marsz niepodległości (strona 6 z 27)

"Czołem wielkiej kasie". Tyle zarobił Marsz Niepodległości Bąkiewicza. Wielka kwota
10:24

"Czołem wielkiej kasie". Tyle zarobił Marsz Niepodległości Bąkiewicza. Wielka kwota

Ponad 3 miliony 133 tys. złotych - tyle przychodu w 2021 roku trafiło na konto Marszu Niepodległości. Wirtualna Polska jako pierwsza publikuje sprawozdanie finansowe za zeszły rok stowarzyszenia, którego prezesem jest Robert Bąkiewicz. Z dokumentów wynika, że w 2021 roku przychód Marszu Niepodległości wyniósł dokładnie 3 133 117, 89 zł. To aż o ponad 1 mln 700 tys. więcej niż rok wcześniej (1 733 581,48 zł). Prawie 396 tys. pochodziło z 1 proc. podatku i wszystkie te środki - jak przekonuje Stowarzyszenie Marsz Niepodległości - zostały wydane na organizację wydarzeń patriotycznych oraz materiałów wideo z tych imprez. Znaczny przychód Robert Bąkiewicz wraz z innymi członkami organizacji pozyskali z darowizn. To niemal 798 tys. złotych, czyli o ponad 64 tys. więcej niż jeszcze w 2020 roku (64 624,51 zł). Duży przyrost środków widać też z prowadzenia zbiórek pieniędzy i kwest przez stowarzyszenie. W 2020 roku było to nieco ponad 95 tys. złotych (95 045,54 zł), a już rok później ponad 463 tys. złotych (463 096,55 zł). To, co najbardziej przykuwa uwagę, to środki z państwowych funduszy celowych. Tu stowarzyszenie zapisało ponad 1,3 mln przychodu (1 385 210,40 zł). Ponad 85 tys. złotych tej kwoty pozyskano z Narodowego Instytutu Wolności na tzw. media narodowe, czyli serwis internetowy, który należy do stowarzyszenia Bąkiewicza. Zdecydowana większość tej kwoty pochodzi z Funduszu Patriotycznego (1 300 000 zł). Rok wcześniej z dotacji Marsz Niepodległości nie dostał ani grosza. W 2020 roku stowarzyszenie Bąkiewicza po odliczeniu wszystkich kosztów zakończyło rok na plusie z zyskiem w wysokości 37,7 tys. zł (37 713,84 zł ). W 2021 roku ten zysk był o wiele wyższy i wyniósł aż - uwaga - prawie 1,6 mln (1 598 785,01 zł). To wzrost ponad 42-krotny! Więcej w materiale Klaudiusza Michalca.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec
Miller ostro o Bąkiewiczu: jego poprzednicy trafili do Berezy Kartuskiej
4:11

Miller ostro o Bąkiewiczu: jego poprzednicy trafili do Berezy Kartuskiej

Robert Bąkiewicz mówił na Marszu Niepodległości, o "europejskiej hołocie", która w Parlamencie Europejskim "pluła na polskiego premiera". - A jeszcze bardziej niegodna była hołota z Polski, która mówi po polsku, która pluła na polskiego premiera - dodał Bąkiewicz. Przekonywał też, że mamy w Polsce "wewnętrznych kolaborantów". - Ludzi, instytucje, które osłabiają państwo polskie. Telewizje, które kłamią, które oszukują Polaków, które grają na płytkich emocjach. Chcą nas osłabić. Nie ma na to zgody! - wykrzykiwał. - Środowiska radykalne uważają, że wszyscy europarlamentarzyści, którzy mają inne zdanie niż na przykład europosłowie PiS-u, to są jacyś przeciwnicy - skomentował wystąpienie Bąkiewicza były premier, europoseł Leszek Miller. Krytycznie odniósł się też do uwag Bąkiewicza na temat Niemiec. - To jest wyraźny przejaw wulgaryzacji naszej historii - ocenił były premier. - Ta historia jest skupiona głównie na dziejach militarnych, jest skrajnie uproszczona i ona ma budować dumę narodową, która nie włącza, ale wyklucza. Palenie portretu Donalda Tuska jest tego przejawem. Pan Bąkiewicz mówi tak, jak mówili jego poprzednicy sprzed lat. Przypomnę, że środowiska ONR-u, czy sam Obóz Narodowo-Radykalny został przez piłsudczyków zdelegalizowany w 1934 roku, a jego przywódcy znaleźli się w Berezie Kartuskiej - dodał. Zdaniem Millera "nadawanie stempla uroczystości państwowej Marszowi Niepodległości było całkowicie zbędne i ryzykowne" i trudno będzie wytłumaczyć Niemcom, hasła jakie podczas niego padały. Były premier przytoczył też słowa przedstawiciela policji dotyczące spalenia flagi niemieckiej podczas Marszu Niepodległości. - Stwierdził, że była to nieostrożność podczas obchodzenia się z ogniem. To jest po prostu komedia i wyraźne szyderstwo z ważnego faktu politycznego - dodał Miller. Jak w tej sytuacji powinien zareagować premier Mateusz Morawiecki? - Premier powinien przede wszystkim zaprotestować przeciwko nadaniu temu marszowi charakteru państwowego. Jeśli na to nie było go stać, to powinien dzisiaj zapytać policję, czy zidentyfikowali już autorów incydentów z paleniem flag i czy przedstawiono im zarzuty - odparł europoseł Leszek Miller.
Violetta Baran Violetta Baran