Waldemar Kuczyński: nie wybierajmy eurosceptyków
Wybory do Parlamentu Europejskiego są przez większość Polaków lekceważone. Niesłusznie. One są tak samo ważne, jak wybory sołtysa, prezydenta miasta, czy sejmu. Wszystkie dotyczą wyboru władz decydujących o naszych codziennych sprawach, choć na różnych piętrach decydowania. We wszystkich każdy ma mikroskopijną cząsteczkę wpływu, jeden głos pośród milionów tak, że wielu wydaje się on bez znaczenia. A jednak wszyscy decydujemy, jak pobiegną wydarzenia we wsi, mieście, kraju i w Europie. Jak ktoś policzył 60 proc. polskiego prawa powstaje w Strasburgu. To ogólne uzasadnienie, by wyborów europejskich nie lekceważyć, pasujące do Polaka, Portugalczyka i każdego z krajów członkowskich - pisze Waldemar Kuczyński w felietonie dla WP.PL.