WAŻNE
TERAZ

Nawrocki z Glapiński mają "polską alternatywę dla SAFE"

opozycja (strona 5 z 65)

Powrót handlu w niedziele. "Niech sami sprzedają"
WIDEO

Powrót handlu w niedziele. "Niech sami sprzedają"

Czy powrót handlu w niedziele to dobry pomysł? - Nie, dlatego że ludzie, którzy pracują, też sobie mogą odpocząć w niedzielę, tak jak i opozycja - skomentowała mieszkanka Białegostoku. - Opozycja niech sama staje i sprzedaje. Zobaczy, jak to dobrze jest. W niedzielę to wszyscy w domu, z dziećmi, obiad, telewizja - wyliczała inna seniorka. Jednym z pierwszych działań podjętych przez nowy rząd opozycji może być zniesienie wprowadzonego przez PiS zakazu handlu w niedzielę. W zamian zatrudnieni mieliby dostawać wyższe pensje. Reporter WP wybrał się z kamerą na Podlasie, by poznać opinie ludzi na ten temat. Polacy są podzieleni ws. tego pomysłu, ale wspierający tu od lat Prawo i Sprawiedliwość mieszkańcy wydają się mówić niemal jednym głosem. - Uważam, że sklepy wtedy powinny być zamknięte, bo niedziele są dla rodziny - przyznała inna kobieta. - W interesie Polaków jest to, by ludzie i rodziny mogły być ze sobą w niedziele. "Solidarność" o to walczyła - dodał mężczyzna. Większość zapytanych przez nas mieszkańców Białegostoku uważa, że niedziele powinny zostać niehandlowe. - Idiotyczny pomysł. Każdy chce trochę wypocząć - dodał kolejny senior. W słynnym "bastionie PiS" pojawiły się jednak głosy, że przy odpowiednim wynagrodzeniu pracowników handel w niedzielę miałby sens. - Ludzie są wolni, powinni móc robić zakupy także w niedzielę. Oczywiście pod warunkiem, że ci, co pracują, dostają 200 proc. stawki godzinowej, niech pracodawcy się sprężają - dodał zapytany na ulicy emeryt. - Kto chce, niech pracuje, oczywiście za większe pieniądze - skomentował inny mężczyzna. - Cokolwiek nowy rząd by nie zrobił, to ludzie i tak będą niezadowoleni - podsumowała mieszkanka Podlasia.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Polityk PiS przyciśnięty do ściany. "Trzeci raz powtarzam"
WIDEO

Polityk PiS przyciśnięty do ściany. "Trzeci raz powtarzam"

- Jak państwu idzie tworzenie koalicji rządowej? - zapytał wiceministra kultury Jarosława Sellina z PiS, gościa programu powyborczego Wirtualnej Polski, Michał Wróblewski. - Jeszcze nie ma decyzji prezydenta, komu powierza misję tworzenia rządu, ale prezydent powtarzał wielokrotnie, że uszanuje dobry, moim zdaniem, obyczaj polityczny, który wynika z konstytucji z 1997 roku, że tę misję powierza się zwycięskiemu ugrupowaniu - stwierdził Sellin. - Dlatego pytam, jak idzie Mateuszowi Morawieckiemu poszukiwanie większości, by mógł rządzić trzecią kadencję - dopytywał prowadzący program. - Powtarzam, prezydent jeszcze decyzji o powierzeniu misji tworzenia rządu nie podjął, ale zapowiada, że taką decyzję podejmie w naszym kierunku, czyli zwycięskiego ugrupowania. To, kto jest zwycięskim ugrupowaniem, jest chyba dosyć proste - ten kto wygrał wybory - odparł Sellin. Prowadzący rozmowę Michał Wróblewski nie dawał za wygraną, przypominając, że PiS zdobył 194 mandaty, co nie daje większości w Sejmie. - Czy rozmawiacie z innymi partiami i jak idą te rozmowy? - pytał polityka PiS. - Trzeci raz powtarzam: rozmowy zaczną się, gdy zostanie powierzona misja tworzenie rządu zwycięskiemu ugrupowaniu, a to wskaże kandydata na premiera, który te rozmowy zacznie - odparł Sellin. Nie wykluczył jednak, że być może toczą się w tej sprawie jakieś rozmowy nieformalne. Pytany, czy jest zdania, że należy rozmawiać w tej sprawie z PSL, który, jak twierdzi część polityków PiS, jest "naturalnym partnerem koalicyjnym". - Ja jestem za tym, żeby rozmawiać z każdym, kto zechce przyłączyć się do rządu - stwierdził Sellin. - Jak pan mnie pyta o realia, to ja panu odpowiem. Moim zdaniem, to będzie bardzo trudne, ale podjąć tę próbę należy - ocenił. - Emocje w tych elektoratach są takie, że będzie to bardzo trudne, bo te emocje są przede wszystkim antypisowskie - dodał Sellin.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski