Michał Wypij (strona 3 z 4)

Wotum nieufności dla Czarnka? "Porozumienie będzie go broniło"
WIDEO

Wotum nieufności dla Czarnka? "Porozumienie będzie go broniło"

- Ja się podpisuję pod oceną, przedstawioną przez posła Wypija, zachowań i wypowiedzi ministra Czarnka - oznajmił w programie "Newsroom WP" profesor Antoni Dudek. Ekspert pytany był o słowa posła Porozumienia Michała Wypija, który skrytykował wypowiedź ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka na temat Parady Równości. Zwrócił uwagę jednak na istotny fakt. - Poseł Wypij powiedział, że podobnie jak w przypadku Ryszarda Terleckiego, od którego Porozumienie się dystansuje, jednak ostatecznie - jak przyjdzie do głosowania (nad wotum nieufności - red.) - to będzie go broniło. I podejrzewam, że właśnie podobnie będzie z ministrem Czarnkiem - powiedział. - Najwyraźniej Jarosław Kaczyński dał jasno Jarosławowi Gowinowi (…) do zrozumienia, że czym innym są sprawy takich czy innych ustaw lub uchwał, a czym innym są sprawy personalne: jak ruszycie na jakiegoś mojego człowieka, to następnego dnia pan Gowin przestanie być członkiem rządu i będzie koniec koalicji. I moim zdaniem, to na razie działa - dodał prof. Dudek. - Dopiero uwierzę w tę prawdziwą krytykę, prawdziwe odejście, zdystansowanie się od tej polityki, jeśli posłowie tych mniejszych dotychczas koalicjantów PiS-u zagłosują za wotum nieufności wobec takiego czynnego, PiS-owskiego członka rządu - stwierdził prof. Antoni Dudek. Na koniec specjalista nawiązał również do wypowiedzi Bartosza Kownackiego o aborcji, który stwierdził, że jest to "gorsza zbrodnia" niż pedofilia. – Zjednoczona Prawica jest postrzegana jako formacja coraz bardziej fundamentalistyczna – ocenił.
Wiceprezes Porozumienia o Adamie Bielanie: chłop z widłami, który myśli, że jest Posejdonem
WIDEO

Wiceprezes Porozumienia o Adamie Bielanie: chłop z widłami, który myśli, że jest Posejdonem

- Organizowanie wyborów, doprowadzenie do tego, że Polacy, zamiast skupić się na walce z pandemią, musieliby wybierać, czy być ofiarami nachalnej kampanii wyborczej, byłoby skrajnym brakiem odpowiedzialności. Jeżeli chodzi o ewentualną atmosferę, która mogłaby sprzyjać Porozumieniu, to faktycznie mogłoby się okazać, że taki reset mógłby pozytywnie wpłynąć na budowę nowej koalicji. Ale nie będziemy przedkładać swoich interesów partyjnych ponad interes państwa. Z całą pewnością nie będziemy dążyć do przyspieszonych wyborów - zadeklarował wiceprezes Porozumienia Michał Wypij w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Rządzenie to nie dyskoteka, to kwestia odpowiedzialności. Umówiliśmy się na pewien projekt, wiemy, w jakim momencie jesteśmy. Kiedyś w podręcznikach historii to będzie osobny rozdział - okres pandemii. I tam wszyscy będziemy opisani według swoich decyzji i odpowiedzialności za nie. Czuliśmy tę odpowiedzialność w zeszłym roku i czujemy ją wciąż. I z całą pewnością nie będziemy dążyć (do wyborów - przyp.red.), nawet pomimo tego, że widzimy skrajnie nieodpowiedzialne zachowania niektórych naszych kolegów z koalicji - wyjaśnił. Pytany, kto jest "skrajnie nieodpowiedzialny", wskazał: "Ten, który próbuje nam wszystkim wmówić, że jest czwartą twarzą koalicji. Ten chłop z widłami, który myśli, że jest Posejdonem". - Jego agresywne działania zniechęcają nie tylko opinię publiczną, ale także polityków. Zjednoczona Prawica dzięki działaniu takich osób nie ma trwałej większości w Sejmie - podsumował Wypij.
Natalia Durman Natalia Durman
Porozumienie wystawi własnego kandydata na prezydenta? Zaskakująca deklaracja
WIDEO

Porozumienie wystawi własnego kandydata na prezydenta? Zaskakująca deklaracja

Czy premier Mateusz Morawiecki będzie kandydatem na prezydenta? - pytany był w programie "Tłit" poseł Michał Wypij (Porozumienie, KP PiS). Spekulacje na ten temat pojawiły się po ostatnim wywiadzie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dla Polskiego Radia 24. - Nie wiem jakie pomysły odnośnie do przyszłości politycznej mają koledzy z PiS - to jest ich sprawa. Jeżeli dalej tak będzie wyglądała współpraca w Zjednoczonej Prawicy, to my wystawimy własnego kandydata - odparł polityk. - Koledzy robią wszystko, żeby nas zniechęcić do projektu Zjednoczonej Prawicy, nad czym bardzo ubolewamy. Idea współpracy dla Polski jest kwestią najważniejszą, ale metoda szukania haków, czy uprawiania w ten sposób polityki, musi odrzucać - argumentował Wypij. - Mnie przede wszystkim odrzuca to, że jedną z twarzy Zjednoczonej Prawicy ma zostać ktoś, kto jest symbolem braku lojalności i zasad. Każdego porządnego człowieka twarz Adama Bielana będzie odrzucać. To jest jasne - wskazał poseł. - Jesteśmy osobną partią. W sytuacji, w której jedną z twarzy Zjednoczonej Prawicy ma być Adam Bielan, który próbował rozbić nasze środowisko, to wydaje mi się, że w ten sposób koledzy z PiS po pierwsze autoryzują jego bardzo agresywne działania, a po drugie mówią, że być może nie jesteśmy mile widziani w tej koalicji po tej kadencji. Tak to odbieram. W sposób naturalny musimy rozważać różne scenariusze - podsumował Wypij.
Natalia Durman Natalia Durman