paryż (strona 5 z 30)

Burzliwy romans Marii Skłodowskiej-Curie. "Polska emigrantka rozbiła francuską rodzinę"
WIDEO

Burzliwy romans Marii Skłodowskiej-Curie. "Polska emigrantka rozbiła francuską rodzinę"

W zdominowanym przez mężczyzn świecie nauki Maria Skłodowska-Curie stała się ewenementem. Cały artykuł przeczytasz na portalu wielkahistoria.pl. Gdy jednak wyszło na jaw, że związała się z żonatym mężczyzną wybuch skandal, o którym mówiła cała Francja. Dążono nawet do deportacji Polki, która po śmierci Pierre’a Curie wdała się w romans. Wcześniej przez cztery lata Maria w samotności, przeżywała żałobę, będąc kompletnie pochłonięta pracą. W pewnym momencie w jej życiu pojawił się Paul Langevin. Uczeń Pierre’a i przyjaciel rodziny Curie. Żalił się Marii, że jego żona dopuszcza się aktów przemocy, a ich miłość już dawno przeminęła. W 1911 roku między Marią a Paulem wybuchł płomienny romans. Paul obiecywał rozstać się z żoną, nawet wyprowadził się z domu, ale nie podobało się to pani Langevin. Ta groziła Polce śmiercią i wynajęła detektywa, który wykradł korespondencję kochanków. Wówczas o skandalu mówiła cała Francja, zarzucając Marii rozbicie rodziny. Gazety rozpisywały się o kolejnej emigrantce, szkodzącej narodowi francuskiemu i wzywały do jej deportacji. Rozpętała się nagonka, a wybitna Polka była obrażanie na każdym kroku. Komitet Noblowski myślał nawet o absencji Marii, obawiając się, że obecność laureatki źle wpłynie na prestiż wydarzenia. Skłodowska-Curie oczywiście po Nagrodę Nobla pojechała, lecz skandal odbił się na niej m.in. problemami zdrowotnymi. Po aferze, pozostała jej jedynie praca, której oddała się bez reszty.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Protesty w Paryżu. Moment szturmu na budynek ministerstwa
WIDEO

Protesty w Paryżu. Moment szturmu na budynek ministerstwa

Kolejne protesty we Francji. We wtorek pracownicy kolei SNCF wyrazili swój sprzeciw wobec kolejnej restrukturyzacji jednostki transportu towarowego. Nowe plany ministerstwa Transformacji Ekologicznej zmuszają spółkę do masowych zwolnień ok. 500 zatrudnionych, by spłacić zaległe pieniądze Unii Europejskiej. Z tego powodu pracownicy SNCF zebrali się w Paryżu pod budynkiem ministerstwa z transparentami i środkami pirotechnicznymi, aby następnie przeprowadzić szturm na rządowy budynek. Nagranie z tego momentu udostępniła agencja Reutera. Widać na nim, że ludzie przebywający akurat w środku przestraszyli się protestujących i w popłochu uciekli na zewnątrz. Podczas gdy, co chwilę do środka wchodzili kolejni niezadowoleni obywatele Francji. W pewnym momencie odpalono racę i zaczęto krzyczeć hasła "SNCF nie jest na sprzedaż". Po niecałych 10 minutach na miejsce przyjechało kilka jednostek policji, by jak najszybciej opanować sytuację. Doszło do przepychanek między protestującymi i funkcjonariuszami, jednak nie trwało to zbyt długo i protestujący oddalili się od ministerstwa, ale nie zakończyli protestu, który miał trwać do godzin wieczornych. SNCF Fret został poinstruowany przez Komisję Europejską, aby zwrócić 5,3 miliarda euro w wyniku pomocy otrzymanej w latach 2007-2019. Aby uniknąć konieczności spłaty, SNCF Fret wdrożyła plan restrukturyzacji przedmiotowej przy współpracy z ministerstwem, co skutkować będzie przeniesieniem 20 proc. działalności SNCF Fret do konkurencji.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki