rada bezpieczeństwa narodowego (strona 5 z 6)

Przed spotkaniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Kosiniak-Kamysz o oczekiwanich
WIDEO

Przed spotkaniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Kosiniak-Kamysz o oczekiwanich

W południe odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w którym oprócz przedstawicieli władz wezmą udział również liderzy opozycji. Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski Władysława Kosiniaka-Kamysza o to czego oczekuje po tym spotkaniu. - Informacji. Jeżeli chcemy jedności i współpracy, to musimy mieć informacje, musimy mieć wiedzę - powiedział prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Od początku agresji rosyjskiej na Ukrainę mówiliśmy do pana prezydenta o spotkaniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. One odeszły. To prześciganie się w brutalności politycznej wróciło w ostatnich tygodniach i miesiącach, a nie ma spotkań RBN. One powinny być cykliczne. Powinny dotyczyć bezpieczeństwa narodowego, bezpieczeństwa energetycznego i bezpieczeństwa żywnościowego. Trzeba daleko idącej współpracy i kontynuacji, stąd moja zapowiedź, że jeżeli przejmiemy władzę i PSL będzie mieć na to wpływ, to będziemy kontynuować zakupy zbrojeniowe. To oświadczenie powinno paść ze strony innych. Nie wolno zmieniać strategii bezpieczeństwa co cztery lata, bo nie będziemy mieć żadnego bezpieczeństwa. Będziemy chcieli poznać działania związane z możliwym uruchomieniem art. 4 traktatu NATO. Informacje o działaniach podjętych przez rząd i o tym jak przygotowywać się na takie sytuacje w przyszłości. Złożę kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom ofiar. Nie można zapomnieć o żadnym człowieku. Władza mówi o tych osobach. Dzisiaj nie będzie sporu na posiedzeniu RBN, ale to nie może być tylko w dniu lub dzień po tragicznych wydarzeniach. Mieliśmy jedność w pierwszych dniach po katastrofie smoleńskiej oraz po wybuchu wojny w Ukrainie, ale co z tej jedności pozostało? Nic - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. - Nie chcę definitywnie formułować stwierdzeń, które nie są poparte pełną wiedzą. Oczekuję przedstawienia od prezydenta i premiera pełnego stanu rzeczy. Na pewno zagrożenie bezpieczeństwa, czyli jeden z elementów wiążących się z uruchomieniem art. 4, jest. Nie tylko przez to wczorajsze zdarzenie. Poczucie braku pełnego bezpieczeństwa i ono od 24 lutego jest obecne każdego dnia, ale my o nim zapominamy i przechodzimy do spraw małostkowych. Zapominamy co dzieje się za wschodnią granicą. Wczorajszy atak był największym atakiem na całe terytorium Ukrainy. Takiego ataku rakietowego nie było od 24 lutego, czyli od momentu rozpoczęcia agresji. Zdobycie Chersonia było ważnym momentem dla Ukrainy, ale nie definitywnym - podkreślił polityk.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Andrzej Duda nie zaprosił Donalda Tuska. "Bardzo się boi"
WIDEO

Andrzej Duda nie zaprosił Donalda Tuska. "Bardzo się boi"

Prezydent Andrzej Duda, w związku z sytuacją na Ukrainie, zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie ma się odbyć w najbliższy piątek. Udział w nim zapowiedzieli przedstawiciele wszystkich klubów i kół w Sejmie. O to, kto będzie reprezentował na nim Koalicję Obywatelską, pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu KO Borys Budka. - Dzisiaj wyślemy odpowiedź. Trwają rozmowy. Na pewno będziemy obecni na spotkaniu z prezydentem - zadeklarował. Budka pytany był też, czy Andrzej Duda wysłał zaproszenie do niego, jako szefa KO, czy do Donalda Tuska jako szefa Platformy Obywatelskiej. - Dostałem zaproszenie jako przewodniczący klubu KO. Formuła RBN przewiduje dwie równolegle formy - albo zaproszenie dla szefów partii politycznych, które mają swoją reprezentację w Sejmie, albo bezpośrednio dla szefów klubów i kół. Prezydent wybrał tę drugą formułę - wyjaśnił. W ocenie Budki jednak Andrzej Duda "powinien spotkać się z przewodniczącym Donaldem Tuskiem - byłym premierem, byłym przewodniczącym Rady Europejskiej, politykiem, który ma bardzo dużą wiedzę i doświadczenie jeżeli chodzi o kwestie międzynarodowe". - Cóż, być może pan prezydent nie za bardzo chciał takiego spotkania, dlatego wybrał właśnie taką formułę - stwierdził. Budka podkreślił, że w zaproszeniu zaznaczono, że jeżeli będzie prosił o obecność innej osoby, to żeby był to członek klubu i parlamentarzysta. - Mam wrażenie, że pan prezydent bardzo boi się spotkania z Donaldem Tuskiem. Zupełnie niepotrzebnie. Donald Tusk jest zawsze do dyspozycji jeśli chodzi o kwestie międzynarodowe czy bezpieczeństwa Polski. Chętnie by się podzielił swoją wiedzą i doświadczeniem - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman