Koronawirus w Polsce. Mateusz Morawiecki: "Szczyt zachorowań na przełomie maja i czerwca"
- Podchodzimy do tej kwestii z ogromną pokorą. Nikt na świecie nie wie, jaki będzie dalszy przebieg koronawirusa. Czy to będzie epidemia, która będzie trwała do czerwca lub sierpnia. Czy jesienią będzie nawrót duży, mały, a może nie będzie go wcale - mówił Mateusz Morawiecki o sytuacji w Polsce. Podczas wystąpienia w Sejmie premier podkreślił, że najważniejszym działaniem jest zatrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa w Polsce. - Funkcjonowanie ludzi na całym świecie zostało zakłócone. My w Polsce również funkcjonujemy w nowych, innych warunkach kryzysu - tłumaczył i dodał, że szczyt zachorowań w Polsce jest przewidywany na przełom maja i czerwca.