura oskarżyła obywatela Ukrainy o udział w spisku organizowany przez rosyjski wywiad. Według śledczych mężczyzna miał badać trasy przesyłek, które w kolejnym etapie mogły przenosić ładunki wybuchowe.
Najważniejsze informacje:
- Niemieccy prokuratorzy oskarżyli obywatela Ukrainy o udział w przygotowaniach do wysyłki paczek z ładunkami wybuchowymi.
- Według śledczych, mężczyzna działał na polecenie pośredników rosyjskiego wywiadu; wysłał przesyłki testowe z nadajnikiem GPS.
- Zatrzymano go w Szwajcarii w maju 2025 roku, a w grudniu przekazano Niemcom.
Niemcy oskarżyli obywatela Ukrainy o udział w spisku rosyjskiego wywiadu, mającego na celu detonację paczek w Europie.
Podejrzany Jewhen B. został aresztowany w Szwajcarii 13 maja ubiegłego roku, a w grudniu został przekazany do Niemiec.
Wiosną 2025 roku Jewhen B. i dwaj inni podejrzani, zidentyfikowani jako Daniił B. i Władysław T., wysłali dwie paczki z nadajnikami GPS z Kolonii w zachodnich Niemczech do Ukrainy. Mieli to robić na polecenie rosyjskich agentów wywiadu w Mariupolu.
Celem było zbadanie szlaków logistycznych pokonywanych przez paczki, aby później wysłać je z ładunkami zapalającymi, które miałyby zostać zdetonowane w Niemczech lub w drodze do części Ukrainy nieokupowanej przez Rosję. Śledczy przekonują, że transportowane w ten sposób ładunki miały spowodować jak największe szkody.
Rosja przygotowywała zamachy? Sprawdzano trasę z Niemiec do Ukrainy
Ambasada Rosji w Berlinie milczy w tej sprawie. Wcześniej Moskwa twierdziła, że oskarżenia o udział w spisku rosyjskich agentów są bezpodstawne. Jednocześnie Kreml nie przedstawił dowodów na poparcie tych zapewnień.
Źródło: Reuters