pijani kierowcy

Morderstwo drogowe. Jak karać pijanych kierowców? Mocne słowa na ulicy
WIDEO

Morderstwo drogowe. Jak karać pijanych kierowców? Mocne słowa na ulicy

- Uważam, że tak, że kierowcy powinni być surowiej karani. Jeżeli ktoś siada za kółko, nie mając uprawnień i będąc pijanym, to jak najbardziej - mówili nasi rozmówcy, gdy zapytaliśmy ich, czy spowodowanie śmierci w wyniku wypadku powinno być traktowane jako "zabójstwo drogowe". W rządzie trwają prace nad projektem "zabójstwa drogowego", który ma być odpowiedzią na rosnące obawy społeczne związane z niebezpieczną jazdą kierowców, zwłaszcza w stanie nietrzeźwości. Reporter WP Marek Gorczak zapytał mieszkańców Białegostoku, co sądzą o ewentualnym karaniu nietrzeźwych kierowców, jak morderców za spowodowanie wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym. - Nie ma o czym mówić. To jest dobra kwalifikacja czynu, no bo niemniej jednak jest to zabójstwo. - Nie jestem za tym, kierowca zapłaci własnym sumieniem i tak. Będzie miał karę i będzie przeżywał. - Ten wypadek, co był ostatni w Warszawie, gdzie ktoś wsiada kolejny raz bez uprawnień i jest pijany, to jak najbardziej. - Naturalnie, a czym to się różni od normalnego zabójstwa, przecież człowiek, który siada za kierownicę powinien wiedzieć czym włada. Kierowcy powinni być sprawdzani, czy są w ogóle trzeźwi – usłyszeliśmy od mieszkańców Białegostoku. Nasz reporter poruszył też kwestię konfiskaty auta, która od kilku miesięcy grozi pijanym kierowcom, którzy zostali złapani. Przepis ten jednak budzi wiele kontrowersji. Obejrzyj cały materiał z Białegostoku, by poznać więcej szczegółów tej sprawy.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Nowe przepisy dla kierowców. Minister reaguje: "Na Boga!"
WIDEO

Nowe przepisy dla kierowców. Minister reaguje: "Na Boga!"

Konfiskata samochodów pijanych kierowców za jazdę powyżej 1,5 promila alkoholu oraz 0,5 promila w przypadku recydywy. Takie zmiany chce wprowadzić Ministerstwo Sprawiedliwości. Co w przypadku, gdy samochód jest wspólną własnością małżeństwa i nie zostanie odebrany, ale pijany kierowca zapłaci równowartość? Skutki będą odczuwalne więc dla całej rodziny. Patryk Michalski w programie "Tłit" pytał wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kaletę o istnienie luki prawnej w nowych przepisach. - Nie ma takiej luki. Przepisy dają możliwość reakcji sądowi, by mógł ocenić konkretną sytuację. Jest klauzula, która pozwala sądowi w nadzwyczajnych okolicznościach odstąpić od tej zasady. Istotą jest to i to mnie trochę dziwi, że jest już propaganda w sieci, że będzie naruszone święte prawo własności. Na Boga! Jak czytam głosy, że są wątpliwości, by kierowcom odbierać samochody, to mówię, że 1,5 promila alkoholu to warunek, by ten samochód odebrać! Trzeba wypuścić tego człowieka, by kolejny raz użył samochodu, jako pocisku do zabijania ludzi? - pytał retorycznie Kaleta. Co będzie się działo ze skonfiskowanymi samochodami? - Sąd lub prokurator może różnie zadecydować o ich przeznaczeniu. Samochód należący do kolegi Sławomira Nowaka, wart kilkaset tysięcy złotych, prokuratura skonfiskowała i służył na granicy w ostatnim roku. Przeznaczenie może być różne - stwierdził zastępca Zbigniewa Ziobry.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki