prognoza pogody (strona 72 z 137)

Będą białe święta? Synoptyk o wstępnych prognozach
6:46

Będą białe święta? Synoptyk o wstępnych prognozach

Najbliższy weekend będzie pochmurny - mówił w programie "Newsroom WP" Mateusz Barczyk, synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Temperatura będzie bliska 0 st. C. Kierowcy powinni uważać na możliwe silne zamglenia. Nie będą one dominować. Drogi mogą być śliskie, a widoczność ograniczona do kilku tysięcy metrów. - Może to sprawiać wrażenie senności, mniejszej koncentracji i powinniśmy się przed tym bronić - mówił Mateusz Barczyk. - Raczej zachęcamy, by aktywizować nasz organizm w taką pogodę. Wychodzimy spod kocyka i staramy się w ciągu dnia wyjść na spacer i się przewentylować. Pogoda nie pomaga nam w dobrej aktywności. Starajmy się wyjść, nabrać świeżego powietrza. To pomoże nam przetrwać te pochmurne dni. Nowy tydzień zacznie się podobnie. Zima będzie trochę walczyć z jesienią, ale to będą podchody. Coś widać na horyzoncie w połowie przyszłego tygodnia. Mamy dwa scenariusze: wejście dużego chłodu, który może zwiastować zimową aurę lub wersja alternatywna czyli utrzymywanie się ciepłego powietrza z południa, który będzie nam przypominał o pogodzie październikowo-listopadowej niż grudniowej. Większe szanse ma w tej chwili ta wersja z nadejściem zimowej aury. Przewidywania na grudzień są takie, że będzie to grudzień w normie termicznej - ocenił synoptyk. Agnieszka Kopacz-Domańska dopytywała, czy czekają nas białe święta. - Niestety mróz nie zawsze idzie w parze ze śniegiem. Mogą pojawiać się zmiany pogody. W tych okolicznościach chłodu przyjdzie jedna i druga śnieżyca i trochę nam to wszystko zabieli. Na tę chwilę wygląda na to, że nie cała Polska będzie uprószona śniegiem. Mogą zdarzyć się przejściowe ocieplenia, więc tego śniegu nie gwarantowałbym na grudzień za dużo. Mogą być miejsca, które się wybielą. Północna połowa kraju może mieć więcej tego śniegu niż południe. Nie liczę tu gór - dodał.
Agnieszka Kopacz-Domańska

A. Kopacz-Domańska

Opcje
Atak zimy. Śnieżyce suną do Polski
4:51

Atak zimy. Śnieżyce suną do Polski

Skończyła się ciepła połowa listopada. Jak będą wyglądać najbliższe dni? O to Mateusz Ratajczak pytał w programie "Newsroom WP" Grzegorza Walijewskiego z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. - Do Polski dotarło arktyczne powietrze, co oznacza, że będzie chłodno. Tak jak pierwsza połowa listopada była bardzo ciepła, tak druga połowa będzie zdecydowanie chłodniejsza. Prognozy mówią, że chłodno będzie przynajmniej do 25-27 listopada. W piątek na Suwalszczyźnie temperatura nie będzie dodatnia. Tam maksymalnie -2 st. C. Na Mazurach, Warmii, ale też w północnej części Mazowsza temperatura maksymalna to 0 st. C. Cieplej będzie na zachodzie, tam ok. 2-3 st. C na plusie. Noce będą chłodne - ostrzegł ekspert IMGW. Jak dodał, w weekend będzie jeszcze zimniej. - W nocy temperatura przy gruncie będzie spadała na Suwalszczyźnie nawet do -7 st. C, pozostała część kraju będzie miała w nocy wartości ok. -4 st. C. Przez cały weekend w dzień temperatura będzie ledwo przekraczała 0 st. C - powiedział Walijewski. Czy to oznacza, że skończył się już czas, w którym można było zaoszczędzić na ogrzewaniu? - Tak. Dwa tygodnie temu mówiłem u państwa, że mniej więcej 15 lub 17 listopada warto zmienić opony. Ciepłe szaliki, czapki, rękawice, kurtka, buty - to się w najbliższym czasie przyda. Taka aura będzie przynajmniej do 25 listopada. A jeżeli chodzi o ogrzewanie, to pierwsza część listopada nas rozpieszczała. Mieliśmy czasem temperatury letnie. Druga część będzie zdecydowanie chłodniejsza - powiedział synoptyk. Jak mogą wyglądać końcówka listopada i grudzień? - Od 25 do 27 listopada widać ocieplenie z zachodu i z powrotem mogą powrócić wartości cieplejsze, ok. 9 st. C na plusie. Na wschodzie nieco chłodniej, ok. 4-5 st. C, ale jest szansa, że końcówka listopada będzie cieplejsza. W grudniu można spodziewać się temperatury całkiem normalnej jak na grudzień. Śnieg może pojawić się również na nizinach. Temperatura może spać do -10 st. C. Powoli zaczynają się niebezpieczne warunki na drogach. Mamy śnieg, deszcz ze śniegiem. To, co pada w dzień, w nocy zamarza, bo są ujemne temperatury. Na południu kraju w piątek możemy spodziewać się przyrostu śniegu od 10 do 15 cm. Będzie dosyć niebezpiecznie. Proszę o śledzenie ostrzeżeń i komunikatów IMGW - zaapelował synoptyk.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje
Nie trzeba będzie grzać? Ekspert odpowiada, jest prognoza na zimę
1
2:10

Nie trzeba będzie grzać? Ekspert odpowiada, jest prognoza na zimę

Końcówka października w wielu częściach Polski przypomina bardziej wiosnę niż środek jesieni. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski Grzegorz Walijewski z Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podzielił się prognozami dotyczącymi nadchodzącej zimy. Z jego wypowiedzi wynika, że pogoda pomoże oszczędzić na ogrzewaniu, choć nie da się z niego całkowicie zrezygnować. - Aura nam sprzyja. Patrząc na prognozy sezonowe na okres listopad-grudzień-styczeń, a nawet luty, patrząc na nasze prognozy w IMGW oraz prognozy angielskie czy amerykańskie, to mówią one, że zima ma być ciepła. Ma być cieplejsza niż zazwyczaj, ale nie oznacza to, że nie będzie chłodniejszych epizodów, oraz że nie pojawi się śnieg. On nie będzie się utrzymywał, na dłużej zagości jedynie w górach i obszarach Polski północno-wschodniej. Śniegu będzie mniej i raczej nie będzie tworzyła się pokrywa śnieżna. To raczej dobra informacja dla tych, którzy chcą zaoszczędzić, ale pamiętajmy: zapasy muszą być. Zima to okres chłodniejszy i mimo wszystko grzać będzie trzeba - podkreślił Grzegorz Walijewski. - Nawet patrząc na nasze mapy i na te kolory czerwone na nich, to można pomyśleć, że będzie ciepło i nie potrzeba będzie ogrzewania. Nic bardziej mylnego. Czerwone kolory oznaczają, że to będzie cieplejszy okres, ale to nie znaczy, że nie trzeba będzie grzać. Jak najbardziej będzie trzeba. Będą epizody z ujemną temperaturą, może ona spaść nawet do minus 20 stopni Celsjusza. Niemniej jednak cały okres ma być cieplejszy, więc możliwe, że mniej zużyjemy tego węgla lub będą takie dni, kiedy nie będziemy ogrzewania używać, bo po prostu będzie nam termicznie bardzo dobrze - dodał gość programu "Newsroom".
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje